Z ziemi polskiej do Nobla

Z ziemi polskiej do Nobla

Ponad jedna piąta wszystkich laureatów Nagrody Nobla jest pochodzenia żydowskiego, z tego co drugi wywodzi się z Polski
Ilu laureatów Nagrody Nobla ma Polska? Jedynie sześciu – podaje się w oficjalnych statystykach. Czy należy do nich Maria Skłodowska-Curie, jedyna kobieta, która została nią wyróżniona aż dwukrotnie? Polacy nie mają co do tego wątpliwości. Podobnie jak Francuzi, którzy zaliczają ją do własnych laureatów tego prestiżowego wyróżnienia. W 1995 r. prezydent François Mitterrand w rytm „Marsylianki" triumfalnie wniósł do Panteonu prochy madame Curie i jej męża Piotra. W swej przemowie Mitterrand nazwał Skłodowską „kobietą Francji".
Maria Skłodowska, jedyny uczony uhonorowany Nagrodą Nobla w dwóch różnych dziedzinach nauk przyrodniczych, urodziła się w Warszawie, ale większość życia spędziła we Francji, gdzie też rozwinęła karierę naukową. W 1891 r. w wieku zaledwie 24 lat jako pierwsza kobieta w historii zdała egzaminy wstępne na wydział fizyki i chemii Sorbony. Dlatego Francuzi uważają ją za własną laureatkę, tym bardziej że miała francuskie obywatelstwo. Ale obywatelstwo innych krajów miało też co najmniej kilku laureatów Nagrody Nobla, którzy się urodzili i wychowali w Polsce, a przebywali w naszym kraju nawet dłużej niż Maria Skłodowska. Mimo to nie są przez nas samych uznawani za polskich noblistów.

Polak z obcym paszportem
Polskie korzenie ma wielu noblistów – i to zarówno z medycyny, fizyki, chemii, jak i ekonomii i literatury oraz w kategorii pokojowej. Podobnie jak Marię Skłodowską, można do nich zaliczyć Józefa Rotblata, fizyka i radiobiologa, laureata Pokojowej Nagrody Nobla w 1995 r. Do końca życia mówił po polsku i podkreślał, że jest Polakiem z brytyjskim paszportem (od 1946 r.). Protestował, gdy zwracano się do niego Joseph, a nie Józef. Współzałożyciel i lider pacyfistycznego ruchu naukowców Pugwash urodził się w 1908 r. w Łodzi. Ukończył Uniwersytet Warszawski, gdzie pracował do wybuchu II wojny światowej i zdążył zrobić doktorat (w Instytucie Radowym). W 1939 r. wyjechał na stypendium do Liverpoolu, gdzie zastała go wojna.
Leonid Hurwicz, laureat Nagrody Nobla z ekonomii w 2007 r., urodził się w Moskwie kilka miesięcy przed rewolucją. Jego rodzice byli Polakami. Mieszkali w Warszawie. Do Moskwy trafili podczas I wojny światowej, gdy większość rodziny została ewakuowana z Kongresówki. Wrócili do Warszawy w obawie przed bolszewikami na początku 1919 r. Hurwicz przebywał w kraju dłużej niż Maria Skłodowska. Mieszkał w Warszawie od momentu, gdy skończył półtora roku. W 1938 r. ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Do Londynu wyjechał tuż przed wkroczeniem Niemców do Polski we wrześniu 1939 r. Potem przedostał się do Szwajcarii i USA. Podobnie jak Józefa Rotblata uchroniło go to przed Holocaustem.
Isaac Bashevis Singer, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1978 r., pisał głównie w języku jidysz, ale jest uznawany za pisarza polsko-amerykańsko-żydowskiego. Urodził się 21 listopada 1902 r. w Leoncinie w pobliżu Nowego Dworu Mazowieckiego. Wraz z rodziną mieszkał w Radzyminie, a w 1908 r.,
po pożarze miejscowej jesziwy, jego rodzina przeniosła się do Warszawy (zamieszkał przy ul. Krochmalnej). „Szatan w Goraju", opublikowana w 1935 r. jego pierwsza powieść, opowiada historię pogromu Żydów we wsi Goraj nieopodal Biłgoraja w czasie powstania Chmielnickiego w 1648 r. Nawet gdy mieszkał w Nowym Jorku, myślał o Polsce. Dopytywał się, jak wyglądają Nalewki. O Ameryce napisał tylko jedną książkę („Nad Hudsonem"). Zmarł w 1991 r. w Miami na Florydzie.
Andrew Victor Schally, laureat Nagrody Nobla z medycyny w 1977 r., został doceniony za badania nad hormonami podwzgórza, które zapoczątkowały neuroendokrynologię. Urodził się w 1926 r. w Wilnie. Przed wyjazdem do USA nazywał się Andrzej Wiktor Schally. Jego ojciec był generałem Wojska Polskiego, szefem gabinetu prezydenta Ignacego Mościckiego. Podczas II wojny Andrew Schally przebywał w Rumunii, a w 1945 r. wyjechał do Wielkiej Brytanii. Studiował chemię i medycynę (w londyńskim National Institute of Medical Research). Do Kanady, a potem do USA wyjechał w 1952 r. Był szefem laboratorium polipeptydów i endokrynologii w Szpitalu Weteranów oraz profesorem uniwersyteckim. Obywatelstwo amerykańskie przyjął w 1962 r. W biografiach nazywany jest amerykańskim biochemikiem polskiego pochodzenia albo polskim endokrynologiem. Nie ma go tylko w spisie polskich noblistów.

