Spór o nic

Spór o nic

Jeśli naprawdę PiS i prezydent Duda zamierzają teraz spierać się o kształt konstytucji – to srodze się na tym sparzą. Najpierw dlatego, że w kampanii przed wyborami komunalnymi każdy spór w łonie obozu rządzącego będzie wywoływać konfuzję i dezorientację prawicowych wyborców. Ale poza tą oczywistością są jeszcze co najmniej dwa powody wskazujące na absurd takiego sporu. Plan nadania Polsce nowego ustroju czy choćby poważniejszej noweli konstytucji kwietniowej z 1997 r. jest dziś polityczną baśnią. I ten prosty fakt sprawia, że debata na ten temat, jakby nie dotykała nawet najcięższych objawów ustrojowej choroby Rzeczypospolitej, ma charakter akademicki, a więc oderwany od realnej polityki, jaką powinny się zajmować głowa państwa i partia rządząca.

Okładka tygodnika WPROST: 17/2018
Artykuł jest zamknięty
Więcej możesz przeczytać w 17/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także