Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna
Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna / Źródło: Newspix.pl / Marek Konrad

MEDIA OD KILKU DNI SPEKULUJĄ O MOŻLIWYCH ZMIANACH W RZĄDZIE. – Decyzja zapadła, ale uznano, że zostanie wykonana dopiero po wyborach samorządowych – mówi nasz rozmówca z kręgów rządowych. I dodaje, że na następcę Tchórzewskiego typowany jest Wojciech Myślecki, przyjaciel rodziny Morawieckich. – Jego nazwisko wzbudza ogromne kontrowersje w PiS, chociażby z powodu wypowiedzi, że jeszcze w tym roku dojdzie w partii do wojny twardogłowych z reformatorami – mówi nasz rozmówca.

W KANCELARII PREMIERA ZAPANOWAŁY NOWE PORZĄDKI. Ministrowie i wiceministrowie, którzy ostatnio odwiedzają gmach w Alejach Ujazdowskich, zaczęli być bardzo wnikliwie wypytywani przez Służbę Ochrony Państwa, do kogo się udają. – Jakby zwiększyło się zapotrzebowanie na wiedzę, co politycy robią w KPRM – mówi nasz rozmówca z kręgów rządowych. Jego zdaniem szczególne zainteresowanie wzbudzają goście wicepremier Beaty Szydło. – Zupełnie jakby ktoś, nie będę pokazywał palcem, chciał dokładnie wiedzieć, kogo Szydło przyjmuje i co się u niej dzieje – mówi nasz rozmówca. Czyżby premier poczuł się niepewnie?

A TYMCZASEM W OPOZYCJI DOSZŁO DO ZGRZYTU. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował wszystkim ugrupowaniom opozycyjnym podpisanie paktu dla niepełnosprawnych. To miało umożliwić niepełnosprawnym i ich opiekunom zakończenie protestu i wyjście z Sejmu. Plan był taki, że protestujący mieli wyjść pod hasłem, że z tym rządem nie da się rozmawiać, ale jest obietnica opozycji, że po wyborach zrealizuje ich postulaty, a więc można zakończyć protest. I wszystko pięknie by się udało, gdyby nie Platforma, która na podpisanie paktu nie przyszła.

TO ZNACZY SPÓŹNIONY WPADŁ NA KONFERENCJĘ POSEŁ MICHAŁ SZCZERBA Z PO i pakt podpisał, ale później tłumaczył, że zrobił to spontanicznie, bez uzgodnienia z kierownictwem partii. Rzecz w tym, że najpierw kierownictwo PO zgodziło się na ten plan, a później doradcy przekonali Grzegorza Schetynę, że na tej inicjatywie urośnie szef ludowców. PO nie bardzo wiedziała, jak się w tej sytuacji zachować, a więc na wszelki wypadek na podpisanie paktu nie przyszła. Tylko Szczerba wszystko popsuł.

NAJBARDZIEJ JEDNAK ZATRWOŻYŁA SCHETYNĘ WIEŚĆ, że Donald Tusk może zechcieć wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na wieść o takim scenariuszu miał powiedzieć zdenerwowany do swoich współpracowników: „Wtedy k… ja się nie będę liczył, bo to on zostanie patronem list zjednoczonej opozycji do Sejmu”.

Z TEGO TEŻ POWODU SCHETYNA ZACZĄŁ PRZEKONYWAĆ BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO, żeby kandydował do Parlamentu Europejskiego. – Ogromnie skonfudował tym byłego prezydenta, bo jakiś czas temu przekonywał go, by do Parlamentu Europejskiego nie kandydował – śmieje się polityk opozycji. – Cała Platforma huczy, że powrót Tuska do krajowej polityki, nawet via Bruksela, oznacza przesunięcie punktu odniesienia z obecnego lidera na byłego.

PO CO SCHETYNIE KOMOROWSKI NA LISTACH DO PE? – Były prezydent w naturalny sposób otwierałby listę warszawską, a wtedy Donald musiałby kandydować z Pomorza – tłumaczy nasz rozmówca. – Ale ponieważ to jest mniejszy okręg niż warszawski, to jest nadzieja, że w liczbach bezwzględnych Tusk nie osiągnąłby najlepszego wyniku i nie mógłby pretendować do roli zbawcy opozycji.

ALE STRATEG GRZEGORZ SCHETYNA PRZEWODNICZĄCEMU RE NIE DAJE POZNAĆ, że czuje z jego strony zagrożenie. Dlatego na nieoficjalnych rozmowach ma według naszych informacji spotykać się z Donaldem Tuskiem i przekonywać, że Platforma Obywatelska liczy, że będzie ich kandydatem na prezydenta. – Daje do zrozumienia Tuskowi, że od szorstkiej przyjaźni, która ich łączy, o wiele bardziej istotne jest, by PO odniosła dobry wynik wyborczy – mówi nasz rozmówca z Platformy.

PISALIŚMY JUŻ, ŻE WEDŁUG NASZYCH INFORMACJI PLATFORMĘ OBYWATELSKĄ chce opuścić europoseł Bogdan Zdrojewski, popularny polityk, były minister kultury i były prezydent Wrocławia. Podobno już tylko się zastanawia, czy samemu rzucić legitymacją,czy też dać się wyrzucić. Ale nie tylko on ma takie dylematy. Ma je też jego żona Barbara Zdrojewska. A wszystko przez brak zgody na nominację Michała Kazimierza Ujazdowskiego na kandydata na prezydenta Wrocławia. – Platforma we Wrocławiu się podzieliła. Oni nie są w stanie znieść, że Schetyna wrzucił im konserwatywnego polityka, byłego PiSowca – opowiada polityk PO.

OSTATNIO MEDIA OBIEGŁA INFORMACJA O ROZWODZIE MIĘDZY MARKIEM JURKIEM A PIS. Prezes Prawicy Rzeczypospolitej jest eurodeputowanym dzięki startowi z listy PiS. Członek jego partii Jan Klawiter, kandydując z listy PiS, został z kolei posłem. Do wyborów samorządowych, jak ujawniła „Rzeczpospolita”, Prawica Rzeczypospolitej pójdzie z Kukiz’15. Ale zdaniem naszego informatora rozstanie na prawicy jest pozorowane. – To Kaczyński wsadził Kukizowi Jurka. W ten sposób ma koncesjonowaną opozycję, a zniechęceni małym radykalizmem PiS prawicowi wyborcy zamiast odsunąć się, zagłosują na Marka Jurka – mówi nasz informator z Sejmu. I dodaje: – W ten sposób niepotrafiąca realnie się zjednoczyć opozycja będzie miała silnego przeciwnika, bo razem z Kukizem PiS zgarnie spory elektorat.

ZJEDNOCZONA OPOZYCJA ZACZYNA MIEĆ KŁOPOTY. Bo lewica przed wyborami nie chce się łączyć w koalicję z Platformą i Nowoczesną. – Bez lewicy poparcie dla zjednoczonych Platformy i Nowoczesnej nie będzie wysokie. A już teraz słychać, że Nowacka i inne ugrupowania lewicowe chcą iść oddzielnie do wyborów – mówi były polityk SLD. A w nieco dosadniejszych słowach o szerokim porozumieniu od wartości liberalno-lewicowych po wartości konserwatywne wypowiedziała się na Twitterze rzeczniczka SLD: „lewicowo-ch…wo-nie-wiadomo-jakie”. A te słowa dowodzą, że atmosfery na porozumienie lewicy z resztą opozycji nie ma.

Okładka tygodnika WPROST: 22/2018
Więcej możesz przeczytać w 22/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także