Zagraniczni dziennikarze w trasie przez Rospudę

Zagraniczni dziennikarze w trasie przez Rospudę

Kilkunastu zagranicznych dziennikarzy akredytowanych w Polsce wzięło udział w objeździe miejsc na trasie budowy obwodnicy Augustowa przez dolinę rzeki Rospudy, a także objeździe alternatywnej trasy, proponowanej przez ekologów.

Study-tour zorganizowało Ministerstwo Środowiska. "Chciałem, żeby media spotkały się w terenie z mieszkańcami, władzami, gospodarzami, leśnikami, żeby to przedyskutować (przebieg obwodnicy Augustowa - PAP) i spojrzeć obiektywnym okiem" - powiedział minister środowiska Jan Szyszko, który bierze udział w objeździe.

Dziennikarze byli w miejscu, gdzie w lutym obozowali ekolodzy, sprzeciwiający się inwestycji przez dolinę Rospudy. Minister pokazał miejsce, którędy ma przebiegać 500-metrowa estakada. Powiedział dziennikarzom, że w tamtym miejscu nie ma chronionych gatunków, występują one 600 metrów dalej.

Minister z burmistrzem Augustowa Leszkiem Cieślikiem oraz dyrektorem Lasów Państwowych w Białymstoku Piotrem Brożkiem tłumaczyli dziennikarzom, jak ma przebiegać obwodnica Augustowa oraz dlaczego wybrano wariant z estakadą przez dolinę Rospudy.

Dziennikarze mogli także spotkać się z mieszkańcami Janówki i Chodorek - wsi, przez które miałaby przebiegać obwodnica Augustowa w wariancie proponowanym przez ekologów.

Mieszkańcy mówili, że sprzeciwiają się budowie obwodnicy w wariancie proponowanym przez ekologów, bo plany wkroczyłyby w ich gospodarstwa rolne. Wójt gminy Raczki Roman Fiedorowicz także sprzeciwił się temu pomysłowi.

W czwartek w podobnym objeździe wezmą udział specjaliści z krajów Unii Europejskiej, spodziewany jest też przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Komisja Europejska sprzeciwia się wariantowi obwodnicy proponowanemu przez drogowców, czyli z estakadą nad doliną rzeki Rospudy. W ocenie KE, inwestycja zagraża środowisku. Na razie jednak wstrzymała się z wysłaniem wniosku przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Jak mówiła w poniedziałek Barbara Helfferich, rzeczniczka komisarza ds. środowiska Stawrosa Dimasa, wniosek co prawda jest już gotowy, ale Polska na razie wstrzymała prace w dolinie w związku z okresem lęgowym ptaków (okres ochronny trwa od 1 marca do 31 lipca).

Obecnie prace przy budowie obwodnicy są prowadzone przez inwestora poza obszarami chronionymi, na terenie od Augustowa - do granic obszaru Natura 2000.

Robotnicy zdejmują wierzchnią warstwę ziemi, zaczęli też wycinkę drzew na terenach leżących od strony południowej, w zgodzie z decyzją środowiskową, która zakazuje prowadzenia prac budowlanych powodujących hałas na obszarze Natura 2000 w okresie lęgowym ptaków.

Jak poinformował rzecznik prasowy firmy Budimex Dromex (wykonawcy inwestycji) Krzysztof Kozioł, prace te - z użyciem spycharek, ładowarek i innego sprzętu - mają potrwać około dwóch miesięcy. Trwają też prace na terenie od obszarów chronionych w stronę Suwałk.

KE od grudnia kwestionuje budowę obwodnicy Augustowa, a także obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku. Zdaniem Dimasa dolina rzeki Rospudy jest terenem unikatowym i żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Dlatego - jak podkreśla komisarz - najlepszym rozwiązaniem jest wyznaczenie alternatywnej trasy.

Polski rząd stoi na stanowisku, że nie narusza unijnych dyrektyw dotyczących ochrony środowiska. Tłumaczy, że proponując działania kompensacyjne, wypełnił wszelkie wymagania związane z unijnym programem ochrony obszarów Natura 2000. Argumentem przemawiającym za budową obwodnicy jest dla Polski bezpieczeństwo drogowe.

ab, pap

Czytaj także

 0