Aleje sukcesu

Aleje sukcesu

Pierwszy ranking polskich ulic: 1. Nowy Świat 2. Krakowskie Przedmieście 3. Floriańska 4. Marszałkowska 5. Długa
Przez 10 godzin 50 gwiazd show-biznesu i 60 modelek prezentowało 80 najnowszych kolekcji uznanych projektantów – tak przebiegała jedna z letnich niedziel na warszawskim Nowym Świecie. Nie tylko tam. Wystarczy spacer Półwiejską w Poznaniu czy Floriańską w Krakowie, by być na bieżąco z najnowszymi trendami w modzie, designie i życiu towarzyskim. Im wyższe polskie PKB, tym piękniejsze deptaki naszych metropolii. „Wprost" przygotował pierwszy w Polsce ranking ulic – salonów największych miast.

Walka z chaosem
Polskie ulice po półwieczu komunizmu odziedziczyły chaos. – Na Zachodzie gdzie indziej robi się ekskluzywne zakupy, a gdzie indziej je obiad lub tańczy. U nas luksusowe butiki znajdują się obok restauracji czy nocnych klubów – mówi Katarzyna Michnikowska z Cushman & Wakefield, firmy analizującej rynek nieruchomości na świecie. Tak właśnie wygląda warszawski Nowy Świat – ulica, która zajęła pierwsze miejsce w rankingu „Wprost". W okolicach placu Trzech Krzyży wyrastają luksusowe sklepy: są tam już Burberry, Ermenegildo Zegna, Armani, Hugo Boss – by wymienić najbardziej znane marki. Obok butików mamy modne knajpy i restauracje (Szpilka, Ale Gloria, Poezja) oraz kluby (Melodia, Tiger Club). Jednak nazwać Nowy Świat „oazą modnego luksusu" byłoby nadużyciem. Na tej ulicy ciągle świetnie się mają sklepy i lokale pamiętające czasy komunizmu. Takie lokale, jak Bajka, Amatorska, Czarny Piotruś czy bar mleczny „Familijny", ciągle mają stałych klientów.
Pięćdziesiąt lat centralnie sterowanej gospodarki zabiło historyczny urok naszych ulic. Ostatnie lata to walka o przywrócenie im blasku. Wyremontowano i zamieniono w deptak m.in. Świdnicką we Wrocławiu (8. miejsce w rankingu) oraz Piotrkowską w Łodzi (15. miejsce). Remonty trwają właśnie na warszawskim Krakowskim Przedmieściu (2. miejsce) i alei Najświętszej Marii Panny w Częstochowie (9. miejsce). Gospodarze polskich miast uświadomili sobie, jak ważną rolę odgrywa prestiżowa ulica w centrum miasta. – Obowiązuje zasada: pokaż mi swoją główną ulicę, a powiem ci, w jakim mieście mieszkasz. Ona jest crême de la crême każdej metropolii. Dlatego każdy chucha i dmucha na swój miejski salon – mówi Fryderyk Szymański, architekt z Pracowni Architektury Kuryłowicz & Associates.

Jądro miasta
Co tworzy prestiż ulicy? – Historia, historia i jeszcze raz historia. Wartości ulicy nie mierzy się wysokością czynszu, jaki płacą najemcy. Ta cena to konsekwencja dorobku ulicy. Ale najdroższe wcale nie musi oznaczać najlepsze – uważa prof. Grzegorz Węcławowicz, autor książki „Geografia społeczna miast". Jego obserwacje potwierdza nasze zestawienie. Według szacunków firmy Cushman & Wakefield, najdroższą ulicą w Polsce jest Chmielna w Warszawie – wynajęcie tu sklepu kosztuje 80 euro za metr kw. W rankingu „Wprost" ten deptak zajął dopiero siódme miejsce. Z dwóch powodów. Po pierwsze – ulica jest zaniedbana. Jako kameralny deptak w centrum miasta ma gigantyczny potencjał, mogłaby się nawet stać odpowiednikiem barcelońskiej Las Ramblas. Ale brak zieleni, kawiarenek i nierówne chodniki zabijają jej atuty. Po drugie, nie ma tu ani jednego budynku, który uczyniłby tę ulicę wyjątkową. – Kiedy po wojnie Chmielną odbudowano, kompletnie zapomniano o detalach architektonicznych: obudowie okien, dekoracji bram, kolorystyce. Ulica jest nudna i monotonna – ocenia Anna Cymer, krytyk architektury. Deptak ciągle nie może się też uwolnić od złej sławy, jaką zdobył przed wojną. Wtedy był skupiskiem domów publicznych. Po wojnie lupanary zastąpiły sklepiki z podróbkami włoskiego obuwia. W czasach gospodarki niedoboru te pseudobutiki były oblegane. Zwyczaj robienia zakupów na Chmielnej pozostał, co pozwala windować ceny najmu. Ale zdanie: „zrobiłem zakupy na Chmielnej" nie jest powodem do dumy.
O znaczeniu historii w tworzeniu prestiżu najlepiej świadczy wysoka pozycja w rankingu krakowskiej Floriańskiej (3. miejsce), gdańskiej Długiej (5. miejsce) czy toruńskiej Szerokiej (11. miejsce). Ceny najmu na tych ulicach to średnia krajowa, a jednak przy opisie każdej z nich trudno nie użyć przymiotnika „magiczna". Floriańska to kwintesencja krakowskiej średniowiecznej Starówki. Jednocześnie to najpopularniejszy dziś pasaż handlowy w Krakowie. Z kolei gdańska Długa może służyć za wzorowy przykład „tworzenia się" głównej ulicy miasta. – Najbardziej prestiżowymi ulicami są najczęściej te arterie, które stanowią jądro miasta. Kiedyś były głównymi traktami. Później miasta się rozrosły i przejęły ich funkcje. Ich główna rola jednak się zachowała – mówi Fryderyk Szymański. Ulica Długa była początkowo traktem, który wiódł z nadbałtyckiego portu w kierunku Elbląga – stanowiła drogę transportu dóbr przesyłanych morzem. Z czasem zaczęły tu wyrastać kamienice, które obecnie stanowią o uroku ulicy. I pracują na wysoką pozycję Długiej w naszym rankingu. Podobny mechanizm zadziałał w wypadku Szerokiej, która jest kręgosłupem średniowiecznej starówki Torunia.

