Komisja pozytywnie o kandydatach na ambasadorów

Komisja pozytywnie o kandydatach na ambasadorów

Sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych pozytywnie zaopiniowała kandydatów na ambasadora w Libii, Czadzie i Nigrze - Wojciecha Bożka oraz ambasadora w Boliwii, Ekwadorze i Peru - Jarosława Spyrę.

Bożek urodził się w 1961 roku w Gliwicach. Ukończył politologię w  Moskiewskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych. Włada trzema językami: angielskim, arabskim i rosyjskim.

Pracę zawodową rozpoczął w połowie lat 80. jako stażysta w ambasadach w Egipcie i Libii. Następnie w latach 1987-91 pracował w MSZ na stanowisku radcy i referenta. W latach 1991-1993 był m.in. charge d'affaires w ambasadzie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a w kolejnych latach (1993-1996) pełnił to stanowisko również w ambasadzie w Syrii.

Przez dwa lata (1996-98) pracował jako radca ministra w MSZ w departamencie Afryki, Azji, Australii i Oceanii. W latach 2001-2005 był ambasadorem RP w Kuwejcie, a po powrocie z placówki pracował przez kolejne dwa lata w MSZ w departamencie Afryki i Bliskiego wchodu jak zastępca dyrektora.

Jarosław Spyra urodził się w 1965 roku w Warszawie. Jest absolwentem stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim.

Pracę zawodową rozpoczynał jako asystent w Instytucie Stosunków Międzynarodowych UW. W latach 1991-1993 - ekspert w MSZ w Departamencie Ameryki Północnej i Południowej. Był stażystą na Akademii Dyplomatycznej w Wiedniu i Uniwersytecie Stanford w Instytucie Hoovera.

W latach 1993-1995 piastował stanowisko II sekretarza w ambasadzie w Peru. Następnie w latach 1995-1999 był I sekretarzem i radcą w ambasadzie w Brazylii. Po powrocie z placówki pracował w MSZ w departamencie Azji, Australii i Ameryki Łacińskiej oraz departamencie Ameryki.

W latach 2002-2007 był ambasadorem RP w Chile. Obecnie pracuje w MSZ w departamencie Strategii i Planowania Polityki Zagranicznej.

Włada czterema językami: angielskim, francuskim, hiszpańskim i portugalskim.

ND, PAP

Czytaj także

 3
  • Ejez IP
    Ciekawe komu tak bardzo zależało,żeby pan Spyra nie piastował swojego stanowiska,za bardzo wykształcony!?A może lepiej gdyby to jakiś dziennikarzyna lub nauczyciel bez znajomości języków działał tam na rzecz Polaków?Co za bzdura z tą współpracą,niedługo roczniki 1970 będą posądzane o esbecką przeszłość.Ilu jeszcze pisowców jest w IPN?Czas wreszcie z tą wariacją skończyć!
    • Mieszko IP
      Zdaje się, że zapomniano o piątym języku - iudaicus. Współpraca z SB, to z wdzięczności do narodu polskiego. Jestem ciekaw czy dużo jest takich, którzy nie współpracowali z UB lub z SB?