Zabójczy detoks

Zabójczy detoks

Jak najlepiej oczyścić organizm z trujących toksyn? Na pewno nie dokonamy tego za pomocą diet i produktów do tzw. detoksu. Środki obiecujące wypłukanie z naszego ciała szkodliwych substancji są nic niewarte, a wszelkie związane z nimi obietnice to jedynie chwyt marketingowy – ostrzegają brytyjscy naukowcy w raporcie „The Detox Dossier”.
Słowo „detoks" było używane w odniesieniu do wszelakich produktów, od  wód, przez plastry na stopy, po odżywki prostujące włosy. Gdy badacze kontaktowali się z producentami i próbowali dociec, jakie są właściwości detoksykacyjne danego produktu, otrzymywali nic niemówiące, lakoniczne odpowiedzi. – Nikt nie potrafi ł powiedzieć, na czym ma polegać detoks. Wyjaśnienia, które nam dawano, wynikały z braku zrozumienia, czym jest detoksykacja, były błędne, a  czasem niebezpieczne – mówi Alice Tu? , biolog, jedna z autorek raportu z grupy Sense About Science.

– Wielu producentów nadużywa słowa „detoks" albo używa go bez żadnych podstaw. Przykładem jest detoksykacja polegająca na usunięciu codziennych zanieczyszczeń z twarzy. To samo można zrobić za pomocą mydła i nie ma to nic wspólnego z usuwaniem toksyn – mówi Dawn Jackson Blatner, dietetyczka i rzeczniczka American Dietetic Association. Wśród produktów wymienionych w brytyjskim raporcie znalazły się żel do mycia twarzy, preparat do peelingu ciała, który „pomaga wydalać toksyny", koktajl „neutralizujący wolne rodniki" czy plastry na stopy „zbierające toksyny”. Niektóre z tych produktów są dostępne na polskim rynku, jak właśnie plastry Detox Patch. W sklepach internetowych można dostać całą gamę produktów detoksykacyjnych, jak Detox Cellulit Żel, napój Detox Redukcja Nadmiaru Wody czy suplementy witaminowe.
W wypadku produktów organicznych wiemy, jakie wymogi musi spełnić producent, żeby mógł używać na towarach określenia „organic" lub  „organiczny”. Aby wiedzieć, co oznacza w danej diecie czy produkcie słowo „detoks”, trzeba się przyjrzeć każdemu z nich osobno. – Jeśli ktoś mnie pyta, czy zdrowe są diety detoks, muszę sprawdzić, o  jakiej konkretnie diecie mówi. Kiedy widzisz słowo „detoks” w opisie produktu czy diety, musisz się dowiedzieć, co za nim stoi. Radziłabym uważ- nie czytać, jakie produkt ma właściwości, skład. Tym bardziej że  czasami może to być coś bardzo niebezpiecznego dla zdrowia – dodaje Dawn Jackson Blatner.
Gwiazdy Hollywood masowo przechodzą na diety detoks, co  oznacza niemal wszystko – od diet polegających na odstawieniu alkoholu, kawy i cukru po diety ekstremalne, polegające na jedzeniu wyłącznie owoców, specjalnych zup, specjalistycznych produktów mających wspomagać detoksykację albo na głodówce Master Cleanse, znanej w Polsce pod nazwą dieta cytrynowa.
Detoks kilka razy do roku stosuje Gwyneth Paltrow. Aktorka obwieściła na swoim blogu, że rozpoczyna noworoczną dietę detoks, która pozwoli jej zrzucić kilka kilogramów, które przybyły w  okresie świątecznym. Dodaje, że tym razem jej detoks będzie łagodniejszy niż ekstremalny post, który podjęła wiosną 2008 r. Przyznała, że  głodówkę Master Cleanse, którą wówczas prowadziła, trudno było nazwać miłą albo łatwą. Podczas niej doznawała nieprzyjemnych halucynacji. Lekarz stanowczo zabronił jej stosowania takich restrykcji żywieniowych, również ze względu na to, że bardzo szkodzą wątrobie, która nie  otrzymuje niezbędnych do funkcjonowania substancji odżywczych.
Master Cleanse, jedna z najmodniejszych wśród gwiazd ekstremalnych diet oczyszczających, polega na wypijaniu dziennie przez dziesięć dni od  sześciu do dwunastu szklanek napoju zawierającego wodę, sok z cytryny, syrop klonowy, doprawionego pieprzem ca- yenne. Rano sugeruje się wypić wodę z solą, a wieczorem herbatkę przeczyszczającą. To wszystko.
Piosenkarka Beyoncé Knowles korzysta z tego detoksu, kiedy chce się szybko pozbyć zbędnych kilogramów. Stosowała dietę przed rozpoczęciem zdjęć do fi lmu „Dreamgirls", w którym grała rolę szczupłej piosenkarki Deeny Jones. Schudła 10 kg. Niestety, kiedy tylko skończyła czternastodniowy post, niemal natychmiast zaczęła wracać do  wcześniejszej wagi. Jak komentuje dr David Robins z Beth Israel Medical Center, pacjenci stosujący diety oparte wyłącznie na płynach trafi ają do niego z zaburzeniami poziomu elektrolitów, biegunką i nudnościami.
