Nakręcana przyjemność

Nakręcana przyjemność

Liczą się dwa słowa umieszczane na tarczy: Swiss made
Wrócił czas zegarków wykonywanych ręcznie i ręcznie pobudzanych do życia

W roku 1972 Rada Federacji Konfederacji Szwajcarskiej opublikowała rozporządzenie dotyczące tego określenia. Zgodnie z tym dokumentem zegarek można nazwać "szwajcarskim" tylko wtedy, gdy spełnia trzy warunki: ma szwajcarski mechanizm, wmontowany w kopertę w Szwajcarii, ponadto w tym kraju wyrób musi też być poddany ostatecznej kontroli. Firmy szwajcarskie od dwóch wieków nadają ton całemu rynkowi czasomierzy z najwyższej półki cenowej. Dowiódł tego tegoroczny Międzynarodowy Salon Zegarków Luksusowych w Genewie - wystawione tam dzieła sztuki zegarmistrzowskiej były warte więcej niż PKB niejednego państwa.
Szwajcarscy zegarmistrzowie z roku na rok coraz więcej zarabiają, mimo że produkują coraz mniej! W roku 2001 wykonali 27,8 mln zegarków, czyli aż o 3,6 mln mniej niż rok wcześniej, ale ich przychody wzrosły o 3,7 proc. Za zegarki z napisem "Swiss made" zapłacono w ubiegłym roku ponad 9,6 mld franków szwajcarskich (około 25 mld zł). Listę największych importerów szwajcarskich zegarków otwierają Stany Zjednoczone, Hongkong, Japonia, Włochy, Niemcy i Francja. Rośnie też powoli eksport szwajcarskich zegarków do Polski - w 1991 r. kupiliśmy ich za ponad 6 mln franków (około 15 mln zł), a w roku 2001 - za 24 mln franków szwajcarskich (60 mln zł).

Frank Muller dla Georgea W. Busha
Najwyżej cenione są dziś czasomierze wykonywane ręcznie i ręcznie pobudzane do życia. Własne mechanizmy (najdroższe pochodzą z manufaktur) produkują Patek Philippe, Jae-ger-LeCoultre i Audemars Piguet. Każda marka ma poza tym swój styl i od stuleci kojarzona jest z określoną klientelą. Abraham Louis Breguet zasłynął w osiemnastym stuleciu jako zegarmistrz arystokracji, podobnie Antoni Patek i Adrien Philippe (ulubiona firma wielu znanych polskich rodów). Z kolei firma Jaeger-LeCoul-tre dla stacjonujących w Indiach oficerów brytyjskich zaprojektowała i wykonała zegarek do gry w polo. Obracana część koperty czasomierzy reverso chroniła tarczę przed uszkodzeniem. Przedstawiciele brytyjskiej arystokracji do dziś pozostali wiernymi klientami tej firmy. Grający w golfa chętnie wybierają zegarek Royal Oak firmy Audemars Piguet. Przez wiele lat ambasadorem tej marki był Nick Faldo, znany golfista.
Wyjątkiem wśród firm chlubiących się długą tradycją jest Frank Muller, wschodząca gwiazda genewskiego zegarmistrzostwa. Na zegarki tej marki decydują się najczęściej gwiazdy show-biznesu, ale oczywiście nie tylko one. Nad Jeziorem Lemańskim przygotowywany jest zegarek dla prezydenta Georgea Busha, z emaliowanymi flaga-mi Stanów Zjednoczonych i Teksasu. Bardzo kosztowna technika emaliowania (cloisonne) od dawna jest dumą szwajcarskich mistrzów. Takie firmy jak Patek Philippe, Vacheron Constantin czy Ulysse Nardin mają swoich, często już bardzo sędziwych specjalistów w tej dziedzinie. Osiemdziesięcioletni mistrz Michel Vermot z Le Locle zdobi najpiękniejsze czasomierze Ulyssea Nardina, między innymi cyferblaty zegarków serii astronomicznej.
George W. Bush i Bill Clinton używają także czasomierzy firmy Timex. Z tego popularnego amerykańskiego zegarka czas odczytywał do niedawna również Bill Gates. Ostatnio zdecydował się jednak na model Ulyssea Nardina. Poza szefem Microsoftu zegarki tej firmy noszą król Hiszpanii Juan Carlos, Jan Paweł II, Elton John i George Foreman. Amerykański bokser kolekcjonuje też wyroby Patka Philippea.

Jaeger-LeCoultre Elżbiety II
Kolebką przemysłu zegarmistrzowskiego jest Genewa, gdzie w roku 1601 utworzono Maîtrise des horlogers de GenŻve - pierwszy cech zegarmistrzów. Do malowniczego miasta nad Jeziorem Lemańskim zaczęli wtedy zjeżdżać najlepsi rzemieślnicy z całej Europy. Do połowy XX wieku Szwajcaria była niekwestionowanym potentatem w zegarmistrzostwie. Dopiero później z firmami szwajcarskimi zaczęły konkurować przedsiębiorstwa dalekowschodnie, ale nigdy nie zagroziły prymatowi Szwajcarów wśród najbardziej wymagających klientów.
- Sztuka i technika kontynuują dialog - mówi Michel Parmigiani, właściciel rodzinnej firmy Parmigiani, który prezentował niedawno w Genewie prototyp zegarka wzorowanego na kształcie najnowszego modelu samochodu Bugatti. Ta techniczna innowacja ma być symbo-lem sojuszu dwóch światów, których obsesją jest czas. Nowy model największe zainteresowanie wzbudził wśród Amerykanów i Japończyków.
Wolff Heinrichsdorff, wiceprezes firmy Montblanc, zwraca z kolei uwagę na inną tendencję w modzie: coraz więcej kobiet wybiera duże, masywne zegarki. Jego zdaniem, tego rodzaju czasomierze mają wyrażać chęć odnoszenia sukcesów w dziedzinach dotychczas zdominowanych przez mężczyzn. Wśród zegarków dla kobiet nie brakuje jednak wyrafinowanych wersji jubilerskich, wysadzanych drogimi kamieniami. Firma Jaeger-LeCoultre proponuje między innymi nowe modele zegarków z kolekcji Reverso z obracaną częścią koperty: jedna strona - delikatnie ozdobiona diamentami - pełni funkcję zegarka, druga wygląda jak bogato zdobiony medalion. Taki czasomierz nosi między innymi brytyjska królowa Elżbieta II. Zegarek z obracaną częścią koperty proponuje także Cartier. - Zakładając tank busculante na wieczorne przyjęcie, z łatwością można zapomnieć o czasie - podkreśla Jean-Baptiste Bourotte, szef marketingu firmy.

