Zatrzymania z powodu raportu o WSI

Zatrzymania z powodu raportu o WSI

Za granicą zatrzymano kilku znajomych jednej z osób wymienionych w raporcie z weryfikacji WSI - twierdzi były szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski. Nie podaje szczegółów ani kraju, w którym miało do tego dojść.
"Dotarły do mnie takie informacje, myślę że są wiarygodne" - powiedział w poniedziałek Dukaczewski PAP. Zaznaczył, że ich nie weryfikował. Według Dukaczewskiego, obce wywiady przez cały weekend musiały czytać raport.

Po ujawnieniu w piątek raportu Dukaczewski mówił, że jest on "nierzetelny i w związku z tym, nie jest wiarygodny". Nie zgadzał się też z zarzutami pod swoim adresem. Dukaczewski został wymieniony w raporcie jako jedna z osób, które ponoszą "szczególną odpowiedzialność" za nieprawidłowości i zaniechania w WSI.

Dukaczewski, szef WSI za rządów SLD (2001-2005), obecnie znajduje się w rezerwie kadrowej MON. W lutym ruszył proces cywilny, który Dukaczewski wytoczył Antoniemu Macierewiczowi za jego słowa, że Dukaczewski ponosi współodpowiedzialność za przestępstwa, jakich miały się dopuszczać WSI. Dukaczewski domaga się od Macierewicza przeprosin w mediach za "nieprawdziwe i krzywdzące" sformułowania, naruszające jego dobra osobiste, zaniechania ich dalszego naruszania oraz wpłaty 10 tys. zł na cel dobroczynny.

pap, ss

Czytaj także

 0