Różne formy detoksu stosują Victoria Beckham, piosenkarka Kim Wilde, prezenterka radiowa Robin Quivers czy Oprah Winfrey. – Wielu ludzi naśladuje sławne osoby i próbuje takich drastycznych metod jak Master Cleanse. Nie ma jednak żadnych opartych na badaniach klinicznych danych potwierdzających, że tego rodzaju detoks przynosi korzyści. Jasne jest, że dla osób, które mają jakieś problemy zdrowotne, może to doprowadzić do niedożywienia czy pogorszenia stanu zdrowia. Na przykład dla kobiety w średnim wieku, która prawdopodobnie ma mniejsze zasoby wapnia i  witamin, stosowanie takich metod może się jeszcze bardziej przyczynić do  niedoboru tych składników, prowadząc do różnych schorzeń – mówi „Wprost" prof. Roger Clemens, farmakolog i toksykolog, dyrektor School of Pharmacy na University of Southern California.
Prof. Clemens przestrzega przed metodami rzekomej detoksykacji organizmu, opartymi głównie na wypijaniu bardzo dużych ilości wody. Zbyt duże ilości wypijanych płynów mogą doprowadzić do zatrucia organizmu. Powodują zaburzenie równowagi takich elektrolitów jak sód, potas, chlor, które zostają zbyt mocno rozrzedzone. Na skutek tego serce, komórki nerwowe oraz mięśnie, których prawidłowa praca zależy od dostarczania odpowiednich ilości tych minerałów, przestają normalnie funkcjonować. –  Jeśli za bardzo rozcieńczysz te substancje we krwi, organizm nie ma  zasobów koniecznych do pracy. Zbyt duża ilość płynów może doprowadzić do  hiperwolemii, czyli zwiększenia objętości krwi, i hiponatremii –  rozcieńczenia elektrolitów, co paraliżuje funkcje organizmu i w  konsekwencji człowiek umiera – tłumaczy prof. Clemens.
Fatalne skutki miała dieta detoksykacyjna 52-letniej Brytyjki Dawn Page. Po niecałym tygodniu restrykcyjnej diety polegającej na wypijaniu dużych ilości wody i ograniczeniu soli trafi ła do szpitala z objawami padaczki. Okazało się, że z powodu zatrucia wodą kobieta ma uszkodzoną część mózgu odpowiedzialną za pamięć, mowę i koncentrację. Wyrokiem sądu otrzymała odszkodowanie w wysokości 800 tys. funtów. Tragicznie zakończyła się taka kuracja dla 28-letniej Amerykanki Jennifer Strange, która wzięła udział w radiowym konkursie, kto wypije więcej. Chciała wygrać grę wideo Nintendo Wii dla swoich dzieci. Ale po wypiciu duszkiem kilku litrów wody następnego dnia zmarła. Lekarz stwierdził zatrucie wodą.
Często słyszy się o osobach, które z sukcesem przeszły przez niejedną dietę detoksykacyjną. – Ludzie opisują, że dzięki eliminacji toksyn przestają cierpieć z powodu wzdęć, nie wiedząc, że rzeczywistą przyczyną jest po prostu zmniejszenie ilości spożywanego jedzenia. Wspominają o poprawie wyglądu skóry, co tłumaczę jako dostarczanie organizmowi większej ilości płynów. Mówią też o zniknięciu bólów głowy, co tak naprawdę jest skutkiem zredukowania ilości wypijanych alkoholu i kawy. Nie zaskakują mnie również wyznania, że podczas detoksu takie osoby czują nagły przypływ energii i euforię. Jest to raczej wynik negatywnego bilansu energetycznego i utraty masy niż pozbywania się toksyn. Jeśli ktoś wierzy w to ostatnie, oznacza to, że nie rozumie fi zjologii i  biochemii ludzkiego organizmu – uważa prof. Clemens.
Wiara w konieczność stosowania detoksu bierze się z przekonania, że nasz organizm jest niewystarczająco wydajny, jeśli chodzi o wydalanie nadmiaru toksyn i ochronę przed szkodliwymi związkami znajdującymi się w  środowisku. Prawda jest jednak taka, że organizm jest dobrze wyposażony w mechanizmy chroniące nas przed szkodliwymi substancjami i eliminujące wszelkiego rodzaju toksyny. Nasze płuca, nerki, wątroba, układ pokarmowy i wydalniczy oraz skóra działają niezwykle wydajnie, usuwając i  neutralizując substancje toksyczne w ciągu kilku godzin po ich przyjęciu. – Jeśli chodzi o wolne rodniki, których tak się boimy, to są one ważne, są naturalną barierą ochronną. Nasz organizm produkuje wolne rodniki, które chronią nas przed wirusami, bakteriami, pasożytami i  niszczą komórki, które nie powinny się znajdować w naszym ciele – dodaje prof. Clemens.
Nie trzeba stosować detoksu po to, żeby zachować dobre zdrowie i  samopoczucie. Kluczem jest właściwa dieta i ćwiczenia fizyczne, picie wody, ograniczanie spożywania alkoholu i kawy, dużo snu. Tylko że to  mało zachęcające. Znacznie łatwiej wypromować diety, które obiecują nagłe cudowne odnowienie organizmu przez szybkie usunięcie z niego toksyn. Czy są jakiekolwiek korzyści wynikające z ekstremalnych diet detoks? Tak, jeśli jest to początek skupienia się na dobrym odżywianiu przez resztę roku i wiąże się ze  zmianą stylu życia na zdrowy, zrównoważony. Pod warunkiem że dana osoba jest zdrowa.
Większość ludzi tak nie postępuje, lecz stosuje „detoks" przez kilka dni i oczekuje, że to wystarczy na resztę roku, kiedy prowadzą byle jaki tryb życia. To, co robimy przez 3-7 dni, nie jest w najmniejszym stopniu tak ważne, jak to, co robimy przez pozostałe miesiące.