Polska intrygantka
Większość wywodzących się z Polski laureatów Nagrody Nobla była pochodzenia żydowskiego. Nie jesteśmy pod tym względem wyjątkiem. Wielu amerykańskich, niemieckich czy francuskich noblistów też miało żydowskie korzenie. Albert Einstein żartował w 1918 r., że jeśli teoria względności okaże się prawdziwa, to Niemcy nazwą go wielkim Niemcem, Szwajcarzy – Szwajcarem, a Francuzi – wielkim uczonym. Jeżeli natomiast teoria względności okaże się błędna, Francuzi nazwą go Szwajcarem, Szwajcarzy – Niemcem, a Niemcy – Żydem.
O działaniu tej zasady przekonała się Maria Skłodowska-Curie, gdy po śmierci męża Piotra Curie związała się z młodszym o sześć lat Paulem Langevinem, wieloletnim przyjacielem obojga małżonków. Kiedy prasa odkryła ich romans, nazwano ją polską intrygantką, niszczycielką związków, rozwiązłą kobietą i Żydówką, a jej dom obrzucono kamieniami. Było to w 1911 r., gdy po raz drugi otrzymała Nagrodę Nobla. Nic nie wskazywało na to, że Skłodowska trafi do Panteonu. Mógł tam trafić również Paul Langevin, który był wybitnym fizykiem i matematykiem. W 1906 r. podobno wymyślił równanie E = mc2, ale miał pecha, bo wcześniej na ten pomysł wpadł niejaki Albert Einstein.

