Macierewicz i pieniądze sekty Moona

Macierewicz i pieniądze sekty Moona

Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz / Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
W latach 80. Antoni Macierewicz próbował budować ośrodek opozycyjny alternatywny wobec podziemnej Solidarności. Jednym ze źródeł finansowania miały być pieniądze sekty Moona.

To ustalenia Anny Gielewskiej i Marcina Dzierżanowskiego, autorów książki „Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana”, która nakładem wydawnictwa Znak ukazała się w księgarniach. „Po ucieczce z internowania Stołeczny Urząd Spraw Wewnętrznych nie ścigał A. Macierewicza listem gończym. Nie wszczęto również postępowania karnego. W takim stanie rzeczy aktualnie A. Macierewiczowi za ucieczkę z internowania nie grożą żadne sankcje karne. […] Według oceny Wydziału Śledczego SUSW, w świetle obecnie obowiązujących przepisów i ogłoszonej ustawy amnestyjnej nie ma podstaw prawnych do jakiegokolwiek ścigania i represjonowania A. Macierewicza”. To fragment notatki służbowej z 4 września 1984 r. sporządzonej przez gen. Zdzisława Sarewicza, ówczesnego szefa wywiadu. Podobnych dokumentów na przełomie sierpnia i września powstaje kilka. Dokumenty te kryją co najmniej dwie tajemnice. Po pierwsze, SB właściwie nie inwigiluje wówczas Macierewicza.

Okładka tygodnika WPROST: 24/2018
Artykuł jest zamknięty
Więcej możesz przeczytać w 24/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także