Krwawe wybory w Indiach

Krwawe wybory w Indiach

Maoistowscy rebelianci zabili w czwartek na wschodzie Indii 17 osób, w tym 10 funkcjonariuszy służb paramilitarnych zapewniających bezpieczeństwo podczas trwających w kraju wyborów parlamentarnych - poinformowały władze.

Do pierwszego ataku doszło w rejonach plemiennych stanu Dźharkhand (wschód Indii), który jest bastionem maoistowskiej rebelii. Lewaccy rebelianci zdetonowali minę w chwili przejazdu autobusu sił ochrony granicy, a następnie ostrzelali pojazd z moździerzy. Zginęło siedmiu funkcjonariuszy i dwóch cywilów - powiedział rzecznik policji departamentu Lathear, 140 km od stolicy stanu, Rańći.

Kolejny atak przeprowadzono w sąsiednim stanie Bihar, gdzie maoiści zabili dwóch funkcjonariuszy i ranili jednego - podała oficjalna agencja indyjska PTI.

W stanie Ćhattisgarh, leżącym na południe od Dźharkhandu, rebelianci wysadzili dżip wiozący członków komicji wyborczej. Zginęło pięciu z nich. Jeden przedstawiciel służb porządkowych zginął natomiast w strzelaninie z udziałem maoistów.

W Indiach rozpoczął się w czwartek rano pierwszy etap rozłożonych na miesiąc wyborów parlamentarnych. Pierwszego dnia głosowanie odbędzie się tylko w kilku spośród 35 indyjskich stanów i terytoriów związkowych. Kolejne rundy będą się odbywały w tygodniowych odstępach. Wyniki znane będą przypuszczalnie 16 maja.

O mandaty ubiega się w sumie 1055 partii politycznych. Faktyczna walka toczy się jednak między Indyjskim Kongresem Narodowym (INC- I), którym kieruje Sonia Gandhi, wdowa po Rajivie Gandhim, premierze Indii w latach 1984-89 a wielkohinduską Indyjską Partią Ludową (Bharatiya Janata Party-BJP), na której czele stoi Rajnath Singh.

Sondaże przedwyborcze nie wskazywały jednoznacznie faworyta wyborów. Zdaniem analityków wszystko wskazuje na to, że głosy wyborców rozłożą się pomiędzy trzy główne bloki - Zjednoczony Sojusz Postępowy (UPA), kierowany przez INC-I, opozycyjny Narodowy Sojusz Demokratyczny (NDA), na którego czele stoi BJP, a także tzw. trzeci front czyli sojusz komunistów i partii regionalnych, w którym główną osobistością jest Dalitka (należąca do kasty haridzianów czyli niedotykalnych), szefowa rządu stanu Uttar Pradeś - Mayawati Naina Kumari.

Według premiera Manmohana Sigha maoiści stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego kraju. Działają oni - z różną intensywnością - w 165 spośród 600 departamentów. W 2007 roku w aktach przemocy, w które zamieszani byli maoiści, zginęło 800 osób.

pap, keb

Czytaj także

 0