Największe umysły
Spośród 779 laureatów Nagrody Nobla aż 166, czyli ponad jedna piąta (22 proc.) jest pochodzenia żydowskiego. Zalicza się do nich tych, których matka była Żydówką – zgodnie z tzw. wykładnią matriarchalną, oraz te osoby, które przeszły na judaizm. Te kryteria spełnia co czwarty noblista w dziedzinie medycyny (25,9 proc.) i fizyki (24,4) oraz prawie co piąty laureat w dziedzinie chemii (18 proc.). Stosunkowo najmniej noblistów pochodzenia żydowskiego jest wśród laureatów w dziedzinie literatury – „jedynie" 11,5 proc. Zdecydowanie za to przeważają oni w ekonomii – w tej kategorii aż 40 proc. laureatów jest pochodzenia żydowskiego, m.in. Paul Samuelson, Herbert Simon oraz Milton Friedman.
Nobliści pochodzenia żydowskiego znajdują się w noblowskim panteonie niemal wszystkich krajów, do których wyemigrowali Żydzi (wyjątkiem jest Australia, gdzie są Żydzi, ale na razie nie ma ani jednego noblisty). Najwięcej jest ich w USA. Są wśród nich takie ikony współczesnej nauki, jak Albert Einstein, Niels Bohr i Richard Feynman, którego nazywano „największym umysłem po II wojnie". Żydowskiego pochodzenia są również włoska uczona Rita Levi-Montalcini, Josif Brodski, Nadine Gordimer i Henry Kissinger.
W tej statystyce Polska zajmuje szczególne miejsce. – Spośród wszystkich noblistów żydowskiego pochodzenia prawie połowa ma jakieś korzenie w Polsce. Jedni się tu urodzili i spędzili wczesne dzieciństwo, inni się wychowali i wykształcili, pozostali mieli lub mają dziadków i pradziadków, którzy wyemigrowali z Polski do innych krajów europejskich oraz do USA czy Kanady – mówi „Wprost" Szewach Weiss, izraelski polityk, profesor nauk politycznych, ambasador w Polsce w latach 2000-2003, komentator naszego tygodnika, który urodził się Borysławiu (obecnie Ukraina).

Polskie korzenie
Polskie korzenie ma Henri Bergson, jeden z najwybitniejszych pisarzy, fizyk i filozof francuski żydowskiego pochodzenia. Jego ojcem był Michał Bergson z Warszawy, prawnuk Szmula Jakubowicza Sonnenberga, zwanego Zbytkowerem (1756-1801), żydowskiego kupca i bankiera. John Maxwell Coetzee, laureat literackiej Nagrody Nobla (2003), jest pisarzem południowoafrykańskim. Urodził się w 1940 r. w Kapsztadzie, ale jego pradziadek Baltazar (lub Balcer) Dubiel był Polakiem ze wsi Czarnylas w woj. wielkopolskim. Dubiel wyemigrował do Afryki w wieku kilkunastu lat. Podczas wizyty w Polsce w 2006 r. noblista odwiedził Czarnylas i pobliski Odolanów, gdzie jego pradziadek chodził do szkoły.
Georges Charpak, francuski fizyk pochodzenia żydowskiego, laureat Nagrody Nobla z fizyki (1992), urodził się w rodzinie żydowskiej jako Jerzy Charpak w 1924 r. w Dąbrowicy niedaleko Równego (obecnie Ukraina). Do Francji przybył w 1931 r., a w 1944 r. został wywieziony do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie przebywał do wyzwolenia w 1945 r.
Albert Abraham Michelson (1852-1931), amerykański fizyk polskiego pochodzenia, urodził się w Strzelnie na Kujawach w rodzinie żydowskiego kupca. Gdy miał trzy lata, wyjechał wraz z rodzicami do USA. W 1887 r. wraz z Edwardem Morleyem przeprowadził eksperyment dowodzący, że prędkość światła jest stała. To odkrycie doprowadziło Einsteina do sformułowania teorii względności.
Podobne były też dzieje pokolenia noblistów wyróżnionych nagrodą w ostatnich latach. Aaron Ciechanover, izraelski biolog, laureat Nagrody Nobla z chemii, urodził się w 1947 r. w Hajfie. Jego rodzina tuż po wojnie wyemigrowała z Polski do Izraela. Nazwisko pochodzi od Ciechanowa, skąd wywodzą się jego przodkowie ze strony ojca.

