Pierwsze kandydatury na prezydenta Niemiec

Pierwsze kandydatury na prezydenta Niemiec

Dodano:   /  Zmieniono: 
Chociaż wybory prezydenckie odbędą się dopiero za dwa lata, w Niemczech pojawiły się pierwsze propozycje personalne na wypadek, gdyby sprawujący obecnie najwyższy urząd w państwie Horst Koehler zrezygnował z ponownego kandydowania.

Bawarska minister spraw socjalnych Christa Stewens zasugerowała w sobotę, że prezydentem Niemiec mógłby zostać premier Bawarii i szef CSU Edmund Stoiber. Jej zdaniem, bawarski polityk, który jesienią tego roku ma odejść ze stanowiska szefa rządu i partii, byłby "znakomitym kandydatem" i "prezydentem zwykłych ludzi".

W wywiadzie dla dziennika "Bild" Stewens podkreśliła, że Stoiber ma wielkie doświadczenie i "socjalne wyczucie". Za kandydaturą Stobera opowiedział się także deputowany CSU Bernd Weiss. Stoiber byłby "prezydentem ludowym" - wyjaśnił. 66-letni premier Bawarii ubiegał się w 2002 roku o fotel kanclerza, przegrał jednak z socjaldemokratą Gerhardem Schroederem.

Stoiber nazwał "bzdurą" sugestie swej partyjnej koleżanki. Podkreślił, że wybrany głosami partii chadeckich CDU i CSU i liberalnej FDP Koehler sprawuje swój urząd "znakomicie" i chrześcijańscy demokraci powinni uczynić wszystko co tylko możliwe, by został wybrany ponownie. Natomiast przedstawiciele opozycyjnej Lewicy oraz Zielonych zareagowali z ironią na propozycję.

Wiceprzewodnicząca Bundestagu Petra Pau z Lewicy uznała kandydaturę Stoibera za "szczęście dla satyryków". "Nie ma drugiego takiego polityka, który potrafiłby na trzeźwo mówić tak niezrozumiałym slangiem" - powiedziała Pau. "Kto miałby go (Stoibera) wybrać?" - zdziwił się poseł Zielonych Volker Beck.

Sprawujący urząd od 2004 roku Koehler utrzymuje, że nie podjął jeszcze decyzji, czy będzie kandydował na drugą kadencję. 64-letni chadek zapowiedział, że ogłosi swoją decyzję na rok przed wyborami, czyli w połowie 2008 roku.

Dyskusja o wystawieniu własnego kandydata trwa również w SPD. Socjaldemokraci nie wykluczają, że ich kandydatem mogłaby zostać ponownie Gesine Schwann. Rektor Europejskiego Uniwersytetu Viadrina, pełniąca dodatkowo funkcję pełnomocnika rządu ds. współpracy z Polską, była trzy lata temu rywalką Koehlera w walce o najwyższy urząd w państwie, uległa mu jednak nieznacznie. SPD myśli także o byłym burmistrzu Bremy Hennigu Scherfie lub byłym burmistrzu Hamburga Henningu Voscherau.

Prezydenta Niemiec wybiera Zgromadzenie Federalne składające się z posłów Bundestagu (obecnie 613) oraz takiej samej liczby osób wybieranych przez organy przedstawicielskie szesnastu krajów federalnych (landów). Prezydent wybierany jest na pięć lat, możliwa jest tylko jedna reelekcja tej samej osoby.

Z ośmiu dotychczasowych prezydentów tylko trzech zdecydowało się na ponowny wybór. Poprzednik Koehlera, Johannes Rau (SPD) ograniczył się do jednej kadencji.

pap, ss