Piąte miejsce w lekkoatletycznych ME

Piąte miejsce w lekkoatletycznych ME

Dodano:   /  Zmieniono: 
Reprezentacja Polski zajęła, z dorobkiem 288 pkt, piąte miejsce w I drużynowych mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce zakończonych w niedzielę w portugalskiej miejscowości Leiria. Najlepsza okazała się drużyna z Niemiec (326,5) przed Rosją (320), Wielką Brytanią (303) i Francją (301).

Po pierwszym dniu Polska była na szóstym miejscu, a prowadziła Wielka Brytania przed Rosją i Francją.

Drugi dzień zmagań rozpoczął się dla polskiej reprezentacji znakomicie. W konkursie rzutu młotem najlepsza była Anita Włodarczyk. Piąta zawodniczka pekińskich igrzysk uzyskała wynik 75,23 i po raz kolejny w tym sezonie pokonała mistrzynię świata z Osaki Betty Heidler - 74,97.

Podczas dwóch dni rywalizacji zwycięstwa odnieśli także Monika Pyrek (MKL Szczecin) w skoku o tyczce - 4,70, Anna Jesień (AZS AWF Warszawa) na 400 m ppł - 54,82, jej klubowy kolega Tomasz Majewski w pchnięciu kulą - 20,81, Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) w rzucie dyskiem - 66,24

"Od początku sezonu boli mnie trochę łydka, poczułam ją także przy próbie na 4,70. Postanowiliśmy więc z trenerem, że lepiej będzie odpuścić" - powiedziała wicemistrzyni świata z Helsinek Pyrek.

Za dwie porażki w Warszawie i Bydgoszczy zrehabilitowała się brązowa medalistka mistrzostw świata z Osaki Jesień. W Leirii po raz pierwszy w tym sezonie pokonała Ukrainkę Anastazję Rabczeniuk.

Zadowolony ze swojego występu był Szymon Ziółkowski. Kapitan reprezentacji Polski rozpoczął start biało-czerwonych od drugiego miejsca. Wynik 78,01 w konkursie rzutu młotem jest jego najlepszym w tym sezonie osiągnięciem i jednocześnie rezultatem lepszym od wskaźnika PZLA na sierpniowe mistrzostwa świata w Berlinie (77,50).

"W Leirii było bardzo gorąco, topił mi się klej na rękawicy, nie mogłem utrzymać młota. Na szczęście do czwartego rzutu dotrwałem. Bardzo był mi potrzebny taki start jak ten. To wielki sprawdzian nie tylko dla mojej formy, ale i dla głowy. Teraz spokojnie mogę przygotowywać się do występu w Berlinie" - skomentował mistrz olimpijski z Sydney.

Miłą niespodziankę sprawiła Marta Jeschke na 200 m. Wynikiem 23,34 zajęła drugie miejsce za Rosjanką Julią Guszcziną (23,01), ale przed mistrzynią olimpijską na 400 m Brytyjką Christine Ohuruogu (23,40).

Po raz pierwszy po kontuzji pachwiny wystartował Artur Noga. Podopieczny Andrzeja Radiuka na metę na 110 m przez płotki dobiegł na szóstej pozycji - 13,78. Wygrał Brytyjczyk Andy Turner - 13,42.

Pecha miał Adam Kszczot, który w czasie biegu na 800 m zgubił but i uplasował się z wynikiem 1.49,41 na dziewiątym miejscu. Najszybszy był Hiszpan Miguel Quesada - 1.47,76.

Rekordy życiowe w Portugalii poprawiły druga na 3000 m Sylwia Ejdys (WKS Śląsk Wrocław) - 8.58,26, ósma na 5000 m Agnieszka Ciołek (AZS AWF Wrocław) i jedenasta na 800 m Renata Pliś (Maraton Świnoujście) - 2.02,44.

Najwartościowszy wynik całych mistrzostw uzyskał w skoku o tyczce Francuz Renaud Lavillenie, który pokonał wysokość 6,01, co jest najlepszym tegorocznym rezultatem na świecie.

Polska ekipa nie zapomniała także o Małgorzacie Trybańskiej. Zawodniczka KS Warszawianka obchodziła w niedzielę 28 urodziny, a od kolegów z reprezentacji dostała pluszową, portugalską maskotkę i bukiet kwiatów.

Drużynowe mistrzostwa Europy odbyły się po raz pierwszy w historii i zastąpiły Puchar Europy.

pap, em

Czytaj także

 0