Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Robert Biedroń
Robert Biedroń / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski

PODOBNO 2 MLN ZŁ KOSZTOWAŁA AKCJA BILLBOARDOWA PO „PiS wziął miliony”, z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej. – Gdybym miał 2 mln zł na kampanię, to wydałbym je zdecydowanie lepiej – komentuje poseł opozycji.

WBREW TEMU, CO DONOSIŁY MEDIA, MIĘDZY GRZEGORZEM SCHETYNĄ A DONALDEM TUSKIEM NADAL ISKRZY. Wcześniej pojawiły się informacje, że politycy się pogodzili i rozdzielili swoje funkcje w polityce tak, by obecny szef PO pozostał liderem, jeśli przewodniczący Rady Europejskiej wróci do kraju. Donald Tusk zaś miałby być kandydatem Platformy na prezydenta. Zresztą oficjalnie politycy PO mówili, że widzą go w takiej roli. Choćby Sławomir Neumann, zaufany człowiek Grzegorza Schetyny, poinformował w rozmowie z „Super Expressem”: „Donald Tusk wróci na wybory prezydenckie. Do tego czasu Platforma musi wygrać wybory samorządowe, europejskie i parlamentarne”. Tylko że konflikt, który od lat tli się między Grzegorzem Schetyną a Donaldem Tuskiem zaczął ostatnio narastać. Do szefa Rady Europejskiej miały dotrzeć sygnały, że Grzegorz Schetyna szuka alternatywnego kandydata na prezydenta Polski. – Schetyna chce wykreować takiego Dudę w Platformie. Kandydat ma być młody i nieoczekiwany – mówi nasz informator.

HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ POJAWIŁA SIĘ W RADIU TOK FM, gdzie stwierdziła, że Patryk Jaki nie czuje Warszawy i dba tylko o swoją karierę. „Najpierw powinien starać się o pozycję radnego” – ogłosiła prezydent. Zdaniem Gronkiewicz-Waltz nie chodzi o to, czy ktoś się urodził w stolicy, czy nie. – Po prostu trzeba wiedzieć, co się tutaj dzieje – podkreślała. – Generalnie rzecz biorąc, Patryk Jaki powinien pomieszkać trochę dłużej w Warszawie i najpierw popracować jako radny. Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz kiedykolwiek była radną Warszawy? Jakoś sobie nie przypominamy.

KRYTYKA PANI PREZYDENT W STOSUNKU DO KANDYDATA ZJEDNOCZONEJ PRAWICY nie spodobała się w Platformie Obywatelskiej, choć głównie chodzi o to, że GronkiewiczWaltz zaczęła znowu pojawiać się w mediach. – Nie było jej widać długi czas. Myślałem, że dostała z Platformy zakaz wychodzenia z domu – ironizuje były polityk PO. I dorzuca, że prezydent za radą kierownictwa PO miała się nie wypowiadać w mediach, bo psuje wizerunek kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego. A jemu i tak trudno odciąć się od jej prezydentury, bo przecież był szefem sztabu wyborczego Hanny Gronkiewicz-Waltz.

ROBERT BIEDROŃ MOŻE PRZYGOTOWYWAĆ NOWY POLITYCZNY PROJEKT, odkąd prezydent zawetował nowelizację ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Jednak politycy opozycji patrzą na jego inicjatywę z niedowierzaniem. – Biedroniowi bardziej niż na partii zależy na nim samym. Podobnie jest z Barbarą Nowacką. To będzie celebryctwo polityczne. Nie widzę w nim lidera, który zjednuje ludzi – mówi jeden z polityków. Inny dodaje: – Jak on zamierza sobie poradzić bez milionów na kampanię? I dodaje, że nie widzi w przyszłości porozumienia Biedronia z Tuskiem co do wyborów prezydenckich. – Robert Biedroń sam będzie chciał startować na kandydata na prezydenta – mówi. Choć obaj nasi rozmówcy są sceptyczni co do nowego projektu Roberta Biedronia, to przyznają, że wśród wyborców jest zapotrzebowanie na lewicową partię.

