Inicjatywa Chrześcijan dla Europy zachęca do udziału w wyborach

Inicjatywa Chrześcijan dla Europy zachęca do udziału w wyborach

Inicjatywa Chrześcijan dla Europy apeluje o udział w debacie europejskiej. "Obywatele Europy, weźmy udział w wyborach w czerwcu 2009 roku" - napisano w apelu.

Inicjatywa wzywa, by popierać "kandydatów zdecydowanych bronić w Parlamencie Europejskim polityki inspirowanej poszanowaniem godności ludzkiej". "Bądźmy odpowiedzialnymi wyborcami, których nie nęcą populistyczne slogany" - głosi apel zaprezentowany w poniedziałek w Warszawie.

Wskazano w nim także m.in. na konieczność wprowadzenia w życie Traktatu Lizbońskiego, "aby umożliwić Europie w kontekście kryzysu gospodarczego odegranie w pełni swej roli na scenie międzynarodowej". Ponadto zwrócono uwagę na problemy związane z globalizacją gospodarki, ze zmianami klimatycznymi oraz z demografią.

W ocenie byłego premiera Tadeusza Mazowieckiego apel organizacji chrześcijańskich jest ważny. "Mnie się osobiście ten apel podoba, myślę, że priorytety zostały tutaj właściwie wybrane. Problem leży tylko w tym, żeby go maksymalnie upowszechnić. Ten apel nie jest apelem o głosowanie na określone partie" - podkreślił Mazowiecki podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Były premier zaznaczył, że każde wybory do PE są ważne, ponieważ dzięki nim utwierdzają się i rozwijają instytucje europejskie. Dodał, że nie chodzi tylko o głosowanie na konkretną partię, ale o sam udział.

Bp Tadeusz Pieronek oświadczył, że "głos chrześcijan w UE nie jest wystarczająco słyszany, bo nie jest wystarczająco artykułowany". "Dzisiejsza Europa chrześcijaństwa nie lubi. Zwłaszcza UE. Deklaruje wiele rzeczy, także i w Traktacie Lizbońskim - lepszym od poprzedniej wersji konstytucji europejskiej - ale postępuje nieco inaczej. Wolność jest dzisiaj praktykowana bardzo selektywnie - jednym się ją daje pełną garścią, innym się ją dozuje albo neguje" - dodał hierarcha.

Według bpa Pieronka, UE "nie chodzi o wartości chrześcijańskie, ale bardziej o ich rozmycie".

Jeden z sygnatariuszy apelu - Henryk Woźniakowski - prezes Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak, podkreślił, że "misja chrześcijan w Europie się nie skończyła", ale - jak zaznaczył - "jest ona w jednoczącej się Europie dopiero może na samym początku".

Według o. Stanisława Opieli (jezuity), apel jest ważny, ale będzie on jednym z wielu apeli, które powstają w UE. "Natomiast gdy chodzi o skuteczność tego apelu, to nie będzie duża" - ocenił jezuita.

Prezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie Piotr Cywiński zauważył, że pontyfikat Jana Pawła II miał znaczący wpływ na to, że głos chrześcijan zaczął być słyszalny. "Stąd też apel, żeby głosować, jest apelem fundamentalnym. Im więcej pójdzie nas do wyborów do PE, tym głos chrześcijan będzie bardziej w nim słyszalny" - powiedział.

Apel podpisali m.in.: przewodniczący Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich Hans Joachim Meyer, przewodniczący Chrześcijańskich Stowarzyszeń Pracowników Włoskich Andrea Olivero, prezydent Czeskiej Akademii Chrześcijańskiej w Pradze, Tomas Halik, sekretarz generalny austriackiej Akcji Katolickiej Peter Grubits oraz prezes Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak, Henryk Woźniakowski.

Inicjatywa Chrześcijan dla Europy powstała w 2006 r. w Luksemburgu, łączy organizacje chrześcijańskie z kilkunastu krajów Europy.

pap, keb

Czytaj także

 1
  • czytelnik   IP
    Moze ta nazwa jest troche zbyt wysoko mierzaca, ale to dobrze , ze o Europie mysla tez ludzie o poziomie wyzszym niz ten liberalny gnoj, ktory dzis rzadzi Europa i nie potrafi sobie poradzic z kryzysem, bo ciagle zajmuje sie przywilejami dla gejow i innych zboczencow. Jezeliby Europejczycy nie siedzieli w swiecie wirtualnym mediow, tylko zobaczyli od czasu do czasu jak brudny fizycznie i psychicznie jest ich realny swiatek, to kto inny rzadzilby Europa.