Polscy ambasadorzy

Polscy ambasadorzy

Zarząd CD Projekt
Zarząd CD Projekt / Źródło: Materiały prasowe, CD Projekt
Nie potrzebujemy fundacji do promowania Polski na świecie, bo najlepszymi ambasadorami marki Polska są nasi przedsiębiorcy.

Było już logo Polski z drzewkiem i rzeczką, promujące nasze walory turystyczne. Było logo Polski z ptaszkiem reklamujące polską edukację. Było logo z latawcem, logo „Teraz Polska”, logo z żaglówką, logo z koronką, logo ze sprężynką i takie z choinką – Ministerstwo Gospodarki chciało nim się promować wśród zagranicznch inwestorów, żeby przyjechali do Polski robić biznes. Mieliśmy już tysiące pomysłów na to, jak zareklamować nasz kraj za granicą. Logotypy nie pomogły. Nie pomogła też Polska Fundacja Narodowa, która z ćwierćmiliardowym budżetem miała, jak to mówiła ówczesna premier Beata Szydło: „Pokazywać Polskę piękną, Polskę przyjazną, Polskę, do której warto przyjechać”. Po dwóch latach działania PFN pokazała przede wszystkim swoje nieudacznictwo. Nic straconego. W zeszłym roku polski eksport zwiększył się o przeszło jedną dziesiątą w porównaniu z poprzedzającym rokiem. Za granicę wyeksportowaliśmy polskie towary warte prawie 204 mld euro. To polscy przedsiębiorcy, a nie żadne fundacje, są najlepszymi ambasadorami Polski za granicą.

Pralka i szafa od Polaka

Gdyby tak pomyśleć o jakiejś polskiej marce rozpoznawalnej za granicą, to jaka by to była? Autobusy Solaris z podpoznańskiej fabryki w Bolechowie, które jeżdżą już po drogach 32 krajów. Naczepy z wieluńskiej firmy Wielton. Są w końcu sprzedawane już w 35 krajach Europy, Azji, Afryki. Okna z nowosądeckiego Fakro, które na zagranicznych rynkach bije się o pozycję lidera z duńskim Veluksem. Stoły i szafy z lubawskiej firmy Szynaka, które można znaleźć w Arabii Saudyjskiej. Produkowane w Polsce pralki i lodówki, które w 85 proc. lądują za granicą. Wiadomo, że większość z nich należy do zagranicznych potentatów, ale mamy też swoją Amicę, która rocznie wysyła za granicę sprzęt AGD warty prawie 2 mld zł. Polskie mleko na półkach w chińskich sklepach od Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol z Grajewa. Eksportujemy też towary, których wiadomo, że w Polsce nie ma. Przychody z eksportu znanego producenta kaw i herbat z Ustronia stanowią już 60 proc. całej sprzedaży grupy Mokate.

Sad Europy

Ale są też polskie produkty, które marki nie mają. Mało kto wie, że to Polska jest największym producentem pieczarek w Europie i ich największym eksporterem na świecie. Jesteśmy też europejskim liderem w produkcji wiśni. Te z naszych sadów odpowiadają już za jedną trzecią całego unijnego rynku. Co trzecie jabłko sprzedawane w Unii Europejskiej pochodzi od polskich sadowników. Produkujemy najwięcej w całej Unii marchewek i ogórków gruntowych. Niedługo będziemy mieli szansę prześcignąć Holandię i stać się europejskim liderem w eksporcie mięsa drobiowego. Trochę trudniej będzie nam przeskoczyć takie pomidorowe potęgi jak Hiszpania czy Włochy, ale już jesteśmy w pierwszej piątce największych europejskich producentów tych warzyw.

Polski Steve Jobs

W budowaniu marki Polska trudno będzie nam dogonić Zachód, bo wiadomo, że nie mieliśmy równych szans na starcie. Niemcy utrwalali wiarygodność napisu „Made in Germany” głównie przez produkcję samochodów. Japonia przez sprzęt elektroniczny. Polska była wtedy w głębokiej komunie. Dzisiaj trudno będzie to powtórzyć, no chyba że dorobimy się polskiego Steve’a Jobsa. Ale czy on jest nam potrzebny? Może nie wyprodukujemy telefonu na miarę iPhone’a, ale widać, że już jesteśmy w stanie wyprodukować grę komputerową, w którą gra cały świat. Mowa oczywiście o „Wiedźminie”. Trzecia część przygód Geralta z Rivii „Wiedźmin 3: Dziki Gon” zgarnęła praktycznie każdą możliwą nagrodę, jaka jest na rynku. Polska produkcja została okrzyknięta grą roku, a warszawska firma CD Projekt, która ją wyprodukowała, studiem roku. Sprzedaż całej wiedźminowskiej trylogii przekroczyła już 25 mln egzemplarzy! I ta liczba obejmuje same podstawowe wersje gier bez dodatków takich jak: „Krew i wino” czy „Serce z kamienia”. Najnowsza, trzecia część gry półtora roku po premierze wygenerowała już dla CD Projekt ponad miliard złotych przychodów. To właśnie ta warszawska spółka została zwycięzcą tegorocznego rankingu „Polskich Ambasadorów”. Być może w przyszłości dołączą do niej kolejne firmy z branży. W tej chwili mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją na warszawskiej giełdzie. Wśród 10 spółek giełdowych, które generują obecnie największe obroty, znajdują się aż trzy polskie firmy gamingowe. Oprócz CD Projekt były też dwie kolejne warszawskie spółki: 11 bit studios i PlayWay. Każda z nich jest wyceniana na giełdzie na ponad miliard złotych. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 22/2018
Więcej możesz przeczytać w 22/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0