Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski / Źródło: Newspix.pl / KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS

CORAZ TŁOCZNIEJ ROBI SIĘ NA POTENCJALNYCH LISTACHPO DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO. Z naszych informacji wynika, że na mandat europosła ma ochotę Radosław Sikorski, były szef polskiej dyplomacji. Chciałby o niego powalczyć ze swojego tradycyjnego okręgu, czyli z Bydgoszczy. Pytanie, co zrobi z Tadeuszem Zwiefką, który jest europosłem już trzecią kadencję i chyba nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Pięć lat temu, gdy Jacek Rostowski, były minister finansów, zapragnął przenieść się do europarlamentu właśnie z Bydgoszczy, też musiał się zmierzyć ze Zwiefką. I choć dostał pierwsze miejsce na liście oraz wsparcie Sikorskiego, to Zwiefka nadal bryluje na europejskich salonach, a Rostowski co najwyżej w zaprzyjaźnionych mediach.

WYGLĄDA NA TO, ŻE BYŁY PREZYDENT BRONISŁAW KOMOROWSKI NIE BĘDZIE KANDYDOWAŁ DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO. – Podobno między nim a Grzegorzem Schetyną nie ma chemii i dlatego szef PO nie chce mu dać biorącego miejsca na liście do europarlamentu – mówi nasz rozmówca. Z kolei Komorowski byle jakiego miejsca nie weźmie, bo swój honor ma.

NA TEJ HISTORII MOŻE SKORZYSTAĆ EWA KOPACZ, KTÓRA W RAZIE REZYGNACJI KOMOROWSKIEGO MOŻE DOSTAĆ JEDYNKĘ NA LIŚCIE WARSZAWSKIEJ. – Za to o drugie miejsce rozegra się ostry bój, bo mają na nie ochotę Danuta Hübner, Michał Boni, Paweł Zalewski i wspomniany już Jacek Rostowski. Czyli ciasno. Na dodatek, według szacunków socjologa Marcina Palade, reprezentacja deputowanych PO może się skurczyć w następnym europarlamencie z 19 do 16 osób, a więc bój o miejsca na listach będzie krwawy.

KOMISJA EUROPEJSKA ZDECYDOWAŁA SIĘ SKIEROWAĆ SPRAWĘ REFORMY SĄDU NAJWYŻSZEGO DO TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI UNII EUROPEJSKIEJ – wynika z nieoficjalnych informacji Reutersa, która powołuje się na wysoko postawionego unijnego urzędnika. Nasz rozmówca z Brukseli mówił nam zaraz przed tą decyzją: – Według moich informacji szef komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział, że ma zaplanowane jeszcze jedno spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim i dlatego odraczał decyzję. Ale myślę, że brukselscy politycy stracili już cierpliwość do polskiego rządu – mówi nasz brukselski łącznik.

NA RAZIE WSZYSTKICH EKSCYTUJE KAMPANIA SAMORZĄDOWA. I tak np. mąż posłanki PO Joanny Augustynowskiej postanowił kandydować na wójta w gminie Długołęka pod Wrocławiem. Grzegorz Schetyna, szef Platformy, chciał, by kandydat występował pod szyldem Koalicji Obywatelskiej (PO plus Nowoczesna), ale Nowoczesna postawiła weto.

TO TAKI MAŁY ODWECIK ZA TO, ŻE AUGUSTYNOWSKA ODESZŁA Z NOWOCZESNEJ PO ESKAPADZIE RYSZARDA PETRU Z JOANNĄ SCHMIDT NA MADERĘ. I jeszcze udzieliła tygodnikowi „Wprost” głośnego wywiadu o stosunkach panujących w partii, którą opuściła. Otóż obecne kierownictwo Nowoczesnej do dzisiaj uważa, że gdyby nie ten okładkowy wywiad, to partia by się nie rozpadła, a nawet nadal miałaby 28 proc. poparcia. Wniosek z tego, że nie tylko Augustynowska, ale też „Wprost”, a konkretnie autorki „Niedyskrecji parlamentarnych”, które przeprowadziły ów wywiad, są odpowiedzialne za tę niepowetowaną dla sceny politycznej stratę. Chyba trzeba się będzie udać do Canossy.