17 milionów złotych za Patka Philippea
Kilka tygodni temu odbyła się w Genewie aukcja, w trakcie której padło trzynaście rekordów cenowych. Aż dwanaście ustanowił kupiec z Japonii. Wybrał głównie zegarki firmy założonej przez naszego rodaka Antoniego Patka i Francuza Adriena Philippea. Najwięcej - około 17 mln zł - zapłacił za egzemplarz world timea (z tzw. godzinami świata) z 1939 r. Niemałą kolekcję "patków" (ponad sto, w tym kilkanaście poloników, między innymi z portretem Tadeusza Kościuszki oraz z emaliowaną mapą Polski i Litwy) ma także Waldemar Ferri-Szczerbowski. W latach 70. wyjechał on z Polski, dziś mieszka w Mediolanie i jest konsultantem szwajcarskiego domu aukcyjnego Antiquorum. - Do dziś za najlepszą markę uważany jest Patek Philippe, po nim wymienia się Vacherona Constantina, a następnie Audermarsa Pigueta i inne zegarki zaliczane do haute horlogerie - twierdzi Ferri-Szczerbowski. Rekord w branży padł w roku 1999, gdy na aukcji w Nowym Jorku za 11 mln dolarów (około 44 mln zł) sprzedano słynny zegarek kieszonkowy Henryego Gravesa. Amerykański bankier zakupił go u Patka Philippea w roku 1933; zegarek miał aż 24 funkcje. 



Made by Patek Philippe
Firmę Patek Philippe założył polski powstaniec Antoni Patek i francuski zegarmistrz Adrien Philippe. Nasz rodak, Patek herbu Prawdzic, urodził się w 1811 r. w Piaskach na Lubelszczyźnie. Walczył w powstaniu listopadowym. Po jego upadku wyruszył na Zachód - najpierw do Niemiec, a później do Genewy, wówczas wielkiego ośrodka rzemiosła artystycznego. Patek przez pewien czas uczył się malarstwa, potem skupił się na sztuce zegarmistrzowskiej.
Początkowo skupował mechanizmy zegarków u sławnych genewskich mistrzów i zlecał oprawianie ich w ozdobne koperty - arcydzieła szwajcarskich jubilerów, grawerów, emalierów i miniaturzystów. Klientów nie brakowało, więc wkrótce wraz z Franciszkiem Czapkiem, innym polskim emigrantem, założył manufakturę artystycznych zegarków. W 1844 r. na wystawie w Paryżu, gdzie firma Czapek-Patek zaprezentowała swoje wyroby, Antoni Patek dowiedział się o zegarmistrzu, który odkrył tajemnicę konstruowania zegarków kieszonkowych, nakręcanych bez klucza. Tym wynalazcą był Francuz Adrien Philippe. Po wygaśnięciu umowy z Czapkiem Patek zaproponował Philippeowi stanowisko dyrektora technicznego w swym przedsiębiorstwie. W 1851 r. firma zmieniła nazwę na Patek Philippe. Antoni Patek angażował się w sprawy polskie, pomagał uchodźcom po powstaniu styczniowym. Zmarł w 1877 r. w Genewie. Po jego śmierci firma kilkakrotnie zmieniała właścicieli. Od kilkudziesięciu lat należy do rodziny Sternów.
Patek i Philippe chcieli produkować najlepsze zegarki na świecie. Ambicje udało się im zrealizować - zdobyli kilkaset międzynarodowych nagród i szybko stali się ulubioną manufakturą europejskiej arystokracji. Dla węgierskiej księżnej Kocewicz przygotowali w 1868 r. pierwszy na świecie zegarek na rękę. W 1933 r. firma Patek Philippe pobiła kolejny rekord, sprzedając najbardziej skomplikowany - jak na owe czasy - zegarek (z 24 funkcjami). Do dziś najważniejszą linią genewskiej firmy są modele z kolekcji Calatrava, zapoczątkowanej w 1932 r.

Czym odmierzają czas
Jan Kulczyk: Breguet
Jolanta Kwaśniewska: Cartier
Robert Smoktunowicz: Frank Muller
Dorota Soszyńska: Cartier
Leszek Miller: IWC
Jan Paweł II: Ulysee Nardin
Krystyna Janda: Cartier
Ryszard Kalisz: Rolex
Ryszard Krauze: IWC
Aleksander Kwaśniewski: Patek Philippe, Frank Muller, Piaget, Maurice Lacroix
Andrzej Olechowski: Cartier
Józef Oleksy: IWC
Michał Tober: Jaeger-LeCoultre
Marek Wagner: Patek Philippe
Okładka tygodnika WPROST: 25/2002
Więcej możesz przeczytać w 25/2002 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0