Chodorkowski za radykalną reformą sądownictwa

Chodorkowski za radykalną reformą sądownictwa

Odbywający karę więzienia i ponownie sądzony za domniemane defraudacje były szef koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski opowiedział się za radykalną reformą sądownictwa w Rosji. Swoje propozycje były oligarcha przedstawił w artykule, opublikowanym w poniedziałek na łamach tygodnia "Kommiersant-Włast".

"Jakakolwiek demokratyzacja czy liberalizacja w Rosji jest z definicji niemożliwa bez uprzedniej reformy sądownictwa" - zauważył Chodorkowski.

Były szef Jukosu podkreślił, że "skuteczna obrona praw i swobód obywateli jest realna tylko w takim kraju, w którym obywatele mogą poskarżyć się na  łamanie swoich praw i swobód do całkowicie niezależnej od władzy wykonawczej i  ustawodawczej instancji - sądu".

"Żadne ustawy i decyzje władz, nawet najbardziej liberalne i +odwilżowe+, nie  będą funkcjonowały, jeśli w kraju nie ma niezawisłego sądu, który może powstrzymać naruszanie lub nieprawidłowe stosowanie praw i innych aktów" - dodał Chodorkowski.

Według byłego oligarchy, "władzę wykonawczą trzeba całkowicie uwolnić od  ciężaru wyznaczania szefów sądów". "Prezesów i wiceprezesów powinni sobie wybierać sami sędziowie Sądu Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Arbitrażowego" - zaznaczył.

Zdaniem Chodorkowskiego, środowisku sędziowskiemu należy przekazać prawo wyłaniania połowy składów trzech najwyższych sądów.

Były szef Jukosu uważa też, że sprawy poszczególnym sędziom powinny być przydzielane losowo. Sędziom należy także zagwarantować częściową nietykalność.

Chodorkowski podkreślił, że sąd musi być niezawisły, wolny od "prawa telefonicznego" i odporny na korupcję.

Adwokat Chodorkowskiego - Jurij Szmidt oświadczył, że reforma proponowana przez jego klienta nie wymaga żadnych nadzwyczajnych wysiłków, w tym zmian w  konstytucji, a jedynie woli politycznej.

Tekst w tygodniku "Kommiersant-Włast", to już piąta duża publikacja Chodorkowskiego od kiedy został wtrącony do więzienia. Poprzednie były poświęcone wyborowi między liberalnym i neosocjalistycznym modelem rozwoju Rosji.

Chodorkowski i jego partner biznesowy - Płaton Lebiediew odsiadują karę ośmiu lat więzienia za przestępstwa finansowe. Zostali skazani w roku 2005 po procesie postrzeganym powszechnie jako umotywowany politycznie. Ani Chodorkowski ani Lebiediew nie przyznali się do zarzucanych im czynów.

Teraz Prokuratura Generalna Rosji oskarża dwóch biznesmenów o to, że  działając w zorganizowanej grupie przestępczej, w 1998 roku zagarnęli, a  następnie zalegalizowali akcje spółki Wostocznaja Nieftianaja Kompania na sumę 3,6 mld rubli (103,5 mln dolarów). Natomiast w latach 1998-2003 jakoby przywłaszczyli sobie prawie 350 mln ton ropy należącej do kilku spółek oraz  wyprali 487 mld rubli (14 mld USD) i 7 mld dolarów.

Zdaniem adwokatów, Chodorkowski i Lebiediew zostali faktycznie oskarżeni o  zdefraudowanie całej ropy wydobytej przez Jukos w ciągu sześciu lat i "wypranie" zysków z niej.

Ich proces trwa od marca. Toczy się przed Sądem Rejonowym w Moskwie.

ND, PAP

Czytaj także

 0