Bender kandydatem PiS do Senatu

Bender kandydatem PiS do Senatu

Fot. Z. Furman/Wprost
Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że z listy Prawa i Sprawiedliwości do Senatu wystartuje Ryszard Bender, w obecnej kończącej się kadencji senator Ligi Polskich Rodzin.

J.Kaczyński nazwał Bendera "wybitnym historykiem", o "momentami kontrowersyjnej drodze życiowej", ale - jak mówił podczas konferencji prasowej w Bytomiu - "te kontrowersje w porównaniu z kontrowersjami, jakie można by wiązać z życiorysami wielu tzw. autorytetów są całkowicie żadne".

Premier powiedział też, że jeśli szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Zalewski będzie chciał kandydować do parlamentu z list PiS, to "oczywiście będzie kandydował".

Media spekulują, że Zalewski - który jest zawieszony w prawach członka PiS, ale jest obecnie posłem tej partii - może zdecydować o kandydowaniu z list PO. Sam Zalewski zapewnia, że w Platformie ma "wielu przyjaciół", ale jeśli będzie kandydował, to właśnie z PiS.

J. Kaczyński zdementował doniesienia medialne, jakoby z list PiS mieli startować Zygmunt Wrzodak i Jan Łopuszański.

Premier, który uczestniczył w czwartek w spotkaniu z członkami śląsko-dąbrowskiej "S" w kopalni "Bobrek" w Bytomiu powiedział też, że jego partii i "Solidarności" nie łączy żadna umowa polityczna dotycząca startu członków związku z list partii w nadchodzących wyborach, bo związek nie angażuje się bezpośrednio w politykę.

Na pewno natomiast - jak mówił premier - z list PiS będą kandydowali obecni posłowie, którzy są członkami "S".

"Natomiast my chętnie przyjmujemy na swoje listy dobrze przygotowanych działaczy, którzy mogą coś wnieść, bo idziemy swojego rodzaju koalicją, choć jest to koalicja na listach jednej partii, bo to dużo poręczniejsze" - powiedział J. Kaczyński.

Jak ocenił, w wyborach zetrą się dwie grupy. "Jedna to tych, którzy podtrzymują ten stan w kraju, który krytykujemy i to są właściwie wszystkie partie, a z drugiej strony Prawo i Sprawiedliwość, które dąży do kontynuacji zabiegów o zmianę tego stanu rzeczy, o odrzucenie oligarchii i do budowy sytemu dużo bardziej demokratycznego i zrównoważonego społecznie, solidarnego" - powiedział premier.

Prawo i Sprawiedliwość określił jako partię "prawicową, nie konfesyjną, ale zbliżoną do tego wszystkiego, co łączy się z wartościami chrześcijańskimi".

J. Kaczyński zapowiedział również walkę z oligarchią. "W Polsce w latach 90. oligarchia powstała. Ostatnio mogliśmy zobaczyć z bliska, nawet na filmach, prokuratora czy ministra spraw wewnętrznych biegnącego do bardzo potężnego oligarchy. To nic innego, jak ukazanie, jak oligarchia działa. Tego nie chcemy, bo to jest w oczywisty sposób skrajnie szkodliwe dla Polski" - powiedział premier.

Pytany o postępy w negocjacjach na temat zniesienia rosyjskiego embarga na polskie produkty powiedział, że nic nowego w tej sprawie się nie zdarzyło.

"Trudno mówić o negocjacjach. My obstajemy przy swoim, czyli przy faktach, przy prawdzie, wszystkie warunki rosyjskie zostały spełnione, Rosjanie podtrzymują jednak swoje stanowisko" - zaznaczył premier.

pap, em, ab

Czytaj także

 0

Czytaj także