Piotr Kownacki nowym zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta

Piotr Kownacki nowym zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta

Robert Draba nie pełni już funkcji zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta. Akt odwołania wręczył mu w środę prezydent Lech Kaczyński. Nowym wiceszefem prezydenckiej kancelarii został Piotr Kownacki.

Draba pracował w Kancelarii Prezydenta od grudnia 2005 r. najpierw jako sekretarz stanu nadzorujący kwestie prawne, a od sierpnia 2006 r. także jako zastępca szefa Kancelarii. Draba złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Wręczając akt odwołania jednemu ze swoich najbliższych współpracowników prezydent podziękował mu bardzo za współpracę.

Podkreślił, że to nie żadne "napięcia wewnątrz Kancelarii" czy relacje między szefową Kancelarii (Anną Fotygą) a Drabą spowodowały jego odejście, ale "sprawy poza Kancelarią" związane z życiem b. już wiceszefa Kancelarii.

Media spekulowały, że Draba odchodzi z Kancelarii właśnie z powodu braku porozumienia z Fotygą. Ale pojawiały się także głosy, że może chodzić o bardziej przyziemne sprawy, czyli lepiej płatną posadę.

Lech Kaczyński zwracając się do nowego wiceszefa swojej Kancelarii powiedział, że jest pewien, iż Kownacki znakomicie wywiąże się z obowiązków. Prezydent przyznał, że ich drogi zawodowe się przecinały. Przypomniał, że "wygrał z nim bój" o stanowisko prezesa NIK. Ale - jak zaznaczył - ich współpraca znakomicie się układała.

Kownacki - ocenił prezydent - sprawdził się także na takich stanowiskach, jak wiceprezes jednego z banków oraz prezes "naszego najpotężniejszego koncernu" - PKN Orlen.

Kownacki (ur. 1954 r.) jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego; specjalistą w dziedzinie prawa konstytucyjnego i państwowego. Specjalizował się w zagadnieniach ustroju organów terenowych.

Od 1979 r. pracownik Instytutu Państwa i Prawa PAN. Później pracował w biurze prasowym Kancelarii Sejmu, biurze Trybunału Konstytucyjnego i biurze Pełnomocnika Rządu ds. Reformy Samorządu Terytorialnego. W 1991 roku był przez kilka miesięcy podsekretarzem stanu w Urzędzie Rady Ministrów. Od lipca tego samego roku wiceprezes NIK.

Po tragicznej śmierci prezesa NIK Waleriana Pańki w wypadku, od października 1991 r. był przez kilka miesięcy p.o. prezesem NIK. W 1992 roku zastąpił go nowo wybrany prezes NIK, Lech Kaczyński.

Kownacki pozostał na stanowisku wiceprezesa NIK do sierpnia 1999 roku, kiedy odszedł na stanowisko wiceprezesa Banku Ochrony Środowiska. W BOŚ odpowiedzialny za akcję kredytową, w tym za strategię biznesową banku w tym obszarze, nadzór nad kredytami preferencyjnymi i rynkowymi i nadzór nad działalnością w zakresie kredytów konsorcjalnych. Brał udział w pracach komitetu kredytowego banku.

1 września 2001 r. Kownacki wrócił do NIK na stanowisko wiceprezesa; pracował tam do października 2006 r., kiedy przeszedł do zarządu PKN Orlen. Jako wiceprezes płockiego koncernu odpowiadał za sprawy audytu i regulacji.

18 stycznia 2007 Rada Nadzorcza wybrała go na prezesa tej spółki. Zastąpił na tym stanowisku Igora Chalupca. Ówczesny premier Jarosław Kaczyński uzasadniał wtedy, że zmiana na stanowisku prezesa PKN Orlen wynika z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego państwa.

W końcu lutego 2008 r. Kownacki został bezterminowo zawieszony przez radę nadzorczą płockiego koncernu na stanowisku prezesa.

Rada ogłosiła wtedy w komunikacie, że decyzja taka zapadła z powodu "samodzielnego, bez uzgodnienia z zarządem spółki, podejmowania przez prezesa działań, prowadzących do istotnego pogorszenia wizerunku spółki, polegających na składaniu oświadczeń mających charakter polityczny, wciągających spółkę w bieżące spory polityczne, a także dyskredytujących w nieuzasadniony sposób radę nadzorczą".

Kilka dni wcześniej Kownacki mówił, że przed posiedzeniem rady nadzorczej Polkomtela, w którym PKN ma 19,61 proc. akcji, zadzwonił do niego minister Skarbu Państwa Aleksander Grad i miał mu powiedzieć, by głosował za odwołaniem prezesa tego operatora Adama Glapińskiego.

Minister Grad przyznał, że rozmawiał z Kownackim, ale zapewnił, iż nie wywierał żadnego nacisku. Dodał także, że jego wypowiedź traktuje, jak wypowiedź polityka.

W marcu rada nadzorcza Orlenu ogłosiła konkurs i w kwietniu wybrała Wojciecha Heydela na prezesa spółki w nowej kadencji.

pap, keb

Czytaj także

 0