Zdecydowana większość laureatów Nagrody Nobla to Żydzi aszkenazyjscy. Zalicza się do nich tych Żydów, którzy po upadku powstania przeciw Rzymianom w I wieku n.e. wyemigrowali do Europy. Do Polski zaczęli się przenosić od XI w., bo przez stulecia mogli tu dość spokojnie żyć i pracować. Niemal do końca XIX w. postępowała asymilacja Żydów, coraz częściej dochodziło też do mieszania się społeczności żydowskiej z ludnością polską. Przykładem jest sir Harold Walter Kroto, laureat Nagrody Nobla z chemii (1996). Urodził się w 1939 r. w Wisbech w Anglii. Ojciec Harolda miał polsko-żydowskie korzenie, jego rodzina pochodziła z Bojanowa koło Krotoszyna w Wielkopolsce. Harold zawdzięczał temu nazwisko Krotoschiner, które nosił do 1955 r., kiedy to zostało skrócone do Kroto. „Jesteśmy tak mocno wymieszani, że trudno mówić o czystości krwi. Ten, kto tak twierdzi, chciałby się oddzielić od innych" – mówił dla „Rzeczpospolitej" Szymon Szurmiej, polski aktor, reżyser i działacz społeczny żydowskiego pochodzenia, dyrektor Teatru Żydowskiego w Warszawie. – Polska to najważniejsza część mojego dziedzictwa, podobnie jest w wypadku wielu innych Żydów, którzy nadal czują więź z Polską – mówi Szewach Weiss. Nie ma wątpliwości, że gdyby nie było Zagłady i Żydzi zostali w Polsce, nasz kraj mógłby dziś się szczycić największą liczbą laureatów Nagrody Nobla.

Szewach Weiss
Były ambasador Izraela w Polsce, profesor na Uniwersytecie Warszawskim i w Instytucie Izraelsko-Polskim na uniwersytecie w Tel Awiwie

Żydzi 2 tys. lat żyli w diasporze. Gdy inne narody miały armie i własną gospodarkę, ponad sto pokoleń Żydów musiało się obyć bez państwa. Musieliśmy się skupić na czymś pozapaństwowym, ale czuliśmy się też niewolnikami Boga i mieliśmy misję, poczucie, że musimy coś zrobić dla świata. Żydzi ciągle wędrowali, znajdowali się w różnych miejscach, byli poddawani wielu wyzwaniom, którym musieli sprostać, żeby przetrwać. Zajmowali się wieloma dziedzinami, takimi jak handel, bankowość i nauczanie. Na ogół pochodzili z miast, a miasto rozwija. Rabini cały czas czytali, studiowali i modlili się, a to przyczynia się do rozwoju mózgu. Mój ojciec, Meir Wolf z Drohobycza, znał niemiecki, polski, ukraiński oraz jidysz, a modlił się po hebrajsku




Naród książki
Żydzi stanowią jedynie ćwierć procent ludności świata, ale mają najwięcej laureatów Nagrody Nobla (22 proc.). W USA stanowią 3 proc. społeczeństwa, ale wśród amerykańskich laureatów Nagrody Nobla jest ich najwięcej, bo aż 27 proc. Gregory Cochran, Jason Hardy oraz Henry Harpending z University of Utah uważają, że Żydzi aszkenazyjscy są najlepszym przykładem naturalnej eugenikim pozytywnej. Przez wieki żyli w obcym, czasami wrogim otoczeniu, w którym musieli walczyć o przetrwanie. Dbali o edukację dzieci i rozmnażali się niemal wyłącznie we własnym środowisku, w genetycznej izolacji. Od średniowiecza zajmowali się zakazanymi dla chrześcijan zajęciami, jak zarządzenie, lichwa i bankierstwo. Tymczasem w bankowości, jak wynika z najnowszych badań, istnieje wyjątkowo duża korelacja między zarobkami a ilorazem inteligencji. Żydzi trudniący się tymi profesjami mieli więcej dzieci, co po latach doprowadziło powstania społeczności odnoszącej sukcesy w wielu dziedzinach. Żydzi nazywają siebie „narodem księgi". Księgi, poczynając od Talmudu, były dla nich przedmiotem kultu. Najzdolniejszych synów kształcili na rabinów i żenili ich z najdorodniejszymi córkami rabinów, a te rodziły liczne potomstwo. Postępowali inaczej niż katolicy, którzy przez niemal 1000 lat kształcili najzdolniejszych synów na księży, ale ci nie przekazywali genów kolejnym pokoleniom. Trudno ocenić, jak duże miało to znaczenie. W każdym razie w USA iloraz inteligencji Żydów aszkenazyjskich jest średnio o 12-15 punktów procentowych wyższy od przeciętnego (100 punktów). Podobnie jest w Europie. O ile trzech na tysiąc Europejczyków uzyskuje w testach na inteligencję co najmniej 140 punktów, to wśród Żydów takie rezultaty uzyskują 23 osoby na tysiąc




Roald Hoffmann
amerykański chemik i laureat Nagrody Nobla w 1981 r. Urodził się w Złoczowie. Do USA wyemigrował wraz z rodziną w 1949 r.

