Torpeda w głowie

Torpeda w głowie

Środki dopingujące i dopalacze mózgu stają się tak powszechne, jak picie kawy na śniadanie
Prawie sto tabletek różnych leków, w tym sześć pigułek pobudzającego ritalinu, w ciągu 36 godzin zażyła Britney Spears. I oczywiście trafiła do szpitala (w styczniu 2008 r.). Środkami na receptę, dzięki którym można nie spać nawet kilkadziesiąt godzin, coraz częściej posiłkują się artyści. Niemiecki tenor Roland Wagenführer przyznał w wywiadzie dla tygodnika „Focus", że od Wiednia po Nowy Jork nie byłoby żadnego spektaklu ani koncertu, gdyby w operach i filharmoniach przeprowadzano kontrole antydopingowe.
Okładka tygodnika WPROST: 17/2008
Artykuł jest zamknięty
Więcej możesz przeczytać w 17/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 11
  • V KOLUMNAIP
    WYPELNIONE ZWOJE...SZLAMEM PROWIZORKI...ZAWSZE POTRZEBUJA SZTUCZNEGO POWIEKSZENIA I WZMOCNIENIA POJEMNOSCI ...CIASNYCH \"DYSKOW\"...!!!...KTO BRAC JUZ MUSI NIE NADAJE SIE NA INTELIGENTA LECZ NA POTENCJALNEGO DELIKWENTA!!!
    • MichałIP
      Wiesz, każdy czasem pije alkohol ale uzależnia się mała grupa osób, osobiście lubię czasem wypić piwo, a jeśli jest nagromadzenie pracy to sięgam po stymulant o jak najmniejszym działaniu euforyzującym, np. Modafinil albo Stratterę i nie widzę w tym nic złego. Robię tak już od wielu lat (kiedyś stosowałem inne środki bo tych nie było) i nie nadużywam tych leków.
      Gdyby ludzie byli mądrzejsi i nie brali tego dla zabawy, to taka np. amfetamina mogłaby być dalej legalna, bo jej szkodliwość w dawce kilkudziesięciu mg na dobę branej nawet długotrwale jest bardzo znikoma (w wielu krajach to się pisze na ADHD).
      Jeśli ktoś się chce lekami \'pobawić\', to niech sobie zabawki kupi a leki zostawi w spokoju, swoją drogą kretyn może się naćpać nawet butaprenem albo \'uzależnić się\' od witamin, więc stymulanty nie są mu nawet potrzebne.
      • rrr!IP
        Hejka, ale arykuł... autor chyba dawno nie studiował ;)
        • dyzioIP
          nie wyobrazam sobie sesji bez zadnych dopalaczy, dajcie spokoj. ile sie mozna uczyc bez picia tigera, plusza albo zwykłej kawy??? godzine??? diwe??? moze sie i uzaleznilem od tego, ale bez tego to czarno by mi ta sesja szla. osobiscie nie biore nic na sam egzamin bo to ryzykowne, wole pisac o wlasnych silach a pomagac sobie jedynie w nauce
          • lenaIP
            wiesz vesemir, to zależy w sumie od studiów i uczelni. mam znajomych, którzy studiując na uniwersytecie mają góra 2 – 3 egzaminy w czasie sesji i ogólnie się nie przemęczają.... a o studentach prawa czy medycyny nie wspomnę..... a jedni i drudzy mają wyższe wykształcenie...... nie dziwię się że studenci próbują różnych metod, ja sama kiedyś brałam ten Memotropil przed jakimś ciężkim egzaminem, i rzeczywiście niezłą koncentrację daje. Ogólnie uważam że nie ma co przesadnie eksperymentować i się truć niewiadomo czym, jeśli trzeba to brać coś pewnego, najlepiej właśnie od lekarza, który powinien bez problemu coś wypisać. pozdrawiam, lena.
            • spriteIP
              Jezu, ja kiedyś spróbowałem z tym Tussipectem i myślałem że zejdę. Tyle się o nim pisze na forach, wspomina z sentymentem a mi serce tak po nim waliło że się przestraszyłem normalnie. nigdy więcej! Nootropilu też próbowałem ale jakoś mi nie podchodził :(
              • vokus@o2.plIP
                Acetylo L-karnityne a nie l-karnityne , której działanie jest na poziomie placebo. Polecam zgłębić wiedze i wiedzieć o czym się przisze przed opublikowaniem artykółu.
                • inasjderIP
                  Tolerancja dla dopingu w naukowym swiatku jest niestety duza...

                  Czytaj także