Hiszpania w finale

Hiszpania w finale

Hiszpania po raz drugi wysoko pokonała Rosję (po grupowym zwycięstwie 4:1) i awansowała do niedzielnego finału, w którym spotka się z Niemcami.

Bramki: 0:1 Xavi Hernandez (50), 0:2 Daniel Guiza (73), 0:3 David Silva (82).

Żółta kartka - Rosja: Jurij Żirkow, Dinijar Bilaletdinow.

Sędzia: Frank de Bleeckere (Belgia). Widzów 51 428.

Rosja: Igor Akinfiejew - Aleksander Aniukow, Aleksiej Bieriezucki, Siergiej Ignaszewicz, Jurij Żirkow - Konstantin Zyrianow, Siergiej Siemak, Igor Siemszow (56. Dinijar Bilaletdinow), Iwan Sajenko (57. Dmitrij Syczew) - Andriej Arszawin, Roman Pawluczenko.

Hiszpania: Iker Casillas - Sergio Ramos, Carlos Puyol, Carlos Marchena, Joan Capdevila - Marcos Senna, Andres Iniesta, Xavi Hernandez (69. Xabi Alonso), David Silva - David Villa (34. Cesc Fabregas), Fernando Torres (69. Daniel Guiza).

Mecz rozstrzygnął się w drugiej połowie, gdy rosyjscy piłkarze opadli z sił i stracili trzy bramki. Hiszpania awansowała do finału wielkiej światowej imprezy po raz pierwszy od 1984 roku - wówczas w finale ME przegrała z Francją.

Mecz od początku toczył się w szybkim tempie. Dodatkowym utrudnieniem dla piłkarzy był ulewny deszcz. Pierwsze groźne akcje przeprowadzili Hiszpanie. W 6. minucie Fernando Torres strzelał z pola karnego, ale zbyt lekko i Igor Akinfiejew zdołał obronić. Pięć minut później rosyjski bramkarz z dużym trudem odbił piłkę po uderzeniu z dystansu Davida Villi.

Później kilka razy nieznacznie przestrzelił Roman Pawluczenko. Najpierw w 16. minucie z rzutu wolnego z 28 metrów, kwadrans później spoza pola karnego, a w 35. minucie z ok. 10 metrów, ale przy asyście dwóch interweniujących hiszpańskich obrońców.

W 34. minucie Hiszpania poniosła duża stratę. Z powodu kontuzji boisko musiał opuścić lider klasyfikacji strzelców turnieju Villa. Zastąpił go Cesc Fabregas, który okazał się jednym z bohaterów spotkania.

W drugiej połowie zdecydowaną przewagę uzyskali Hiszpanie. Byli wyraźnie szybsi od rywali, co chwilę przeprowadzali groźne akcje. Wyraźnie zmęczeni Rosjanie nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Zupełnie niewidoczny był Andriej Arszawin, który świetnie grał w dwóch poprzednich meczach.

Hiszpania objęła prowadzenie w 50. minucie. Xavi wykorzystał dośrodkowanie Andresa Iniesty i mocnym strzałem z kilku metrów nie dał szans Akinfiejewowi. Później - w 52., 61. i 63. minucie - trzykrotnie minimalnie przestrzelił Torres. Z kolei w 70. minucie groźnie z dystansu strzelał Fabregas, ale Akinfiejew obronił.

Rosyjski bramkarz był już jednak bezradny w 73. minucie - po podaniu Fabregasa Daniel Guiza znalazł się w świetnej sytuacji i bez problemów podwyższył na 2:0. Rosjanie zerwali się jeszcze do ataku i w 75. minucie Iker Casillas musiał wykazać się dużymi umiejętnościami, by obronić strzał Jurija Żirkowa z ostrego kąta.

W 82. minucie stało się jasne, że to Hiszpania awansuje do finału. Ponownie świetnie dośrodkowywał Fabregas i Silva pewnym strzałem z kilku metrów podwyższył na 3:0. W 88. minucie Casillas uchronił swój zespół od straty gola po uderzeniu głową Dmitrija Syczewa, a w 90. minucie Akinfiejew wygrał pojedynek sam na sam z Guizą.

ab, pap

Czytaj także

 1
  • Fuego   IP
    Hiszpania GÓRĄ!! Wygra finał. Wierzę w nią i inni fani!