W Afganistanie dużo trudniej niż w Iraku

W Afganistanie dużo trudniej niż w Iraku

Wojna w Afganistanie będzie dużo cięższa niż wojna w Iraku, powiedział specjalny wysłannik prezydenta Obamy do Afganistanu i Pakistanu, Richard Holbrooke – donosi „New York Times”.
„To będą długie i ciężkie walki", zapowiedział Holbrooke podczas Konferencji o Bezpieczeństwie w Monachium. Amerykańskiej delegacji przewodniczył wiceprezydent Joseph Biden.

Pesymizmu przedstawicieli Stanów Zjednoczonych nie podziela prezydent Afganistanu, Hamid Karzai, który przyznał, że wprawdzie są pewne problemy z zachowaniem bezpieczeństwa w regionie, jednak jego zdaniem nastąpił duży postęp na wielu polach – od szkół i dróg, aż po opiekę zdrowotną.

Karzai ponownie nawoływał do ugody z Talibami, którzy „nie są częścią Al-Kaidy, ani żadnej innej siatki terrorystycznej, a którzy chcą jedynie wrócić do ojczyzny". Skrytykował też NATO za dopuszczenie do licznych ofiar śmiertelnych wśród osób cywilnych, które zmarły w takcie walk z bojownikami.

Szef Centralnego Dowództwa USA gen. David Petraeus zwrócił się do wszystkich członków konferencji o udzielenie wsparcia w wojnie z Afganistanem i pomoc nie tylko militarną, ale i wywiadowczą. Obama planuje wysłanie do regionu 30 tys. żołnierzy. Dziennik zaznacza, że niektóre kraje członkowskie NATO niechętnie wysyłają dodatkowych żołnierzy do regionu.

Nie tylko przedstawiciele Stanów Zjednoczonych nawoływali do większego zaangażowania. Minister spraw zagranicznych RP Radek Sikorski stwierdził, że "Afganistan to test dla NATO" i podkreślił, że bezpieczeństwo w tym kraju musi się natychmiast poprawić. „Jeśli w tym roku nie odmienimy losu, później będzie nam dużo trudniej", powiedział polski minister.

im

Czytaj także

 0