Pani Terminator

Pani Terminator

Zanim została prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, miała opinię skromnej i miłej doktor prawa. Dzisiaj jest postrachem nieuczciwych korporacji i batem na chciwych przedsiębiorców. Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel w ciągu zaledwie roku nałożyła na polskie firmy niemal 700 kar – więcej niż łącznie jej poprzednicy w latach 2003-2007. Tym samym mocno naraziła się środowiskom biznesowym.
W kręgach biznesowych Małgorzatę Krasnodębską- -Tomkiel już dziś nazywa się „drugą Streżyńską" albo „biznes-Terminatorem". Tak samo jak szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej prezes UOKiK ma żelazną rękę i nie odpuszcza nikomu, kto choćby odrobinę przekroczy granice prawa czy  przepisów. Od kiedy w czerwcu 2008 r. objęła stanowisko szefa urzędu, żaden polski przedsiębiorca nie może spać spokojnie.

Podczas gdy wcześniej liczba kar nakładanych przez UOKiK na firmy ledwie przekraczała rocznie 100, kiedy stery instytucji trafiły w ręce Krasnodębskiej-Tomkiel, liczba ta wzrosła do ponad 700. Sama zainteresowana wyjaśnia ten skok faktem, że teraz urząd przygląda się już nie tylko działalności dużych korporacji, lecz także mniejszych firm i instytucji. Walczy zarówno z gminami, które nie dają mieszkańcom pełnej oferty ulgowych biletów autobusowych, jak i z Pocztą Polską, która nie dostarcza przesyłek na czas (za nieterminowe ich doręczanie w  2007 r. UOKiK nałożył na firmę karę 6,6 mln zł).

Spotykając Małgorzatę Krasnodębską-Tomkiel po raz pierwszy, można odnieść wrażenie, że pracuje w bibliotece albo przedszkolu. Ciepła, sympatyczna blondynka średniego wzrostu, zawsze ubrana konserwatywnie w  damski kostium. Trudno po kimś takim oczekiwać bezwzględności. A ona jest bezwzględna – uginają się przed nią kolana szefów największych firm. Urząd wygrał m.in. cztery rozprawy odwoławcze z TP SA, która tylko w  2009 r. musi wpłacić do budżetu 43 mln zł z tytułu kar. Do końca maja tego roku do budżetu państwa wpłynęło już 33 mln zł kar nałożonych przez UOKiK. W 2008 r. przedsiębiorcy zapłacili 38 mln zł, o 120 proc. więcej niż łącznie w latach 2005- -2007. – Nasza „wydajność" zaskoczyła nawet Najwyższą Izbę Kontroli. W 2008 r. wyrobiliśmy 700 proc. ustalonej normy – mówi „Wprost" Krasnodębska-Tomkiel.

Po rozmowie z nią staje się jasne, co jest przyczyną jej osiągnięć. O  ochronie konsumentów oraz prawie antymonopolowym potrafi mówić z większą pasją niż kibice piłkarscy o zwycięskim meczu ulubionej drużyny. To ta  pasja każe jej trzymać się UOKiK od 11 lat. Pracę w urzędzie rozpoczęła w 1998 r. jako szeregowy pracownik Departamentu Prawnego. Przez ten czas pięła się po szczeblach kariery. Gdy swoją misję zaczęła realizować jako prezes urzędu, zyskała jednak rzeszę wrogów. Ale nie dlatego – jak mogłoby się wydawać – że jest bezwzględna w nakładaniu kar, ale dlatego że nadaje sprawom rozgłos.

– Poprzedni szefowie UOKiK działali dyskretniej. Obecna pani prezes obwieszcza każdą swoją decyzję opinii publicznej tak, jakby celowo chciała się pochwalić swoimi działaniami –  mówi członek zarządu jednej z dużych spółek ukaranych przez UOKiK. Sama Krasnodębska-Tomkiel przyznaje, że rzeczywiście zależy jej na rozgłosie, lecz z innego powodu. – Wiele firm jest niezadowolonych z  tego, że informacje o kartelach i nieprawidłowościach są nagłaśniane. Wiem jednak, że nacisk opinii publicznej sprawia, że wiele firm wycofuje się z niewłaściwych praktyk bez procesu – tłumaczy. Tak było chociażby po nagłośnieniu przez media pozwów przeciwko BRE Bankowi oraz  Millennium. Po zakwestionowaniu przez UOKiK klauzul, które te dwa banki umieszczały w umowach kredytowych, inne wycofały się z podobnych praktyk.

