Ueorgan Ludu

Ueorgan Ludu

P. Jola zamiast prezydenta * Liberał Tusk w państwowym lesie * Polscy lotnicy walną w Big Bena * Premier nie widział czipa * Przywalić Ruskiemu* oraz w promocji: Ostrzegamy Kaczyńskich
Nowy serial - rekordowa oglądalność
Pierwszy odcinek serialu "Debata" obejrzało ponad 8 mln telewidzów. Niestety, w sondażach wygrał p. Aleksander, więc może i dobrze, że  zamiast niego nie wystąpiła p. Jola. Co prawda, oglądalność wzrosłaby do ok. 15 mln, ale pan premier zyskałby jeszcze mniej


Polak, Litwin, dwa bratanki?

W Brukseli lekka zadyma. Węgierski europoseł wyrzucił z gmachu Parlamentu Europejskiego wystawę zdjęć dokumentujących rosyjskie zbrodnie w Czeczenii.
Wystawę przygotowali europosłowie: polski – Konrad Szymański i litewski – Vytautas Landsbergis.
Oczywista, Ruskiemu należy przywalać przy każdej okazji, a Węgier okazał się prorosyjską świnią. Tyle że akurat nie antypolską. W przeciwieństwie do Landsbergisa, który jest znany (choć nie w Polsce) z akcji wymierzonych w Polaków na Litwie, jakkolwiek, po prawdzie, nie posunął się do przemocy, nie mówiąc o zbrodni.
Tyle gwoli informacji panu posłowi Szymańskiemu, który może tego wszystkiego nie wiedzieć, zajmując się niedolą Czeczenów

Żołnierski obowiązek
Wojsko polskie obowiązkowo pójdzie na film „Katyń". W ten sposób film będzie miał 130 tys. (jak podano) widzów. W tej sytuacji CBA powinno sprawdzić, czy Andrzej Wajda nie załatwił sobie z MON frekwencji na drodze korupcyjnej, a kontrwywiad zainteresować się, czy nie ujawniono przy tej okazji informacji o liczebności naszych sił zbrojnych.
A czy w ogóle wojsko w ramach podnoszenia morale powinno oglądać film o kolejnej bohaterskiej klęsce? I nie popieramy tu filmu o strzelcu Dolasie (który jednak zwyciężał), bo to komusza propaganda. Ale może by nakręcić obraz o polskich lotnikach w bitwie o Anglię? Tylko niech tego nie robi Wajda, bo dzieło skończy się sceną bezsensownej śmierci eskadr walących w Big Bena. Zgodnie z obowiązującą polityką historyczną.

PiS czy PO w lesie?
Zabezpieczanie tyłów
Ostatnio niczym do polskich emigrantów na obczyźnie ciągnie polityków do lasu.
Najpierw w ostępach Podlasia pojawiło się PiS, zabiegając o podpisy na rzecz Krzysztofa Putry, co nie dziwi, bo wygląda jak gajowy Marucha.
A po PiS-ie Tusk podpisał porozumienie o współpracy z NSZZ Solidarnością Leśników, że wspólnie, jak leśnik z liberałem, będą utrwalać narodowy charakter Lasów Państwowych. Wszak liberał wie, że w rękach państwa las kwitnie przez okrągły rok, grzyby rosną jak na drożdżach, żubry mnożą się jak zające, a zające rosną jak żubry – no, istny cud gospodarczy. Jak to na państwowym.
Ale to wszystko zmyła. PO i PiS zabezpieczają się na czas, gdyby po wyborach znaleźli się w lesie. Przydadzą się wtedy ziemianki, zakopane dubeltówki i umiejętność pędzenia bimbru.

Nic do ukrycia
CBA będzie miało nieograniczony dostęp do danych osobowych wszystkich obywateli ubezpieczonych w ZUS. Jedyna szansa, że oligarcha Krauze schrzanił komputeryzację tej firmy.
Całe też szczęście, że premier nie zna się na nowoczesnych technologiach (jak np. karta płatnicza) i nie wie, że istnieją takie czipy, które można obywatelowi wszczepić, a potem dla jego szczęścia, zdrowia i bezpieczeństwa śledzić go 24 godziny na dobę.
Bo to, że co kilometr będą stały fotoradary, nawet przy polnych drogach, pewnie wie, i to go cieszy. Choć nie ma prawa jazdy.

Politkowska opisała Polskę

Jak doniosła Gazeta Stołeczna, służbowy samochód z panią Jadwigą Kaczyńską wjechał na Krakowskie Przedmieście, gdzie jest zakaz, pod księgarnię. Tam p. Kaczyńska kupiła m.in. książkę "Udręczona Rosja. Dzieje buntu" nieżyjącej Anny Politkowskiej. Dla niezorientowanych: książka ostrzega, jak to arogancka władza nie liczy się z nikim i z niczym, narusza prawo i dobre obyczaje itd. itp. Gdyby jednak synowie pani Kaczyńskiej chcieli zapoznać się z lekturą, to uprzejmie ostrzegamy, że to ulubiona autorka "Gazety Wyborczej". Jej naczelny zaś, Adam Michnik, ostatnio porównał premiera Kaczyńskiego do Putina. Ogólnie rzecz biorąc: udręczona Polska, tylko bunt ciągle słaby.





Okładka tygodnika WPROST: 41/2007
Więcej możesz przeczytać w 41/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0