Sąd uchylił dekomunizację kilkunastu ulic w Warszawie. Nie będzie arterii Lecha Kaczyńskiego

Sąd uchylił dekomunizację kilkunastu ulic w Warszawie. Nie będzie arterii Lecha Kaczyńskiego

Warszawa
Warszawa / Źródło: Fotolia / FilipWarulik
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie unieważnił w poniedziałek 28 maja zmianę nazwy 12 warszawskich ulic m.in. Armii Ludowej, która została przemieniona na Lecha Kaczyńskiego.

Sędzia Piotr Borowiecki, który przewodniczył składowi orzekającemu podkreślił, że opinie Instytutu Pamięci Narodowej w sprawie zdekomunizowanych patronów ulic były bardzo lakoniczne. Sędzia podkreślił, że to wojewoda miał obowiązek samodzielnie wykazać, w jaki sposób dany patron propagował komunizm. W związku z tym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podjął decyzję o uchyleniu zarządzenia wojewody. Oprócz Armii Ludowej pozostać ma również 11 innych nazw ulic: 7 Stycznia, Służby Polsce, gen. Kaliskiego, Kulczyńskiego, Szadkowskiego, Wasilkowskiego, Wrońskiego, Bartosika, Bartoszka, Duracza, Szymczaka.

Przypomnijmy, alei Armii Ludowej w Warszawie nadał nazwę Lecha Kaczyńskiego Zdzisław Sipiera z PiS na mocy tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Rada Warszawy zaproponowała w grudniu, aby zmienić nazwę arterii na „Trasa Łazienkowska”. Pomysł PO w sprawie dawnej al. Armii Ludowej przyjęto stosunkiem głosów 31 do 24, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Za zmianą nazwy ulicy na Trasa Łazienkowska głosowali samorządowcy z PO, przeciwko byli radni z klubu PiS.

Swoje ulice na mocy tej samej ustawy otrzymali także Grażyna Gęsicka, Anna Walentynowicz i Stefan Melak, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Pojawiły się również ulice, których patronami będą artyści m.in. Marek Edelman, Przemysław Gintrowski, Wojciech Kilar oraz Jacek Kaczmarski czy Zbigniew Herbert. Także niedawno zmarła Olga Johann, wiceprzewodnicząca rady miasta, będzie miała swoją ulicę. Zastąpi Jana Szałka na Woli. Uhonorowani zostaną też zabici w czasach PRL Grzegorz Przemyk i Stanisław Pyjas (ich imionami zostaną nazwane odpowiednio ulice Bartosika na Pradze-Południe i Bartoszka na Mokotowie).

Czytaj także:
Dekomunizacja. Tablica z nazwiskiem Lecha Kaczyńskiego nie przetrwała w Gdańsku nawet dnia

Czytaj także

 19
    •  
      Poczta jest przeciez rzadowa, polska, a nie zydowska. Poczta Polska powinna nie przyjmowac listow z tymi komunistymi nazwami ulic. Nie doreczac, jesli byly wrzucone anonimowo do skrzynki. Tak robi dzis z listami do Stalingradu. Nie dorecza, choc wie, gdzie miasto lezy.
      Mamy "Poczte Polska" a nie niemiecka, ruska czy zydowska. Jest to instytucja rzadowa, za podatki. Powinna nie doreczac listow ze zlym adresem. Juz dzis nie dorecza listow pisanych na np. Stalinogrod czy Stalingrad, choc wie, co to za miasta (Katowice i Wolgograd dzis).
      Zaden "sedzia" nie moze nakazac Poczcie Polskiej przyjmowac listow do Stalinogrodu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, zeby nawet on sam tam sie urodzilRzadowa "Poczta Polska" powinna pisac na takich listach "Adres nieznany". Konstytucja nie zezwala wcale sedziom na uchylnie decyzji rzadowych albo uchwal i ustaw sejmowych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sedziowie nie sa "urzednikami krolewskimi", jak to jest w tzw. "demokracjach krolewskich" w tej Europie. Sedziowie nie moga np. orzec rozwodu, gdy to nie malzonkowie wnosza, ale sasiedzi! Tym sedziom to sie w brzuchach poprzewracalo.
      • Arterii im sie zachcialo , ohyda . Smiech na pol Europy i cala Polska .
        • Sąd uchylił dekomunizację kilkunastu ulic, taki to sad ,klika anty Polska,zdrajcy.....
          • W Gdansku tez probowali pogrywac z nowymi nazwami ulic i na szczescie z podobnym skutkiem .

            Czytaj także