RÓWNIEŻ NA LEWICY TRWAJĄ SPEKULACJE NA TEMAT BIEDRONIA. – Ciągle nie wiemy, czy porzuci Słupsk, by budować własną formację, czy jednak nie. On z nikim nie konsultuje swoich decyzji, a więc nie wiemy, co naprawdę zamierza – mówi polityk lewicy. Według naszego rozmówcy śmieszne jest to, że ludzie komentują coś, co nie jest pewne, i się tym podniecają. – A przecież nawet jeżeli on coś ogłosi i jeżeli zdobędzie te 5 proc. głosów, to nie zmieni sytuacji na lewicy. Zresztą w pojedynkę nic nie zrobi, a on nie ma ekipy. Wokół niego są wyłącznie mało doświadczeni ludzie.

Sam będzie latał po mediach? – zastanawia się nasz rozmówca.

DOSZŁY NAS SŁUCHY, ŻE PLATFORMA OBYWATELSKA ZAMÓWIŁA EKSPERTYZĘ prawną, czy długi Nowoczesnej mogą obciążyć PO, jeżeli partie zawiążą wspólny komitet. Krótko mówiąc, Platforma martwiła się, czy aby nie spadnie na nią konieczność spłaty długów zaciągniętych jeszcze przez Ryszarda Petru. Ekspertyza wypadła pomyślnie, więc PO nie musi się frasować o swoją kasę, a Nowoczesna o koalicję, która – jak widać – obarczona jest sporą dozą nieufności i ostrożności. Na dług Nowoczesnej składa się kredyt wzięty na kampanię i kara za złe rozliczenie kampanii z 2015 r. Do spłacenia jest podobno ok. 5 mln zł. Co prawda dla PO, która co roku dostaje z budżetu 15 mln zł, nie jest to powalająca kwota, ale mieć a nie mieć 5 mln zł jednak robi różnicę.

ANDRZEJ ROZENEK, KANDYDAT SLD NA PREZYDENTA WARSZAWY, SPRAWIA KŁOPOT kierownictwu partii. Na swojej pierwszej konferencji prasowej wystąpił w koszuli wypuszczonej na spodnie, co w Sojuszu uznano za strój mało przystający do powagi urzędu, o który Rozenek zamierza się ubiegać. Zdjęcie zniknęło z sieci, a na oficjalnej stronie SLD do informacji o kandydaturze Rozenka dodano jego zdjęcie w garniturze. Ale to niejedyny problem. Warszawscy działacze zaczęli kręcić nosem na kandydata – że „nie nasz”, że gdy był u Janusza Palikota, to atakował SLD i Leszka Millera. A w ogóle to kandydat, który nie został skonsultowany z działaczami. Włodzimierz Czarzasty nie ma lekko.

GRZEGORZ SCHETYNA, LIDER PO, MOCNO ZDENERWOWAŁ byłego koalicjanta PO, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe. Być może nawet o tym nie wie, ale przesunięcie spotkania Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie z minionego weekendu na najbliższy doprowadziło ludowców do wściekłości. Schetynie jakoś ten pierwszy termin nie pasował i zadzwonił do Lecha Wałęsy, żeby przesunąć posiedzenie komitetu, reaktywowanego w celu ratowania demokracji. – Myśmy się mocno zaangażowali w tę inicjatywę, żeby nie mówili o nas, że stale stoimy z boku – mówi poirytowany Piotr Zgorzelski, poseł PSL. – Ale 2 września to jest dla nas najgorszy termin. Wtedy biegamy z jednych dożynek na drugie i na pewno nie przyjedziemy na spotkanie Komitetu Obywatelskiego. Co to w ogóle za zwyczaje, że na jeden telefon Schetyny wszystkie plany są przewracane do góry nogami? – oburza się poseł. No właśnie – tu dożynki, tu telefon, i po obronie demokracji przez zjednoczoną opozycję.

Okładka tygodnika WPROST: 35/2018
Więcej możesz przeczytać w 35/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0