Okładka tygodnika WPROST: 4/2009
Więcej możesz przeczytać w 4/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • Pinka IP
    Jednodniowa głodówka to za mało, żeby oczyścić organizm. Sama jednak nie polecam głodówek - stosowałam jak jeszcze byłam na studiach i wspominam to strasznie - masakra, prawie po ścianach chodziłam. Moze jednak pomyśl o czymś łagodniejszym i mniej drastycznym. Ta terapia o kórej wspomina Magnila to fajna sprawa - kropelki mieszasz z woda i popijasz przez cały dzień - możesz jeść normalnie co jest ważne kiedy trzeba normalnie fukcjonować :-) sama stosowałam tę terapię w zeszłym roku i polecam - toksyny naprawdę wyciągają z nas siły witalne, posprzątaj organizm po zimie bo warto :-)
    • Magnila IP
      Wiadomo, że niektóre środki, które oferują firmy to często tylko chwyt marketingowy. Dlatego ja już wolę stosować detoks poprzez terapie homeopatyczną. Przede wszystkim jest bezpieczna i dzięki niej lepiej się czuje. Zmienia się także pewne złe nawyki żywieniowe i pije dużo wody.
      • Mmoonnaa IP
        a taka jednodniowa głodówka?? tak, żeby organizm troszkę odpoczął - jeden dzień o samej wodzie - taki mini detoks:P da mi coś pozytywnego? czy się nie fatygować? :)
        • Anna IP
          Jestem zszokowana tym co przeczytalam.
          Dotąd wszystko co mnie otacza było \'za\' wszelkimi metodami detoxykacji..

          Czytaj także