Olejniczak: prezydent demoluje polską politykę zagraniczną

Olejniczak: prezydent demoluje polską politykę zagraniczną

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak ocenił, że prezydent Lech Kaczyński "demoluje polską politykę zagraniczną". "To kompletna bzdura" - tak wypowiedź polityka SLD skomentował minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński.

Olejniczak, który wraz z innymi przedstawicielami SLD spotkał się tego dnia z  szefem MSZ Radosławem Sikorskim, powiedział na konferencji prasowej, że podczas spotkania przypuszczenia Sojuszu w sprawie "demolowania" przez prezydenta polityki zagranicznej, potwierdziły się.

Tematem spotkania w MSZ, o które wystąpił Olejniczak, była sytuacja w Gruzji i działania polskiego rządu w tej sprawie oraz sprawa tarczy antyrakietowej.

"Dochodzi do demolki polskiej polityki zagranicznej, tę demolkę uprawia bezpośrednio pan prezydent Kaczyński" - oświadczył Olejniczak. Stwierdził, że  prezydent demoluje tę politykę "swoim zachowaniem i działaniem".

Jak ocenił, to przynosi wymierne szkody i jest niebezpieczne dla Polski. "Z kontekstu rozmowy (z Sikorskim) również to może wynikać, nasze przypuszczenia się potwierdzają" - mówił Olejniczak.

Sojusz krytycznie ocenia działania prezydenta L. Kaczyńskiego podczas jego zakończonej w środę wizyty w Gruzji. "Jeśli w każdym działaniu prezydenta jest rusofobia (...), taki indywidualizm związany z jego rolą, jaką chce tylko i  wyłącznie odgrywać w Europie wschodniej, a w interesie Polski jest współdziałanie szerzej (...), to takie działanie ja nazywam demolowaniem polskiej polityki zagranicznej" - powiedział Olejniczak.

Jak podkreślił, działaniom na rzecz Gruzji i mieszkańców Gruzji SLD mówi "tak", ale "działania konfrontacyjne" wymierzone w Rosję są "niedobre i bardzo szkodliwe" zarówno dla bezpośrednich relacji polsko-rosyjskich, ale też dla  relacji Polska - UE.

"Polska utraciła możliwość bycia krajem, który łączy Wschód z Zachodem, który wpływa na relacje Rosja - UE" - ocenił. "To jest ogromna strata, która przyniesie negatywne skutki również gospodarcze" - powiedział Olejniczak.

Według niego, takim działaniem tracimy na forum UE. "Prezydent Kaczyński te  relacje (z politykami na forum UE) w dużym stopniu nadszarpnął, psuje, bo w  sprawach istotnych duże kraje UE (...) koncentrują się na wspieraniu prezydencji francuskiej w dążeniu do rozwiązanie konfliktu (w Gruzji)" - powiedział Olejniczak.

Szef klubu Lewicy uważa, że sprawa Gruzji uwidoczniła "zaciekłą walkę" między obozem prezydenckim a rządowym, co jest bardzo szkodliwe dla Polski. Apelował o  umiar i dialog w ważnych sprawach.

Ocenił, że w kwestii Gruzji rząd podejmuje słuszne działania, podczas gdy działania prezydenta w tej sprawie są szkodliwe. Olejniczak podziękował Sikorskiemu za "dobrą reakcję" na prośbę szefa klubu Lewicy o spotkanie i za to, że szef dyplomacji spotkał się z politykami Sojuszu "w tym gorącym okresie".

"To jest kompletna bzdura. Nie ma żadnej demolki polskiej polityki zagranicznej. Odwrotnie - Polska jest politycznym liderem regionu" - tak wystąpienie Olejniczaka skomentował w TVPInfo Kamiński.

Wystąpienie szefa klubu Lewicy Kamiński nazwał "żenującym spektaklem, który zaprezentowała schodząca ze sceny formacja polityczna". Jak dodał, "równie dobrym komentarzem" jest to, że w misji do Gruzji Lechowi Kaczyńskiemu towarzyszył prezydent Estonii Toomas Ilves.

"Jest on jedną z czołowych postaci europejskiej socjaldemokracji, jest byłym posłem do Parlamentu Europejskiego i zasiadał w klubie socjalistycznym w tym parlamencie - czyli dokładnie tam, gdzie zasiadają przedstawiciele SLD PE" -  mówił Kamiński.

Dodał, że również polityk europejskiej lewicy, brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband "bardzo ostro wypowiadał się w sprawie Rosji", a  prezydenta Kaczyńskiego "chwali dziś w artykule w +The Wall Street Journal+ John McCain".

"Najwyraźniej cały zachodni świat, także ten, który ma charakter lewicowy, jednoznacznie ocenia rosyjską agresję. Niestety inaczej ocenia ją formacja polityczna, która jeszcze 18 lat temu brała z Moskwy pożyczki na swoją działalność. Najwyraźniej ta miłość i ta zależność istnieje dalej" - powiedział Kamiński.

Według niego, "stanowisko Lecha Kaczyńskiego jest podzielane i chwalone w  Europie przez ludzi różnych opcji politycznych".

"Do słów potępienia dla Rosji, a poparcia dla Gruzji dołącza się dziś cały świat (...) Szkoda, że czerwone okulary polskiej lewicy i to - że tak powiem -  czerwieni kremlowskiej, a nie europejskiej, w dalszym ciągu obowiązują" - dodał.

Zaznaczył, że prezydentowi Kaczyńskiemu bardziej zależy "na obronie polskiej polityki zagranicznej, polskiej racji stanu, niż na jakichś okrzykach ludzi, którzy na swoim radykalizmie chcą dziś zbijać kapitał polityczny".

"Źle się dzieje, że w Polsce lewica wyłamuje się z takiego narodowego konsensusu, który wydaje się dla Polaków - z naszymi doświadczeniami historycznymi - oczywisty" - stwierdził Kamiński. "Trzeba bronić świat przed rosyjską agresją" - dodał.

Na konferencji prasowej Olejniczak był pytany o wpis szefa swojej partii Grzegorza Napieralskiego na jego blogu, w którym stwierdził, że prezydent popiera zabicie od półtora do 3 tys. mieszkańców Osetii.

Olejniczak ocenił, że takie zbrojne incydenty jak w Gruzji, w których giną niewinni ludzie to "wielka tragedia". "O to ani ja, ani - jestem przekonany -  Grzegorz Napieralski, nie obwiniamy prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - dodał.

ND, PAP