Bilety na lot samolotem słono go kosztowały. Wszystko z powodu autokorekty w telefonie

Bilety na lot samolotem słono go kosztowały. Wszystko z powodu autokorekty w telefonie

Ryanair
Ryanair / Źródło: Pixabay / skeeze

Luke Bradley zarezerwował lot liniami Ryanair. Jak się okazało, mężczyzna musiał kupić kolejny bilet. Wszystko z powodu autokorekty w telefonie, z którego mężczyzna kupował bilet. Słownik zmienił bowiem jego imię z Luke na „lukewarm”, czyli angielski przymiotnik, który w języku polskim oznacza „chłodny”, „sceptyczny”. Mężczyzna twierdzi, że nie zatwierdzał tej opcji. Kiedy po kilku dniach od zakupu biletów zauważył pomyłkę, postanowił zadzwonić do linii lotniczych i poprosić o zmianę danych na prawdziwe.

Przedstawiciele Ryanaira podkreślili, że Bradley może kupić nowy bilet za 50 euro lub zmienić dane za 115 euro. Zakup nowego biletu okazał się więc tańszy niż zmiana danych na tym już zakupionym. – Obowiązkiem klienta jest dopilnowanie, aby imię i nazwisko w rezerwacji było zgodne z imieniem i nazwiskiem w paszporcie. My z kolei oferujemy 48-godzinny okres na to, by skorygować drobne błędy rezerwacji. A wspomniany klient poprosił o zmianę nazwy dziewięć dni po dokonaniu rezerwacji – powiedział w rozmowie z The Independent rzecznik prasowy linii Ryanair.

Czytaj także:
Skandal na Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim. Juror odpowiada na oskarżenia

Czytaj także

 0