Zgłaszają się kolejne ofiary ks. Jankowskiego. „Są gotowe zeznawać”

Zgłaszają się kolejne ofiary ks. Jankowskiego. „Są gotowe zeznawać”

Ksiądz Henryk Jankowski
Ksiądz Henryk Jankowski / Źródło: Newspix.pl / MIROSLAW PIESLAK
Jak podaje Wirtualna Polska, trzech mężczyzn ujawniło, że molestował ich ksiądz Henryk Jankowski. Dwóch z nich było w przeszłości ministrantami w parafii św. Brygidy, gdzie duchowny pełnił posługę. Trzeci uczestniczył w lekcjach religii prowadzonych przez księdza Jankowskiego.

Mężczyźni o tym, że byli molestowani przez księdza Henryka Jankowskiego poinformowali pracowników Fundacji „Nie Lękajcie Się”. – Jeden z nich bardzo płakał, gdy opowiadał jak ksiądz Jankowski dotykał go w miejscach intymnych – powiedział Marek Lisiński, założyciel fundacji w rozmowie z Wirtualną Polską. Dodał, że mężczyźni nie zdecydowali się, by wcześniej ujawnić te informacje, ponieważ między innymi „bali się reakcji rodziny, przyjaciół”. Teraz jednak chcą opowiedzieć o tym, co ich spotkało. – Są gotowi zeznawać, jeśli powstanie niezależna komisja, która zbadałaby zarzuty wobec prałata Jankowskiego – dodał Lisiński w rozmowie z Wirtualną Polską.

Zarzuty pod adresem Jankowskiego

Na łamach „Dużego formatu” ukazał się reportaż poświęcony działalności prałata Henryka Jankowskiego. Ksiądz, który zmarł w 2010 roku, był jednym z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem kontrowersyjnych duchownych w Trójmieście. Z tekstu reporterki Bożeny Aksamit dowiadujemy się, że miał się dopuszczać molestowania seksualnego i pedofilii m.in. poprzez całowanie kleryków w usta czy spanie z nastolatkami w jednym łóżku. Kobieta, która sprzątała na plebanii twierdzi, że widziała jak duchowny przytula chłopców i klepie ich po pośladkach.

Najmocniejszy zarzut dotyczy samobójstwa ciężarnej 16-latki, która wyskoczyła z okna. Z informacji reporterki wynika, że dziewczyna była molestowana przez prałata. W liście pożegnalnym miała napisać, że „nie będzie miała dziecka Jankowskiego i być może dopiero teraz ktoś uwierzy, że została zgwałcona”. Jej młodsza koleżanka – Barbara Borowiecka – także twierdzi, że padła ofiarą molestowania. – Był jak bestia (...) Dopadł mnie, gdy szarpałam się z klamką. Dotykał piersi, powiedział, że pokaże mi, co to znaczy od tyłu. Wkładał ręce w majtki i próbował je zdjąć. Nie udało mu się (...) Byłam przerażona, nie rozumiałam, czego chce, co to znaczy od tyłu. A on mówił: Ja ci pokażę, jak się spuścić. Był obleśny. (...) Pamiętam, jak złapał mnie za buzię i próbował otworzyć usta – opowiadała.

Czytaj także:
Pomnik ks. Jankowskiego ponownie na ul. Stolarskiej. „Ze złamaniem prawa oraz miejskiej własności”

Czytaj także