Moskwa: Polsko-Rosyjskie Forum Dialogu Obywatelskiego

Moskwa: Polsko-Rosyjskie Forum Dialogu Obywatelskiego

Jako bardzo pożyteczne ocenili byli szefowie dyplomacji Polski i Rosji Adam Daniel Rotfeld i Igor Iwanow Polsko-Rosyjskie Forum Dialogu Obywatelskiego, które obradowało w Moskwie.

Rotfeld podkreślił, że "dyskusja była utrzymana w tonie szacunku dla Polski". "Po raz pierwszy miałem wrażenie, że strona rosyjska mówi w sposób zbliżony do tego, czego oczekiwaliśmy - otwartym tekstem, bez prób pouczania i pretensji" - powiedział.

Według polskiego dyplomaty, "był to ton normalnej rozmowy". "Taka normalna rozmowa na szczeblu elit politycznych, kulturalnych i gospodarczych musi znaleźć jakąś formę dotarcia do całego społeczeństwa" - zaznaczył.

Rotfeld zauważył, iż "po raz pierwszy ze strony Rosji powiedziano, że Polska dlatego może odgrywać pozytywną rolę jako czynnik stabilizacji, ponieważ jest w  NATO i Unii Europejskiej".

"Polska w rozumieniu Rosjan stała się częścią Europy, integralną częścią Zachodu. Jeden z rosyjskich uczestników dyskusji zauważył, że głównymi partnerami Rosji w Europie Zachodniej są Francja, Niemcy, Włochy i Hiszpania. Zaproponował, aby zastanowić się, co trzeba zrobić, by do tych państw dołączyła Polska" - powiedział były szef polskiego MSZ.

Z kolei Iwanow powiedział, że ocenia forum bardzo pozytywnie. "Zebrali się bowiem ludzie, którzy są szczerze zainteresowani poprawą stosunków między Rosją i Polską, ich rozwojem, skierowaniem w przyszłość. W interesie dwóch krajów leży, aby ta przyszłość była oparta na trwałych relacjach w różnych dziedzinach - politycznej, gospodarczej i kulturalnej" - powiedział były minister.

Zdaniem Iwanowa, "najważniejszy wniosek, jaki należy wyciągnąć ze środowej dyskusji, sprowadza się do tego, że obecny stan dwustronnych stosunków nie może zadowalać ani Rosji, ani Polski". "Potrzebne są wysiłki z obu stron, aby  wyprowadzić je ze stanu hibernacji" - wskazał.

Dyplomata podkreślił, że "Polska i Rosja mają wiele wspólnych interesów na  arenie międzynarodowej, w tym na obszarze euroatlantyckim".

Iwanow zauważył też, że "oba kraje myślą, że się dobrze znają, a w  rzeczywistości tak nie jest". "Potrzebny jest szeroki dialog, by zrozumieć, dlaczego decyzje jednej strony są odbierane przez drugą tak, a nie inaczej" -  zaznaczył.

Moskiewskie forum było już czwartym takim spotkaniem, pomyślanym jako płaszczyzna budowy porozumienia i współpracy między obu krajami. Honory gospodarza pełniła Akademia Gospodarki Narodowej przy Rządzie Federacji Rosyjskiej, a obradom przewodniczyli reżyser Krzysztof Zanussi i były ambasador Rosji w Warszawie Leonid Draczewski.

W forum uczestniczyło kilkudziesięciu twórców kultury, ludzi mediów, politologów oraz polityków z Polski i Rosji.

Ze strony polskiej byli to również m.in. poseł Paweł Zalewski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomir Dębski, prezes Klubu Wschodniego Feliks Kulikowski, były ambasador RP w Moskwie Stanisław Ciosek, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych Eugeniusz Smolar i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik.

Stronę rosyjską reprezentowali także m.in. doradca prezydenta ds. współpracy kulturalnej z zagranicą Michaił Szwydkoj, były szef Administracji (Kancelarii) Prezydenta Aleksandr Wołoszyn, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Konstantin Kosaczow, wiceminister ds. prasy, radia, telewizji i  wydawnictw Władimir Grigoriew, rektor Akademii Gospodarki Narodowej Władimir Mau i publicysta Władimir Pozner.

