PO ma wniosek o samorozwiązanie parlamentu

PO ma wniosek o samorozwiązanie parlamentu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski powiedział, że w materiałach na środowe posiedzenie prezydium Sejmu jest wniosek PO o samorozwiązanie parlamentu. Według rzecznika marszałka Sejmu Witolda Lisickiego, na posiedzeniu prezydium nie jest zaplanowana dyskusja na ten temat.

"W porządku posiedzenia prezydium Sejmu nie ma i nie było dyskusji na temat samorozwiązania Sejmu" - powiedział Lisicki. Zaznaczył, że prezydium zajmie się sprawami, w których marszałek nie zasięgnął jeszcze jego opinii, i które trzeba przekazać od dalszych prac w komisjach sejmowych. Będą to m.in. zgłoszone przez klub PO wnioski o odwołanie ministrów rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Po zgłoszeniu wniosków autorstwa SLD i PO o samorozwiązanie Sejmu, marszałek Ludwik Dorn mówił, że będą one poddane pod głosowanie nie wcześniej niż w drugiej połowie września, ponieważ posłowie muszą zająć się ważnymi projektami ustaw.

"Myślę, że to będzie taki moment sprawdzenia, kto naprawdę jakimi motywacjami się w polityce kieruje. Czy motywem jedynym jest trwanie przy władzy, czy też chęć jednak stworzenia układu, który mógłby być efektywny" - mówił Komorowski na konferencji prasowej w Biłgoraju (Lubelskie).

Komorowski zauważył, że taki sam efekt - rozwiązanie parlamentu - szybciej można osiągnąć przez podanie rządu do dymisji.

"Zobaczymy, jakie PiS zajmie w tej sprawie stanowisko. Czy to będzie tylko chęć postraszenia LiS-a, że będą wcześniejsze wybory, czy chęć wyjścia z kryzysu politycznego, w którym Polska jest od dłuższego czasu" - powiedział.

Wicemarszałek dodał, że jeśli wniosek PO przepadnie w głosowaniu na prezydium Sejmu, Platforma Obywatelska będzie chciała, aby sprawę wprowadzenia go pod obrady rozstrzygnął cały Sejm na najbliższym posiedzeniu. "Wtedy decyduje normalna większość Sejmu" - powiedział Komorowski.

Jego zdaniem, wniosek o samorozwiązanie parlamentu mógłby być rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które rozpoczyna się 22 sierpnia.

Wcześniejsze wybory - zdaniem Komorowskiego - są potrzebne, ponieważ koalicja nie jest w stanie prowadzić spraw państwa. "To jest koalicja walki wewnętrznej, a to oznacza paraliż rządu" - podkreślił. Wskazał na kryzys w służbie zdrowia, którym, jak dodał, rząd się nie zajmuje.

"Konkurencja między LiS-em a PiS-em oznacza wyścigi na radykalizm, antyeuropejskość, antyrynkowość, nacjonalistyczny punkt widzenia świata. Uruchomienie tego rodzaju konkurencji wewnątrz koalicji jest dla Polski niebezpieczne" - ocenił.

LiS (Liga i Samoobrona) - zdaniem Komorowskiego - "to konstrukcja egzotyczna". "Ale cała ta koalicja jest egzotyczna" - zauważył.

"Egzotyczna koalicja, równie egzotyczny związek narodowców z - nie wiem jak nazwać Samoobronę - socjal-liberałami, jak się określił Andrzej Lepper. Zadam pytanie Romanowi Giertychowi: no to jak to jest? On narodowiec z socjalistami i liberałami się sprzymierza? Rozumiem, że z tego wyjdzie jakaś odmiana narodowego socjalizmu" - ironizował Komorowski.

Polityk przyjechał do Biłgoraja na spotkanie z członkami Stowarzyszenia Producentów Przetwórstwa Runa Leśnego zakładanego z inicjatywy lubelskiego posła PO Janusza Palikota.

ab, pap