Miejskie mumie
Tylko „dobra" historia nie jest wystarczającym atutem ulicy. Najlepszym tego przykładem są Aleje Ujazdowskie w Warszawie. Ta ulica sąsiaduje z parkiem Łazienkowskim, w jej pobliżu znajdują się Sejm, ambasady oraz wiele historycznych pałacyków – pozornie więc powinna się znaleźć wysoko w rankingu. Tak się nie stało, bo ta ulica jest martwa. Poza Łazienkami nie ma tam właściwie niczego, co przyciągnęłoby ludzi. Dla turystów leży zbyt daleko od Zamku Królewskiego, by się tam zapuszczać. Warszawiacy z kolei chodzą tam tylko po wizy do ambasady Rosji lub USA – w alejach nie ma bowiem żadnych sklepów, kin czy knajp.

Przeciwieństwem Alej Ujazdowskich jest Półwiejska w Poznaniu (12. w rankingu). Ulica leży wprawdzie w obrębie Starówki, lecz nie ma na niej niczego szczególnego, żadnego zabytku, który pomógłby ją wywindować. Na swą pozycję zapracowała dopiero w XXI wieku. W ostatnich latach w jej pobliżu zaczęły wyrastać prestiżowe biurowce. Przy Półwiejskiej stanął Stary Browar – stylowe centrum handlowe. Mieszanka biznesu i luksusowych brandów, przyprawiona odrobiną kultury (blisko znajdują się kina i modne galerie artystyczne), uczyniła z Półwiejskiej „topową" ulicę w Polsce. Na tej samej zasadzie w rankingu znalazły się sopocki Monciak (6. miejsce), warszawskie Marszałkowska (4. miejsce) i Al. Jerozolimskie (10. miejsce) czy gdyńska Świętojańska (14. miejsce). Te ulice nie są najpiękniejsze ani najbardziej zasłużone dla Polski. Ale żyją, nadążają za zmianami zachodzącymi w Polsce po 1989 r. To prawdziwe aleje sukcesu.

Aleje sukcesu
Jarosław Wałęsa, poseł PO W dzieciństwie marzyłem, by zamieszkać przy ulicy Długiej w Gdańsku. W końcu mi się to udało, mieszkam tużprzy niej. Największe wrażenie robią na mnie odrestaurowywane kamieniczki,Złota Brama i ratusz. Na Długiej można odnotować mały błąd heraldyczny. Według herbu gdańskiego, lwy powinny patrzeć na siebie, one zaś patrzą w przeciwną stronę – na Złotą Bramę.

Tomasz Zubilewicz, prezenter pogody w TVN Warszawskie Krakowskie Przedmieście to reprezentacyjny deptak, wymarzony na spacery. Nigdy też nie zapomnę mojego ślubu w kościele św. Anny. Dlatego bolało mnie, że prace remontowe strasznie sięprzeciągały i długo nie dało się tamtędy przejść.

Ewa Wachowicz, producentka telewizyjna, była Miss Polonia Krakowska ulica Floriańska jest jedną z najpiękniejszych. Dlatego tam mieszkam. Charakterystyczne dla Floriańskiej jest wspaniałe zwieńczenie. Z jednej strony – baszta fl oriańska, z drugiej – Kościół Mariacki. Jedyne, czego brakuje mi przy Floriańskiej, to zbyt mała liczba restauracji.

Okładka tygodnika WPROST: 40/2007
Więcej możesz przeczytać w 40/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także