Mularczyk pozwał Zolla

Mularczyk pozwał Zolla

Dodano:   /  Zmieniono: 
Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk skierował do krakowskiego sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko prof. Andrzejowi Zollowi, bo uznał, że ten go pomówił. Prof. Zoll mówił już wcześniej, że jego wypowiedzi nie miały charakteru obraźliwego i nie zamierza posła Mularczyka przepraszać.

Poseł zarzuca b. prezesowi Trybunału Konstytucyjnego i b. rzecznikowi praw obywatelskich, że 11 maja pomówił go w radiu TOK FM. Chodzi o słowa, że Mularczyk "działając jako przedstawiciel Sejmu umyślnie wprowadził w błąd Trybunał Konstytucyjny i dążył do zablokowania jego prac podczas rozprawy ws. lustracji 10 maja".

Sędziowie Trybunału Adam Jamróz i Marian Grzybowski zostali wówczas wyłączeni przez prezesa TK Jerzego Stępnia po tym, jak Mularczyk przekazał Trybunałowi notatkę nt. akt IPN o domniemanych związkach tych sędziów ze służbami specjalnymi PRL. Jak podał wtedy poseł, w IPN zachowały się zapisy rejestracyjne wywiadu PRL na ich temat; nie powiedział jednak, iż jeden odmówił współpracy, a drugiego zarejestrowano w czerwcu 1989 r.

11 maja prof. Zoll pytany w TOK FM, czy poseł Mularczyk naruszył prawo, powiedział: "uważam, że bardzo. Mieliśmy tu do czynienia z działaniem, które było wprowadzeniem w błąd, a w takim razie mieliśmy do czynienia ze złamaniem prawa".

Odpowiadając na pytanie jakie prawo zostało złamane, były prezes TK powiedział: "myślę, że parę przepisów kodeksu karnego by tu się znalazło. Pan Mularczyk nie jest osobą prywatną, tylko występował jako funkcjonariusz publiczny i mieliśmy do czynienia z całą pewnością z nadużyciem władzy i nadużyciem swoich obowiązków, czyli artykuł 231 kodeksu karnego to jest tutaj, jak się mówi, +jak drut+. Ale mamy również do czynienia z publicznie dokonanym pomówieniem tych osób, których dotyczyły te wnioski".

Na uwagę, że to raczej kodeks cywilny, były prezes TK powiedział wtedy: "nie, to też i kodeks karny, to jest artykuł 212. Ale oczywiście to też ochrona dóbr osobistych tych osób, czyli sprawa cywilno-prawna. Dosyć duży katalog przepisów tu by się znalazł, który jednak chroni dobra i prawidłowość funkcjonowania Trybunału. Przecież wczorajszy wniosek miał prowadzić również do zablokowania pracy Trybunału. To jest bardzo poważna sprawa". Pytany "czy to są przestępstwa ścigane z urzędu" prof. Zoll powiedział: "231 jest ścigane z urzędu".

Zdaniem Mularczyka, wypowiedź profesora w radiu TOK FM "mogła go poniżyć i narazić na utratę zaufania potrzebnego do piastowania stanowiska posła na Sejm RP, a także wykonywania zawodu adwokata". Kodeks karny przewiduje za to w art 212 p. 2, na który powołuje się w swoim akcie oskarżenia Mularczyk, do dwóch lat więzienia.

W czwartek Mularczyk powiedział PAP, że "jeżeli na pierwszej rozprawie pan profesor go nie przeprosi i nie dojdzie do ugody, to będzie prowadzone przeciwko niemu postępowanie karne, które zakończy się wydaniem wyroku".

Mularczyk kilkakrotnie publicznie mówił, że oczekuje przeprosin od Zolla, wysłał nawet do niego list w tej sprawie. Profesor za każdym razem odpowiadał, że nie ma zamiaru przepraszać posła, bo jego wypowiedzi "nie miały charakteru obraźliwego". "Te wypowiedzi były stwierdzeniem pewnych ocen z punktu widzenia mojej specjalizacji" - podkreślał wcześniej prof. Zoll. Do czasu nadania depeszy w czwartek PAP nie udało się uzyskać opinii profesora.

15 maja w związku z wystąpieniem Mularczyka przed Trybunałem, postępowanie dyscyplinarne wobec niego wszczęła Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie.

Jak poinformował w czwartek PAP dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej Marek Stoczewski, rzecznik dyscyplinarny będzie ustalał, czy poseł Mularczyk dysponował pełnymi wiadomościami odnoszącymi się do dwóch sędziów Trybunału i czy świadomie zataił je w swoim wystąpieniu.

"Postępowanie dyscyplinarne znajduje się na etapie początkowym. Zawiadomienie o wszczęciu postępowania wysłano do pana Mularczyka. W dalszym toku postępowania badane będą dowody, zarówno z urzędu, jak i zgłoszone przez pana Mularczyka" - powiedział adwokat. Jak dodał, trudno przewidzieć, kiedy postępowanie się zakończy.

pap, ss, ab