Joseph Binden kandydatem na wiceprezydenta Obamy

Joseph Binden kandydatem na wiceprezydenta Obamy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Demokrata Barack Obama wybrał Josepha Bidena na swego kandydata na wiceprezydenta w wyborach prezydenckich w USA - poinformowano na stronie internetowej Obamy.

Komunikat taki przesłano także e-mailami i sms-ami do milionów zwolenników Obamy.

Wcześniej o wyborze Bidena na kandydata na wiceprezydenta poinformowała telewizja CNN, powołując się na niewymienione z nazwiska źródła w Partii Demokratycznej.

65-letni senator z Delaware Joseph Biden jest przewodniczącym senackiej komisji spraw zagranicznej, a 20 lat temu sam ubiegał się o nominację do Białego Domu.

Kandydatura Bidena, który jest uznawany za specjalistę od spraw międzynarodowych, zyskała na prawdopodobieństwie, gdy trzem innym pretendentom - senatorowi z Indiany Evanowi Bayhowi, gubernatorowi Wirginii Timowi McKaine'owi i nowojorskiej senator Hillary Clinton - powiedziano, że Obama zdecydował się nie startować z nimi w tandemie 4 listopada.

Biden, rzymski katolik pochodzący ze stanu Pensylwania, wywodzi się z klasy robotniczej. Mogłoby to przyciągnąć do Obamy wyborców pracujących fizycznie, których nie udało mu się na razie do siebie przekonać.

Kim jest Joseph Biden?

Senator Joseph ("Joe") Biden, który będzie się ubiegać o urząd wiceprezydenta u boku demokratycznego kandydata do Białego Domu, Baracka Obamy, jest czołowym autorytetem w Kongresie w zakresie problemów międzynarodowych.

Biden urodził się 20 listopada 1942 r. w Scranton w Pensylwanii w wielodzietnej robotniczej rodzinie pochodzenia irlandzkiego, która wkrótce przeprowadziła się do Delaware, małego stanu na wschodnim wybrzeżu USA.

Chodził do prywatnej katolickiej szkoły średniej i studiował historię i politologię w college'u Uniwersytetu Delaware, a po otrzymaniu tam stopnia bakałarza przeniósł się na wydział prawa Uniwersytetu Syracuse, który ukończył w 1968 r. Po studiach pracował jako adwokat i działał jako członek rady miasta New Castle.

W 1972 r. niespełna 30-letni Biden został senatorem USA, jednym z najmłodszych w historii kraju. W dwa lata później przeżył wielką osobistą tragedię - jego żona i córka zginęły w wypadku samochodowym (dwaj synowie zostali ranni, ale przeżyli).

W Senacie został członkiem Komisji Spraw Zagranicznych, a w 1987 r. przewodniczącym Komisji Wymiaru Sprawiedliwości. W 1988 r. ubiegał się o nominację prezydencką z ramienia Partii Demokratycznej, ale przegrał z Michaelem Dukakisem.

Jego kandydaturę pogrążyło oskarżenie o plagiat - ujawniono, że w swoim przemówieniu wykorzystał słowa ówczesnego przewodniczącego brytyjskiej Partii Pracy, Neila Kinnocka, bez podania źródła cytatu. Nadal jednak dwukrotnie wybierany był na kolejne kadencje w Senacie, a w 2006 r., po odzyskaniu większości w Kongresie przez Demokratów, został przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych.

W zeszłym roku Biden ponownie wystartował w wyścigu prezydenckim Demokratów, rywalizując z Obamą. W pierwszych debatach jego występ oceniano dobrze, ale po zdecydowanej porażce w pierwszych prawyborach w stanie Iowa wycofał swoją kandydaturę.

Komentatorzy są zgodni, że Obama wybrał Bidena głównie ze względu na jego wiedzę i doświadczenie w sprawach międzynarodowych, a także głęboką znajomość kulis politycznego Waszyngtonu po prawie 36 latach zasiadania w Kongresie. Należy też do centrum w Partii Demokratycznej, co pomoże Obamie odpierać zarzuty, że będzie zbyt lewicowym prezydentem.

Stronnicy Bidena podkreślają jednak, że nie jest on typowym waszyngtońskim "insiderem", odizolowanym od problemów i trosk zwykłych Amerykanów. Ma na to wskazywać fakt, że w odróżnieniu od większości senatorów nie ma mieszkania w stolicy, tylko dojeżdża codziennie pociągiem ze swego domu w Wilmington w stanie Delaware.

Jako najwyższy rangą Demokrata w Komisji Spraw Zagranicznych, w latach 90. Biden, po początkowych wahaniach, mocno popierał rozszerzenie NATO na wschód. W 2002 r. głosował za upoważnieniem prezydenta George'a W. Busha do inwazji na Irak - jak większość demokratycznych senatorów - ale potem należał do najsurowszych krytyków sposobu prowadzenia wojny.

W okresie największego zaostrzenia walk w Iraku popierał kontrowersyjną koncepcję podziału tego kraju według kryteriów etniczno-religijnych, argumentując, że jako scentralizowana federacja zostanie on rozsadzony przez siły separatystyczne.

W USA uważa się, że ze względu na swoją wiedzę w zakresie polityki zagranicznej Biden będzie dobrą przeciwwagą dla słabości Obamy w tej dziedzinie, ale jego wybór wywołał też zdziwienie wielu komentatorów.

Senator z Delaware jeszcze niedawno zarzekał się, że nie chce być wiceprezydentem i sam typowany był raczej na sekretarza stanu w przyszłym demokratycznym gabinecie. W prawyborach krytykował Obamę za brak doświadczenia, mówił, że "nie jest on jeszcze gotowy" do prezydentury, a nawet publicznie chwalił jego republikańskiego rywala, senatora Johna McCaina.

Sztab McCaina natychmiast po ogłoszeniu kandydatury Bidena wydał oświadczenie przypominające te pochwały. Demokraci wyjaśnili, że Bidenowi chodziło o działalność republikańskiego senatora w przeszłości, gdy ostro krytykował prezydenta Busha i własną partię.

Bidenowi wytyka się także, że jest zbyt gadatliwy, nie potrafi pohamować języka, co czasem prowadzi do gaf.


pap, keb