Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Jarosław Gowin wśród ministrów w Pałacu Prezydenckim
Jarosław Gowin wśród ministrów w Pałacu Prezydenckim / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS

WICEPREMIER, MINISTER NAUKI JAROSŁAW GOWIN NIE JEST JUŻ NAJLEPSZYM POLITYCZNYM PRZYJACIELEM PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO – twierdzi nasz rozmówca z kręgów rządowych. Kiedyś, gdy Gowin i Morawiecki byli wicepremierami, grali w jednej drużynie, co nawet denerwowało polityków PiS, bo był to sojusz pozapisowski. Dziś jednak po tej współpracy nie ma śladu. Wicepremier Gowin nie tylko opowiada w różnych kręgach, że jest skonfliktowany z szefem rządu, ale podobno nawet chodzi na Nowogrodzką i przekonuje prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że powinien sam zasiąść w fotelu premiera. – Podobno argumentuje, że obecny układ, czyli premier z prezesem za plecami, jest niefunkcjonalny – śmieje się nasz rozmówca.

POJAWIŁA SIĘ POGŁOSKA, ŻE PIS CHCE POWROTU ADAMA HOFMANA I MARCINA MASTALERKA przed zbliżającą się kampanią do Parlamentu Europejskiego. Tych rewelacji panowie nie komentują.

TYMCZASEM OPOZYCJA MA CORAZ WIĘKSZY PROBLEM Z POWOŁANIEM JEDNEGO WIELKIEGO KOMITETU NA EUROWYBORY. Wrocławski poseł Jacek Protasiewicz z Europejskich Demokratów, zaprzysięgły wróg Grzegorza Schetyny, kombinuje, żeby zbudować wielkie porozumienie za plecami Platformy Obywatelskiej i w ten sposób zmusić ją do przystąpienia do wielkiej koalicji na warunkach dyktowanych przez mniejsze podmioty. Jest to wariant, który z powodzeniem został zastosowany przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi we Wrocławiu, i Protasiewicz uważa, że dałoby się go zrealizować w całym kraju.

PROTASIEWICZ O NOWYM PROJEKCIE ROZMAWIA ZARÓWNO Z LEWICĄ, JAK I RYSZARDEM PETRU. I to właśnie tej liście miałby patronować Donald Tusk. Bo z szefem PO nie znalazł do tej pory porozumienia w sprawie doboru kandydatów na listy do Parlamentu Europejskiego. Nie wiadomo, czy druga opozycyjna lista w ogóle powstanie, ale w kuluarach słychać, że jeśli szef Platformy Obywatelskiej nie przystanie na warunki swoich przyszłych koalicjantów: Ryszarda Petru i Władysława Kosiniaka-Kamysza, to niewykluczone, że zdecydują się oni włączyć do nowego porozumienia między partiami.

TEN PROJEKT NIE JEST BEZ SZANS, BO WŁODZIMIERZ CZARZASTY, SZEF SLD, NIE BARDZO CHCE WCHODZIĆ W KOALICJĘ BEZPOŚREDNIO Z PLATFORMĄ. A to z tego powodu, że za plecami rośnie mu konkurent w postaci Roberta Biedronia. – Czarzasty się boi, że ruch SLD w kierunku Platformy może być drogą bez powrotu, bo część wyborców Sojuszu, przywiązana do lewicowych wartości, może przerzucić swoje sympatie na Biedronia. Dla partii balansującej na granicy progu wyborczego byłoby to zabójcze – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej. Dlatego Czarzasty stawia raczej na blok lewicowy z Razem, może z udziałem Nowoczesnej – właśnie taki, jaki powstał przed wyborami samorządowymi we Wrocławiu.

W OBOZIE OPOZYCJI SĄ JEDNAK I TACY, KTÓRYCH ZACHOWANIE DONALDA TUSKA jako patrona listy do Parlamentu Europejskiego zaczyna irytować. – Tusk robi się arogancki. I tak też podchodzi do innych polityków – mówi nasz rozmówca z Sejmu.

WALDEMAR PAWLAK, BYŁY PREMIER, WICEPREMIER I BYŁY LIDER PSL, PODOBNO POCZUŁ OCHOTĘ NA MAŁĄ ROZGRYWKĘ WEWNĄTRZPARTYJNĄ. Wytypował sobie liderów wojewódzkich, którzy są zapleczem Władysława Kosiniaka-Kamysza w partii, i zaczął podkopywać ich pozycję. Na celowniku znalazł się m.in. Dariusz Klimczak, młody szef łódzkiego PSL (znany z narzeczonej, która w ramach pierwszej pracy została wiceprezesem w samorządowej spółce). Pawlak miał namawiać liderów powiatowych, by odwołali Klimczaka za to, że partia straciła władzę w województwie łódzkim. – Ale chłopaki nie dali się nabrać na lep pawlakowych obietnic – śmieje się polityk opozycji.

TA POWŚCIĄGLIWOŚĆ DZIAŁACZY POWIATOWYCH JEST PODYKTOWANA PRAGMATYZMEM. W województwie łódzkim ciągle nie ma rozstrzygnięcia sądu co do jednego mandatu, który przypadł PiS, ale rości do niego pretensje opozycja. A układ sił w sejmiku to 17 mandatów dla Zjednoczonej Prawicy i 16 dla opozycji. – Jeżeli sąd przyzna mandat opozycji, wtedy Koalicja Obywatelska przejmie władzę w sejmiku, a Klimczak zostanie marszałkiem województwa, bo ma to już od dawna ustalone z PO – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej. – Dlatego chłopaki z PSL rozsądnie postanowili poczekać na werdykt sądu.

DO PSL MOŻE DOŁĄCZYĆ GRZEGORZ NAPIERALSKI. Właśnie trwają z nim zaawansowane rozmowy na temat jego startu z list ludowców do Sejmu. – Napieralski będzie kandydował z jedynką na liście ze Szczecina. Jest doświadczonym politykiem i znanym nazwiskiem, a takie PSL musi mieć w wyborach, żeby pozyskać wyborców z wielkomiejskiego elektoratu – mówi nasz rozmówca. Sam Grzegorz Napieralski musi być zachwycony propozycją ze strony PSL, bo od dłuższego czasu był niezależnym senatorem, który się dostał do parlamentu z list PO, ale – jak widać – do Platformy Obywatelskiej nie wszedł i kariery w tej partii nie zrobił.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2019
Więcej możesz przeczytać w 2/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0