Kisiel znów Na Rozdrożu

Kisiel znów Na Rozdrożu

Jarosław Kaczyński, Jadwiga Emilewicz, Mariusz i Paweł Szataniakowie oraz Ryszard Pieńkowski zostali tegorocznymi laureatami Nagrody Kisiela.

Pić można, ale trzeba robić przerwy” – mawiał Stefan Kisielewski, przychodząc do swojej ulubionej kawiarni Café Rozdroże. Powstały w latach 70. lokal był blisko jego domu, miał przeszklone ściany i na ówczesne czasy był bardzo nowoczesny. Do dziś niewiele się tu zmieniło, choć jakiś czas temu PRL-owski sznyt w wystroju wnętrza zastąpił szalony styl lat 90. Do niedawna niemodny, ale ostatnio, dzięki hipsterskiej przewrotności, znów na topie. Przez lata właśnie w Café Rozdroże wręczano nagrody Kisiela. Później przez kilka lat gale organizowano w innych, w zasadzie bardziej prestiżowych miejscach. W tym roku wręczenie nagród znów odbyło się w nieco oldskulowym, kultowym wnętrzu przy placu Na Rozdrożu. W duchu Kisiela, który, jak w jednym z wywiadów mówił jego syn Jerzy Kisielewski, „nie znosił sztampy i braku fantazji”. – To właśnie tutaj pierwotnie były rozdawane nagrody Kisiela, które wręczał sam patron. Ludzie stali w oknach, to było ważne wydarzenie kulturalne, sam Kisiel zaś, on po prostu umiał rozmawiać ze wszystkimi – mówił Michał M. Lisiecki, prezes PMPG Polskie Media, wydawca tygodnika „Wprost”.

Kaczyński: Kisiel by nam przyklasnął

W tym roku Nagrodę Kisiela w kategorii polityk otrzymali ex aequo prezes PiS Jarosław Kaczyński i Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. – Jestem za tę nagrodę niezmiernie wdzięczny – napisał w podziękowaniu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że polityka, którą prowadzi PiS, to jego zdaniem po prostu przywracanie normalności. – Jest rzeczą dyskusyjną, na ile Stefan Kisielewski zgadzałby się ze stosowanym przez nas instrumentarium w najszerzej rozumianej polityce gospodarczej – przyznał Kaczyński. – Z jednej strony był bowiem liberałem, lecz z drugiej – wyznawał politykę zdrowego rozsądku, a i ten jego liberalizm był zabarwiony konserwatywnym odchyleniem. Nie ulega wątpliwości, że Kisielewski tęsknił za normalnością i pragnął żyć w normalnym państwie.

W tak silnej, jak to tylko możliwe, Rzeczypospolitej. I dlatego niejednemu naszemu przedsięwzięciu, moim zdaniem, by przyklasnął – przekonywał prezes PiS. – Ta nagroda to wyróżnienie dla całego zespołu gospodarczego rządu – mówiła z kolei Jadwiga Emilewicz. – To Kisielewski mówił o tym, żeby stawiać na wysokie technologie – dodała. Ryszard Pieńkowski, założyciel grupy INFOR, pomysłodawca i pierwszy właściciel „Dziennika Gazety Prawnej”, został nagrodzony w kategorii publicysta. – U źródeł tej nagrody leży docenienie popularyzacji wiedzy ekonomicznej – mówił Jacek Pochłopień, redaktor naczelny tygodnika „Wprost”. Z kolei za „doskonałą przyczepność w biznesie” w kategorii przedsiębiorca nagrodzeni zostali Mariusz i Paweł Szataniakowie z fi r m y Wielton. – To bracia, zbudowali firmę daleko poza granicami. Przeżywali wzloty i upadki, bo droga do sukcesu to nie wygodna autostrada – uzasadniał decyzję Jacek Pochłopień.

Precz z nudą

Powrót do Café Rozdroże sprawił, że nagroda odzyskała swą przewrotność i drapieżność. Także w formie – na bankiecie królowała wódeczka i tradycyjne dania, jakimi nieraz delektował się Kisiel – sałatki majonezowe, tatar, śledzik czy zimne nóżki. Obok oficjalnych gości, takich jak minister rodziny Elżbieta Rafalska, przemykali też przybysze bardziej swojscy. Na imprezę wkręciło się np. kilku stałych bywalców kawiarni, którzy dodali wydarzeniu lokalnego kolorytu, a przy okazji byli wyrazem ciągłości z czasami Kisiela. Nie obyło się też bez mininapięć towarzyskich: szef żydowskiej organizacji From the Depths Jonny Daniels tak krążył po kawiarni, by jego drogi nie przecięły się z Rafałem Ziemkiewiczem, byłym laureatem Kisiela, a ostatnio publicystą dobrej zmiany, który „zabłysnął” antysemickim wpisem na Twitterze. Oprawę artystyczną zapewniła młodzież z warszawskiego Zespołu Szkół nr 5 im. Stefana Kisielewskiego. Jej hiphopowy numer o Kisielu podbił serca wszystkich obecnych.

Dzieje Nagrody Kisiela są równie rogate i przewrotne, jak sam Kisiel, felietonista „Wprost” i twórca wyróżnienia. Od samego początku patronat nad „Kisielami” miała nasza redakcja. Wśród laureatów byli m.in.: Paweł Kukiz, Janusz Korwin-Mikke, Władysław Bartoszewski, Lech Wałęsa, Andrzej Olechowski i Aleksander Kwaśniewski. Nagrody od zawsze budziły kontrowersje – na tyle duże, że trzykrotnie w ogóle ich nie przyznano z powodu rozłamu w kapitule. „Rozłamowcy” założyli nawet własną Fundację im. Stefana Kisielewskiego. Ostatnio napięcia między stronami sporu jakby się uspokoiły. Być może więc w przyszłości Kisiel znów połączy różne środowiska. Jedno wiadomo: z całą pewnością nie będzie nudno. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Wsp. MAD

Okładka tygodnika WPROST: 17/18/2018
Więcej możesz przeczytać w 17/18/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także