Praca domowa nielegalna?

Praca domowa nielegalna?

Czy praca domowa jest nielegalna? Tak podejrzewa Rzecznik Praw Ucznia. Właśnie zaczął batalię o uznanie odrabiania lekcji za nieobowiązkowe. Jak podaje "Metro", w środę jego raport trafi do Rzecznika Praw Obywatelskich, potem do dyskusji w MEN.

Co robią uczniowie, gdy wychodzą ze szkoły? Odpowiedź jest prosta - wracają do domu i znowu siadają do nauki. Czasami na wiele godzin. Że tak nie powinno być, są pewni rodzice, którzy w ostatnim czasie zasypali skargami Biuro Rzecznika Praw Ucznia i Rodzica. Krzysztof Olędzki postanowił zbadać sprawę i doszedł do wniosku, że prace domowe są nielegalne.

"Urząd, a szkoła jest urzędem, może robić tylko to, do czego ma uprawnienia. Nie ma przepisów dających jej prawo zadawania prac domowych" - twierdzi rozmówca gazety.

Jego zdaniem zmuszanie uczniów do odrabiania lekcji w domu to wręcz ograniczanie wolności i prawa do wypoczynku dzieci, o którym mówi art. 31 Konstytucji i art. 31 Konwencji Praw Dziecka. "Wielu uczniów poświęca na naukę nawet kilkanaście godzin dziennie, uczy się siedem dni w tygodniu" - dodaje.

Olędzki postanowił działać. Już w środę skieruje do rzecznika praw obywatelskich pismo z prośbą o zbadanie legalności obowiązkowych prac domowych. Lada dzień ma też spotkanie się w tej sprawie z minister edukacji Katarzyną Hall - cały tekst w najnowszym wydaniu "Metra".

Czytaj także

 9
  • Kuba IP
    Powiem szczerze, że w gimnazjum do którego chodzę jest mniej prac domowych niż w podstawówce! Pamiętam, że np. po świętach Bożego Narodzenia mieliśmy zapowiedziane od razu 3 sprawdziany(np. 2 stycznia, 4 stycznia i 6 stycznia) i to przez tego samego nauczyciela (bo 2 przedmiotow nas uczył).Jak tu w święta odpocząć i się wyluzować, skoro trzeba się uczyć do sprawdzianów i jeszcze zrobić prace domowe, które są w dużych ilościach zadawane. Może ktoś z tym coś jeszcze zrobi. Oby tylko te prace domowe były obalone zanim skończę liceum.... bo potem to żadna satysfakcja :) Pozdrawiam.
    • MoRiA IP
      O gartuluje Rzecznikowi Praw Ucznia i jego poprzednikom za szybkosc myslenia. Naprawde jestem podwrazeniem. Bo choc nie jestem zadnym Rzecznikiem to prace domowe uwazam za lekko przesadzone, bo jednak trudno jest po 8 czy 9 godzinach w szkole poswiecic kolejnych 5 czy 6 godzin na odrabianie lekcji.A po tym wszytskim byc zadowolnonym z zycia
      • mlaskus IP
        Szkoła, a w szczególności liceum jedynie przeszkadza, uczniowie poświęcają większość swojego czasu na przesiadywanie w tym smutnym przybytku pełnym niekompetentnych pedagogów, wielu dojeżdża godzinami a w domach muszą jeszcze odrobić stertę prac domowych, napisać kilka wypracowań z polskiego i przeczytać Chłopów... O wiele więcej można się nauczyć samemu... można by, gdyby nie szkoła która już nie pozostawia na to czasu.
        • Dobi IP
          W sumie lepiej aby ktoś nie odrabiał pracy domowej w ogóle, niż spisywał bezmyślnie przed lekcjami...