Komisja bankowa przesłuchała Oleksego

Komisja bankowa przesłuchała Oleksego

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. J. Marczewski/Wprost 
Posłowie sejmowej komisji śledczej ds. banków próbowali ustalić, kto doprowadził w połowie lat 90. do zmiany koncepcji prywatyzacji banków, dopuszczając do sprzedaży zagranicznym inwestorom ich pakiety większościowe. Komisja przesłuchiwała b. premiera Józefa Oleksego.

 

Komisja odwołała Artura Zawiszę (PR) z funkcji przewodniczącego i powołała na to stanowisko Adama Hofmana (PiS).

Oleksy był pytany o ubiegłoroczną rozmowę z Aleksandrem Gudzowatym, strategię prywatyzacji polskich banków oraz o kilka poszczególnych prywatyzacji. Na pytania wynikające z rozmowy z Gudzowatym, podczas której Oleksy miał mówić o nieprawidłowościach prywatyzacji, w tym banków, b. premier nie chciał odpowiadać.

Oleksy wyraził żal, iż nigdy nie powstał program strategiczny dla budowania sektora bankowego. Podkreślił, że przyjęto jedynie prostą koncepcję sprzedaży kapitałowej, dopuszczającą 30-proc. udział sektora zagranicznego w bankach.

Były premier podkreślił, że sektor bankowy został poddany takiemu samemu żywiołowi przemian i prywatyzacji, jak cała gospodarka. "Kiedy objąłem funkcję premiera, doprowadziłem do stanowczego określenia koncepcji i postępowania z sektorem bankowym" - powiedział.

Posłowie pytali o szczegółowe kwestie związane z założeniem Banku Inicjatyw Gospodarczych (BIG), prywatyzację m.in. Banku Gdańskiego - przejętego przez mniejszy BIG - i prywatyzację Banku Śląskiego. Oleksy nie pamiętał szczegółów; wskazywał, że decyzje nie zawsze podejmował cały rząd, ale minister finansów, odpowiedzialny wówczas za prywatyzację banków. Podkreślał też odpowiedzialność nadzoru bankowego za część decyzji i zezwoleń dla inwestorów.

Posłowie pytali o "polityczny kapitalizm" przy powstawaniu BIG, jednak Oleksy uznał powstanie BIG w 1989 r. za uzasadnione. Natomiast skrytykował przebieg prywatyzacji Banku Handlowego.

W drugiej turze pytań po godz. 14.00 posłowie próbowali ustalić, kto doprowadził w połowie lat 90. do zmiany koncepcji prywatyzacji polskich banków. "Nie umiem tego sprecyzować, tu chyba nie było momentu zwrotnego" - mówił Oleksy.

Przyznał, że krytycznie odnosił się do zmian w koncepcji prywatyzacji banków, jakie przyjął rząd Jerzego Buzka po wyborach w 1997 r. Zwrócił uwagę, że istniały spory co do wycen prywatyzowanych banków, choć - podkreślał - nie zajmował się analizowaniem takich szczegółów.

W kolejnych pytaniach posłowie wrócili do rozmowy Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym, która stała się powodem wezwania b. premiera na przesłuchanie. Oleksy miał podczas tej rozmowy mówić o nieprawidłowościach w prywatyzacji.

"Panie premierze, czy przekręty szły?" - tak brzmiało pytanie, w którym Zawisza cytował "taśmy Gudzowatego".

"Ja tej rozmowy nie pamiętam" - replikował Oleksy. "Nie uważam tych sformułowań za moje" - dodał, wyjaśniając, że spodziewa się dalszych pytań o rozmowę z Gudzowatym. "Nie autoryzuję żadnych określeń, które są w tej mierze przytaczane" - podkreślił.

Oleksy zapewnił, że nie ustalał ze swoim środowiskiem politycznym kwestii zeznań dotyczących spotkania z Aleksandrem Gudzowatym. "Między mną a moim środowiskiem zapadła żelazna kurtyna, która uniemożliwiła, nawet gdyby ktoś chciał, jakiekolwiek sugestie" - dodał.

Odpowiadając na pytania o powstanie w 1989 r. Banku Inicjatyw Gospodarczych, założonego przy udziale osób z kręgu lewicy, Oleksy przypomniał, że np. koncepcja utworzenia Towarzystwa Wspierania Inicjatyw Gospodarczych, jednego z założycieli BIG, powstała w tej samej sali sejmowej, w której we wtorek obradowała komisja śledcza.

Tomasz Goliński (PiS) powrócił do wątku przejęcia przez mniejszy bank większego, czyli Banku Gdańskiego przez BIG. "Mówiłem, że to nie jest niemożliwe" - powiedział Oleksy.

Posłowie pytali też o akcje posiadane przez Oleksego. Przyznał, że miał 3 akcje Banku Śląskiego, poinformował, że nigdy nie miał akcji Banku Gdańskiego i BPH.

Po zakończeniu przesłuchania Oleksego komisja odwołała Zawiszę z funkcji przewodniczącego i powołała Hofmana. Zawisza, który był posłem PiS, przeszedł niedawno do partii tworzonej przez Marka Jurka, więc - jak stwierdził Andrzej Dera (PiS) - występując z PiS sam wykluczył się w kierowania komisją.

Lider Prawicy Rzeczypospolitej, b. marszałek Sejmu Marek Jurek odwołanie Zawiszy określił jako "przykry przejaw brutalizacji życia politycznego" i przykład "mściwej złośliwości".

Jurek powiedział na konferencji prasowej w Katowicach, że odwołanie Zawiszy "zaprzecza deklaracjom o jedności prawicy". Dodał, że Zawisza jest "bardzo dobrym posłem, wziął też na siebie odium ataków związanych z uruchomieniem tej komisji".

Już pod przewodnictwem Hofmana komisja zajęła się m.in. kwestią usprawiedliwień nieobecności kolejnych świadków. Henryk Chmielak, który pełnił obowiązki ministra finansów w 1994 r. dostarczył zwolnienie lekarskie. Komisja chciała więc wyjaśnić, jakie zwolnienia uprawniają wezwanych do usprawiedliwionej nieobecności. Eksperci komisji stwierdzili, że może to być każde zwolnienie wystawione przez uprawnionego lekarza.

Podczas wtorkowego posiedzenia komisja anulowała wniosek do sądu okręgowego o ukaranie Józefa Oleksego za nieobecność w pierwszym terminie przesłuchania, czyli tydzień temu w poniedziałek. Sąd miał rozpatrywać wniosek komisji 4 czerwca.

W środę komisja śledcza przesłucha tylko eurodeputowanego Bogdana Pęka. Przesłuchania pozostałych świadków, które zaplanowano na ten tydzień, zostały przesunięte - poinformował Adam Hofman. Komisja otrzymała z prokuratury kilkadziesiąt tomów akt dotyczących prywatyzacji Banku Śląskiego. Posłowie przed dalszymi przesłuchaniami, które miały dotyczyć wątku Banku Śląskiego, chcą się z nimi zapoznać.

pap, ss, ab