OSTATNIE WEWNĘTRZNE BADANIA POPARCIA DLA PATRYKA JAKIEGO POKAZUJĄ, ŻE KANDYDAT ZJEDNOCZONEJ PRAWICY JEST WYRAŹNIE W TYLE ZA RAFAŁEM TRZASKOWSKIM. – Dopadła nas negatywna kampania ze strony przeciwników. Poza tym mamy gorszy czas po wyjeździe do Sofii, która miała nam posłużyć za przykład miasta dobrze skomunikowanego, a wyszło inaczej – mówi jeden z polityków znających kulisy kampanii Patryka Jakiego. Zresztą nawet oficjalne sondaże pokazują dużą przewagę pomiędzy poparciem dla Rafała Trzaskowskiego a Patryka Jakiego. Według sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu i „Faktu” w pierwszej turze wyborów 42,2 proc. warszawiaków chce oddać swój głos na Rafała Trzaskowskiego. Patryk Jaki może liczyć na 32,7 proc. poparcia. Na trzecim miejscu znalazł się Andrzej Rozenek z poparciem na poziomie 4,9 proc. Tuż za nim jest Jacek Wojciechowicz, na którego głos oddałoby 4,6 proc. mieszkańców stolicy. Jan Śpiewak ma 3,1 proc.

JEDYNĄ SZANSĄ NA PRZYCIĄGNIECIE DO SIEBIE WYBORCÓW PRZEZ PATRYKA JAKIEGO byłoby przekonanie do swojej kandydatury Jana Śpiewaka i Jacka Wojciechowicza. Kandydat Zjednoczonej Prawicy podobno nawet próbował to robić w przypadku Śpiewaka, ale ostatecznie do porozumienia nie doszło. – Ze Śpiewakiem jest tak, że jest bardzo otwarty podczas rozmowy, a potem wychodzi, zmienia zdanie i zaczyna atakować Patryka – mówi polityk z otoczenia Jakiego.

RAFAŁ TRZASKOWSKI MA BYĆ PEWNY WYGRANEJ W WYBORACH na tyle, że zdaniem naszego rozmówcy jego sztab postanowił ograniczyć jego aktywność. – Trzaskowski ma się mniej pokazywać, żeby nie było więcej wpadek w kampanii, bo to przez nie może stracić poparcie, które ma bardzo wysokie od samego początku –tłumaczy nasz rozmówca.

SONDAŻE DLA KOALICJI OBYWATELSKIEJ PO WEJŚCIU DO NIEJ BARBARY NOWACKIEJ z Inicjatywą Polska ani drgną. To powoduje niezadowolenie w Platformie, ale i Inicjatywie Polska.

Komisja Europejska skieruje sprawę reformy Sądu Najwyższego do Trybunału Sprawiedliwości UE. Brukselscy politycy stracili już cierpliwość do polskiego rządu Szybko znaleziono przyczynę obecnego stanu rzeczy, a mianowicie wejście w koalicję odbyło się w złym czasie. – To był niedobry timing, bo akurat PiS na konwencji złożyło mnóstwo obietnic – twierdzi polityk PO.

LUDZIE BARBARY NOWACKIEJ MOGĄ CZUĆ SIĘ OSZUKANI PO WEJŚCIU W KOALICJĘ OBYWATELSKĄ. – Dostali mało miejsc na listach wyborczych – twierdzi polityk lewicy. Część z nich jest zawiedziona, że Nowacka nie kandyduje w wyborach. – Gdyby Barbara kandydowała na prezydenta miasta, pociągnęłaby na listach ludzi z Inicjatywy Polska. A tak część wyborców nawet nie wie, czy oni kandydują – mówi polityk lewicy.

ZDANIEM NASZEGO INFORMATORA O WIELE LEPIEJ OD INICJATYWY POLSKA W WYBORACH SAMORZĄDOWYCH może wypaść projekt polityczny Roberta Biedronia. – Biedroń jeździ po miastach jako prezydent Słupska. Firmuje swoją twarzą kampanię. A po wyborach zapyta Nowacką, ilu ludzi wprowadziła do rady każdego miasta, w którym kandydowali – twierdzi polityk lewicy.

Okładka tygodnika WPROST: 39/2018
Więcej możesz przeczytać w 39/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0