Lepiej późno niż wcale

Lepiej późno niż wcale

Dobrze się stało, że Ministerstwo Skarbu Państwa rozpoczęło działania przeciwko Eureko – akcjonariuszowi PZU. Szkoda tylko, że tak późno.
Już raport komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU z 2005 r. wzywał władze do rozpoczęcia starań o unieważnienie prywatyzacji z 1999 r. Przypomnijmy: w trakcie prac komisji wyszło na jaw szereg nieprawidłowości przy zawieraniu transakcji. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Ówczesnemu ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi postawiono nawet zarzuty w sprawie tej prywatyzacji.

Już siedem lat temu minister skarbu Andrzej Chronowski domagał się w sądzie unieważnienia prywatyzacji. Został jednak odwołany, a jego następczyni Aldona Kamela-Sowińska wycofała wniosek z sądu – mimo, że szanse na wygraną były ogromne.

Gdy 15 czerwca 2003 r. Eureko złożyło pozew do Trybunału Arbitrażowego w Belgii (rozprawy toczyły się w Londynie) przeciwko Skarbowi Państwa RP, oskarżając nas o złamanie umowy prywatyzacyjnej PZU – należało zwyczajnie zignorować pozew lub wezwać Eureko do zaprzestania łamania umowy prywatyzacyjnej z 1999 r. - Obie strony zgodziły się, że wszelkie spory dotyczące prywatyzacji będą załatwiać przed polskimi sądami.

Na przełomie 2004 i 2005 r. w Polsce był ogromny nacisk – w tym części naszych polityków – aby oddać Eureko kontrolę nad PZU. Straszono wówczas, że Polska będzie musiała zapłacić odszkodowanie wysokości kilku miliardów złotych. Tymczasem wartość PZU przekracza 50 mld zł.

Holendrzy zdają sobie sprawę, że w polskich sądach mają małe szanse na wygraną. Dlatego Skarb Państwa może i powinien żądać wydania wyroków zgodnie z umową prywatyzacyjną z 1999 r.
 0

Czytaj także