Isidor Isaac Rabi
noblista w dziedzinie chemii, pochodzi z Rymanowa koło Krosna. Kiedy miał rok, rodzice wyjechali do Stanów Zjednoczonych.

Fritz Haber
urodzony we Wrocławiu niemiecki chemik pochodzenia żydowskiego i noblista, był
wynalazcą cyklonu B. Wyemigrował z Niemiec w 1934 r.

Walther Hermann Nernst
laureat Nagrody Nobla z chemii w 1920 r. Jego matka była Polką, on sam wychował się w Poznaniu, ale całe życie czuł się Niemcem.

Maria GÖppert-Mayer
laureatka Nagrody Nobla z fizyki w 1963 r., urodziła się w Katowicach, w rodzinie zasłużonych dla Śląska uczonych.

Klaus von Klitzing
niemiecki laureat Nagrody Nobla w 1985 r. w dziedzinie fizyki, urodził się w 1943 r. w Środzie Wielkopolskiej koło Poznania.

GÜnter Blobel
niemiecki biolog, noblista w dziedzinie medycyny w 1981 r., urodził się na Śląsku. Na początku lat 60. wyjechał do USA.

Tadeusz Reichstein
szwajcarski biochemik pochodzenia żydowskiego, laureat Nagrody Nobla z medycyny, urodził się we Włocławku. Do końca życia rozumiał język polski.
 
Szmuel Josef Agnon
izraelski prozaik i noblista, urodził się w Buczaczu w Galicji w 1887 r., w rodzinie o mocnych związkach z tradycją żydowską. W 1908 r. wyemigrował do Palestyny.

Georges Charpak
laureat Nagrody Nobla z fizyki, Francuz pochodzenia żydowskiego, urodził się w 1924 r. w Dąbrowicy.

Aaron Ciechanover
został w 2004 r. laureatem Nagrody Nobla z chemii. Jego rodzina tuż po wojnie wyemigrowała z Polski do Izraela.

John Maxwell Coetzee
laureat literackiej Nagrody Nobla w 2003 r. Jest prawnukiem Polaka, Baltazara Dubiela, ze wsi Czarnylas.

Józef Rotblat
laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1995 r., do końca życia mówił po polsku i protestował, gdy nazywano go "Joseph".

Leon Hurwicz
laureat Nagrody Nobla z ekonomii, ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim. Z Polski wyemigrował tuż przed wybuchem wojny.

Isaac Bashevis Singer
w 1978 r. uhonorowany Nagrodą Nobla z literatury, tworzył głównie w jidysz, ale uznawany jest za pisarza polskoamerykańsko-żydowskiego.

Albert Michelson
amerykański laureat Nagrody Nobla w 1907 r. z fizyki, urodził się w Strzelnie na Kujawach w rodzinie żydowskiego kupca. Kiedy miał trzy lata, wyjechał z rodzicami do USA.

Henri Bergson
pisarz, fizyk i filozof francuski, otrzymał Nagrodę Nobla z literatury w 1927 r. Jego przodkiem był Szmul Zbytkower, kupiec, protegowany króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Maria Skłodowska-Curie
urodziła się w Warszawie, ale większość życia spędziła we Francji. To jedyna kobieta, która została wyróżniona Nagrodą Nobla dwukrotnie.

 

Okładka tygodnika WPROST: 41/2008
Więcej możesz przeczytać w 41/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Polka IP
    Zgadzam się z powyższym artykułem

    Czytaj także