Wiceszef klubu PiS o protestujących w Sejmie: Jesteśmy świadkami reality show

Wiceszef klubu PiS o protestujących w Sejmie: Jesteśmy świadkami reality show

Jacek Żalek
Jacek Żalek / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Poseł Jacek Żalek nie kryje swojego negatywnego stosunku do protestujących w Sejmie opiekunów osób niepełnosprawnych. Według polityka jest to rodzaj reality show, w którym użyto dzieci jako zakładników.

– Jak przypominam sobie wypowiedzi przy poprzednim proteście rodziców, to to są mega stonowane i mega łagodne wypowiedzi. To właśnie jest kardynalna zasada konstytucji wpisana jako zasada pomocniczości i ona ma tyczyć właśnie tego typu przypadku osób, które same nie potrafią zaspokoić swoich potrzeb. To jest rola państwa i stać nas na to – mówił Jacek Żalek.

Poseł podkreślił, że tak jak całe Prawo i Sprawiedliwość chce pomóc rodzinom niepełnosprawnych. – Rząd pełnił wszystkie postulaty protestujących, a jedyne rozbieżności dotyczą formy wypłacania świadczenia rehabilitacyjnego – tłumaczył dodając, że powinno być być ono wypłacane w formie rzeczowej a nie finansowej, jak chcą protestujący. – Jest oczywistym, że to świadczenie ma służyć tylko dzieciom. Kiedy państwo chce zrealizować je skutecznie, musi mieć pewność, że nie zostanie ono przeznaczone na inne cele. Środki nie powinny płynąć na poprawę samopoczucia rodziców. Moim zdaniem, celem rodziców jest odgrywanie reality show, w którym dzieci zostały umieszczone w roli zakładników – powiedział polityk na antenie Radia Zet.

Zapytany o swoje wcześniejsze słowa, kiedy to mówiąc o proteście w Sejmie użył słowa „zwyrodnialcy” Żalek odparł, że nie chodziło mu o uczestników protestu a tych, którzy źle traktują swoje niepełnosprawne dzieci. – Mogą się zdarzyć ludzie, którzy nie przeznaczą tych pieniędzy na rehabilitację dzieci. (...) 99 proc. opiekunów niepełnosprawnych to ludzie o złotych sercach, ale mogą zdarzyć się także inni.

Zwyrodniali rodzice i dzieci jako zakładnicy interesów

Dzień wcześniej Jacek Żalek stwierdził, że "po tym, jak zachowują się opiekunowie w Sejmie jest przekonany, że nie można im dać tej gotówki". – Bo jeżeli jako żywe tarcze traktują swoje dzieci, to cóż dopiero dzieje się w domu, a mogą się zdążyć niestety zwyrodniali rodzice. Dzieci te czasami nie mają głosu. Bo są zamknięte, bo nie chodzą do szkoły – mówił. – Jeżeli na oczach całej Polski można traktować dzieci jak zakładnika do swoich interesów, to boję się, że w zaciszu domów może być niestety tak samo – stwierdził.

Poseł stwierdził ponadto, że nie ma instrumentów, aby sprawdzić, czy przeznaczone na ten cel pieniądze, zostałyby faktycznie wydane na potrzeby dzieci. – Nie ma możliwości sprawdzenia, czy te pieniądze zostały wydane na potrzeby tych dzieci, czy zostały w inny sposób wydatkowane na potrzeby opiekunów, i to jest przerażające – ocenił.

Po wypowiedziach polityka na Twitterowym profilu Prawa i Sprawiedliwości pojawiła się informacja, że Jacek Żalek jest posłem partii Porozumienie Jarosława Gowina a jego wypowiedzi nie są konsultowane z rzecznik PiS Beatą Mazurek.

Czytaj także:
Posłanka PiS: Znalazłabym paragraf na tych rodziców, którzy przetrzymują swoje dzieci w Sejmie

Czytaj także

 10

Czytaj także