Obrady toczyły się przy czterech "okrągłych stołach": politycznym, kulturalnym, dziennikarskim i ekonomicznym.

Dyskutowano o tym, co łączy oba kraje, i o tym, co mogą one wspólnie zrobić. Jak podkreślił Iwanow, "nie pomijano tematów trudnych, związanych z historią". Jako przykład wymienił Katyń.

"Mówiliśmy, że sprawa ta powinna zostać zamknięta. Problem polega tylko na  tym, jak to zrobić. Niektórzy byli zdania, że powinien to być akt jednostronny, ze strony Rosji, bez żadnych warunków. Inni postulowali, by uczynić to w ogólnym kontekście poprawy stosunków" - relacjonował rosyjski dyplomata.

"Wszyscy doskonale rozumieją, że temat ten obciąża nasze stosunki. Pojawiły się nadzieje na ruch w pozytywnym kierunku. Będzie naszym wspólnym zwycięstwem, jeśli ten temat uda się zamknąć" - dodał Iwanow.

Z kolei Rotfeld wskazał, że "myśląc o przyszłości, trzeba też zajmować się trudnymi problemami z przeszłości". "Jeśli pewnych spraw mających charakter fundamentalny, symboliczny się nie rozwiąże, to nie łudźmy się, że zbudujemy relacje, które będą traktowane jako coś trwałego" - oznajmił polski dyplomata.

"Podkreśliłem, że mord w Katyniu musi być uznany za zbrodnię i że zbrodnia ta  wymaga właściwej oceny moralnej, jak również ujawnienia dokumentów. Ona musi przestać być przedmiotem gry politycznej" - relacjonował Rotfeld.

"Ku mojemu zaskoczeniu wszyscy się z tym zgodzili, choć każdy w inny sposób. Jedni - jak na przykład Pozner - mówili, że jest hańbą, iż wciąż musimy do tego wracać; że się tego wstydzą. Inni - że sprawa Katynia jest sprawą Rosji i to ona musi sobie z tym problemem poradzić; że jest to zbrodnia obciążająca sumienia Rosjan" - przekazał były minister.

"Ilustracją różnic w poglądach może być wystąpienie Wołoszyna, który powiedział, że nie zna przypadku, by prośba o przebaczenie lub słowa przeprosin zostały skierowane przez jeden naród do drugiego, gdy stosunki są niedobre. Według niego, jest to możliwe tylko wtedy, gdy chodzi o narody zaprzyjaźnione" -  powiedział Rotfeld.

Pierwsze Polsko-Rosyjskie Forum Dialogu Obywatelskiego odbyło się w 2003 roku w Warszawie, a drugie w 2004 roku w Petersburgu. Później z powodu ochłodzenia w  relacjach dwustronnych w spotkaniach tych nastąpiła przerwa.

Forum zostało reaktywowane w 2008 roku z inicjatywy szefów dyplomacji Polski i Rosji, Radosława Sikorskiego i Siergieja Ławrowa, a jego sesja odbyła się we  wrześniu w Warszawie.

Rządy Polski i Rosji traktują Forum jako jedną ze struktur, które mają pomóc w poprawie stosunków dwustronnych. Inne to Grupa do Spraw Trudnych i Komitet Strategii Współpracy. To pierwsze gremium także zostało reaktywowane w 2008  roku. Natomiast Komitet Strategii Współpracy wznowił prace w ubiegłym tygodniu.

pap, keb, ND

 3
  • Władek IP
    Z całym szacunkiem ale moim zdaniem Polsko-Rosyjskie
    pojednanie utknie w martwym punkcie z powodu prostego
    a mianowicie zjawi się jakiś nadęty buc z Polski
    który wie wszystko najlepiej i spieprzy całą sprawę!
    Zachodnim politykom też takie pojednanie nie pasi.
    I będą starali się \"pomóc\"!

    Czytaj także