Miejsca dla taty premiera

Miejsca dla taty premiera

Mateusz Morawiecki, Kornel Morawiecki
Mateusz Morawiecki, Kornel Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
W wyborach samorządowych na listach Zjednoczonej Prawicy znajdą się ludzie z partii Kornela Morawieckiego Wolni i Solidarni.

Z Nowogrodzkiej przyszła dyspozycja, by na każdej liście w wyborach do sejmików wojewódzkich zostawiać po trzy wolne miejsca – mówi wpływowy polityk PiS, szef jednej z regionalnych struktur tej partii. Dodaje, że był zaskoczony, bo do tej pory mowa była o rezerwacji dwóch miejsc. Po jednym dla polityków związanych z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry i Porozumieniem Jarosława Gowina, czyli partii, które wraz z PiS tworzą koalicję Zjednoczona Prawica. Jak się okazuje, trzecie miejsce mają obsadzać ludzie Kornela Morawieckiego, który jest liderem Wolnych i Solidarnych. Potwierdza to nasz inny rozmówca związany z PiS. Według niego porozumienie z Morawieckim seniorem może być nawet szersze. – Nie chodzi jedynie o miejsca na listach do sejmików, lecz także o te, z których wybierani są radni miejscy, powiatowi czy gminni. Co więcej, ludziom Kornela Morawieckiego przyznano pewną pulę tzw. miejsc biorących, czyli m.in. prestiżowych „jedynek” – słyszymy.

Szeroki front

W ubiegły czwartek odbyło się spotkanie rady koalicji wyborczej Zjednoczonej Prawicy. W spotkaniu obok liderów partyjnych Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina wziął też udział premier Mateusz Morawiecki. Po co ludzie Kornela Morawieckiego na listach Zjednoczonej Prawicy? – Chodzi o pokazanie siły, szerokiego frontu, tego, jak nas jest wielu. Kierownictwo PiS zdaje sobie sprawę, że Morawiecki senior – nawet jeśli wprowadzi swoich ludzi do samorządów – nie jest w stanie zbudować silnej politycznej alternatywy, więc korzystniej było go wziąć na listy i zyskać nieco poparcia – tłumaczy nasz rozmówca z PiS. Z naszych informacji wynika, że PiS ma duże ambicje co do wyników najbliższych wyborów samorządowych. – Plan jest taki, by rządzić w co najmniej połowie sejmików wojewódzkich – słyszymy. W ostatnich wyborach samorządowych w 2014 r. PiS wygrał w ośmiu regionach, rządził jednak tylko na Podkarpaciu, w reszcie zawarte zostały bowiem koalicje PO z PSL.

Miejsca dla wSZEchpolaków

Naszych rozmówców z PiS zastanawia, kogo na listy przyprowadzi im Kornel Morawiecki. Jego ugrupowanie, zgodnie z informacjami z partyjnej strony, ma ledwie 34 koła w całym kraju i jest reprezentowane jedynie w 14 okręgach wyborczych. Trzon partii, poza Morawieckim seniorem, tworzą posłowie: Małgorzata Zwiercan, wyrzucona z klubu Kukiz’15 za głosowanie na dwie ręce, Sylwester Chruszcz, były prezes Ligi Polskich Rodzin, związany dawniej z Młodzieżą Wszechpolską, podobnie jak poseł Wolnych i Solidarnych Adam Andruszkiewicz, który był prezesem MW, a obecnie stoi na czele ugrupowania Endecja. Z nieoficjalnych informacji wynika, że regionalnie do WiS wstępują uciekinierzy z partii Gowina i ugrupowania Marka Jurka, którzy liczą, że po nominacji Mateusza Morawieckiego na premiera partia jego ojca będzie rosła. W kontekście osób, które mogą pod szyldem Wolnych i Solidarnych walczyć w wyborach samorządowych, usłyszeliśmy o Rafale Wiecheckim, który miałby ubiegać się o stanowisko szczecińskiego radnego, czy nawet radnego zachodniopomorskiego sejmiku. Wiechecki to związany z Chruszczem były Wszechpolak oraz były minister gospodarki morskiej z ramienia LPR, gdy rządził PiS w koalicji z Ligą i Samoobroną. Co ciekawe Wiechecki, obok Giertycha, jest obecnie pełnomocnikiem aresztowanego posła PO Stanisława Gawłowskiego. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 17/18/2018
Więcej możesz przeczytać w 17/18/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0