Krasnodębska-Tomkiel przyznaje, że z powodu swoich działań wielokrotnie spotykała się z docinkami, także w życiu prywatnym. I właśnie dlatego nigdy nie wypowiada się o swoich pozazawodowych zainteresowaniach, a już tym bardziej o swojej rodzinie.

Wrogowie twierdzą, że prezes UOKiK jest zbyt surowa w czasach kryzysu i  obciąża karami „biednych przedsiębiorców". Niektórzy zarzucają jej urzędowi „defraudowanie państwowych pieniędzy" – chodzi o kampanię z komiksem Marka Raczkowskiego. To jednak dzięki niej wielu przedsiębiorców postanowiło skonsultować z urzędem podpisywane kontrakty, by nie narazić się na kary za zmowy cenowe. Co  ciekawe, ukarani przedsiębiorcy jak ognia unikają oficjalnych wypowiedzi na temat Krasnodębskiej-Tomkiel, ale często próbują wywalczyć łagodniejszy wyrok przed sądem. – Wierzymy, że zarzuty UOKiK zostaną zweryfikowane przez sąd na naszą korzyść – mówi dyplomatycznie Wioletta Batóg, rzecznik sieci Media Markt, na którą UOKiK nałożył 750 tys. zł kary za utrudnianie reklamacji. Jeszcze powściągliwszy w opiniach jest zarząd Poczty Polskiej. – Nie ujawniamy szczegółów dotyczących tej sprawy – mówi krótko o karze za nieterminowość dostarczania przesyłek Zbigniew Baranowski, rzecznik spółki.

Mimo odwołań aż 82 proc. spraw kończy się przyznaniem racji urzędowi. Zdarzają się także spektakularne klapy, takie jak odrzucenie zarzutów wobec 20 banków, które miały się dopuścić zmowy przy pobieraniu opłat od sklepów za transakcje kartami płatniczymi. Miała je za to spotkać nałożona jeszcze przez Cezarego Banasińskiego kara (164 mln zł), ale sąd przyznał rację bankom. To  Krasnodębskiej-Tomkiel nie zniechęciło. – Informacji o porażce nie  przyjmuję z pokorą. Wnieśliśmy apelację i nie damy o tej sprawie szybko zapomnieć – wyjaśnia. Nie ukrywa, że właśnie bankom i ubezpieczycielom będzie poświęcać szczególnie dużo uwagi, bo często nadużywają swojej pozycji. Ale przedstawiciele innych branż także nie mogą spać spokojnie. Bo w katalogu zasad Krasnodębskiej-Tomkiel nie ma rozdziału"wyjątki".


Okładka tygodnika WPROST: 27/2009
Więcej możesz przeczytać w 27/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 3
  • eee3105 IP
    ojj tak terminator:) miałam egzamin u Pani doktor:] miło nie było;]
    • ed65 IP
      jak Pani Terminator! UOKIK jest sztuką urzędu! Konsumenci jak byli oszukiwani tak są dalej, toleruje się reklamy- będące jawnym oszóstwem(99%), nie niszcy się monopoli, tylko małych i średnich itd., itd.Terminatorem, to jest pani Stryżyńska, która systematycznie demoluje francuzki państwowy monopol w postaci TP S.A.
      • [email protected] IP
        odnosze wrazenie ,że działania UOKiK nie przekroczyła jeszcze bariery działań spektakularnych.
        Wydaje sie ,że ta instytucja coś zrobiła jednak mogłaby o wiele więcej.Np.ceny gazu, ceny energii el.
        Gaz spadł, natychmiast poszedł do góry przesył - to skandal niewyobrazalny a tu, ciszaaaaaaa.itd.itd
        Te kary są symboliczne , biorąc pod uwagę przychody firm.
        One nie maja powalać , ale mają skutkować, a nie skutkują.