Prezydent: Polska gotowa do pracy nad tekstem eurokonstytucji

Prezydent: Polska gotowa do pracy nad tekstem eurokonstytucji

Polska jest gotowa do pracy nad tekstem traktatu konstytucyjnego, który przygotował unijny konwent kilka lat temu - zapewnił prezydent Lech Kaczyński po nieformalnym spotkaniu ośmiu prezydentów w Rydze. Zastrzegł jednak, ten tekst wymaga pewnych zmian.

Prezydenci Austrii, Finlandii, Łotwy, Niemiec, Polski, Portugalii, Węgier i Włoch rozmawiali podczas dwudniowego spotkania zakończonego w środę głównie o przyszłości Unii Europejskiej, w tym o konstytucji unijnej. Przywódcy skupili się także na wyzwaniach i zadaniach, które stoją przed UE, na ochronie środowiska i roli Unii jako globalnego gracza w świecie.

Wbrew zapowiedziom kryzys polityczny na Ukrainie nie stał się oddzielnym tematem spotkania przywódców. Na pytanie o Ukrainę podczas konferencji prasowej odpowiedział jedynie prezydent Kaczyński. Powiedział, że Polska podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie przystąpienia Kijowa do UE, ale - jak zastrzegł - "to jest sprawa pewnej perspektywy, a nie tego, co mogłoby się zdarzyć już dzisiaj czy w bardzo niedługim czasie".

Lech Kaczyński odnosząc się do bieżącej sytuacji w Kijowie ocenił, że jest ona dynamiczna, ale na razie Ukraińcy deklarują, iż swoje problemy rozwiążą sami, co jest naturalne. We wtorek prezydent powiedział dziennikarzom, że Polska jest gotowa włączyć się w sprawę rozwiązania kryzysu na Ukrainie, ale pod warunkiem, że zwrócą się o to władze w Kijowie, a szczególnie prezydent Wiktor Juszczenko. Jak podkreślił polski prezydent, nie będziemy się wtrącać w sprawy wewnętrzne Ukrainy.

Na pytanie o Rurociąg Północny Kaczyński odparł, że Polska w tej sprawie zdania nie zmieniła i sprzeciwia się tej inwestycji. Przyznał jednak, że nie było o tym mowy podczas spotkania w Rydze.

Według polskiego prezydenta fakt, że nieformalne spotkanie ośmiu prezydentów odbywa się w Rydze, stolicy kraju, który kiedyś był częścią b. ZSRR, ma wymiar symboliczny. "To jest miara sukcesu Unii Europejskiej" - podkreślił. Jak dodał, warto pamiętać, że Unia stworzyła na okres dwóch pokoleń sferę, w której niemożliwe są wojny, bo jest to sfera pokoju i współpracy.

Podczas konferencji prasowej prezydenci podkreślali, że UE jest sukcesem, którego czasami się nie docenia. Jednocześnie część z nich, m.in. prezydenci Austrii, Węgier i Finlandii wyrazili poparcie dla starań Berlina, by tak prowadzić prace nad traktatem konstytucyjnym UE, by udało się go przyjąć przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku.

Lech Kaczyński przypomniał, że Polska należy do państw, które nie ratyfikowały traktatu. Jak zaznaczył, Warszawa jest gotowa do prac nad tekstem obecnego traktatu konstytucyjnego, ale wymaga on zmian.

W ocenie polskiego prezydenta, pomysł nieformalnego spotkania ośmiu prezydentów to inicjatywa bardzo udana, bo są to państwa o różnej wielkości, różnej tradycji, różnej przeszłości, "te zza żelaznej kurtyny i te, które zakładały EWG". Następny szczyt, jak poinformował prezydent Austrii Heinz Fischer, odbędzie się w jego kraju.

Polski prezydent rozmawiał rano z prezydentem Niemiec Horstem Koehlerem. Tematami spotkania były kwestie dwustronne oraz polityka europejska, w tym zapewne konstytucja UE. Koehler na konferencji po szczycie ocenił, że po 50 latach od podpisania Traktatów Rzymskich historia integracji europejskiej jest historią sukcesu i powinniśmy być z tego dumni. "Czasami mam wrażenie, że my sami w Europie nie doceniamy tego sukcesu, zgodnie z powiedzeniem, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju" - powiedział prezydent Niemiec.

W podobnym tonie wypowiedział się prezydent Włoch Giorgio Napolitano i Portugalii Anibal Cavaco Silva. Ostatni zwrócił uwagę, że jeszcze 20 lat temu takie spotkanie, jak w stolicy Łotwy, byłoby trudne do wyobrażenia. Prezydent Łotwy Vaira Vike- Freiberga zwróciła uwagę, że żaden kraj ani żaden kontynent nie może obecnie istnieć oddzielnie, dlatego należy postrzegać Europę w przyszłości jako gracza globalnego.

pap, ss

Czytaj także

 0

Czytaj także