PKN Orlen zapłaci karę Agrofert

PKN Orlen zapłaci karę Agrofert

Sąd Arbitrażowy w Pradze (Czechy) po rozpatrzeniu trzech pozwów czeskiej spółki Agrofert Holding przeciwko PKN Orlen zobowiązał płocki koncern do zapłaty kary umownej na rzecz pozywającego w wysokości ponad 77,2 mln EUR wraz z odsetkami, wobec żądanej wstępnie w tych sprawach sumy około 170 mln EUR.

Jak poinformowało biuro prasowe PKN Orlen, zasądzona na rzecz Agrofert Holding kwota jest na poziomie rezerwy stworzonej na ten cel przez płocki koncern i "nie będzie miała materialnego wpływu na raportowany wynik operacyjny za drugi kwartał 2009 r".

Sąd Arbitrażowy przy Czeskiej Izbie Gospodarczej i Czeskiej Izbie Rolnej przesłał PKN Orlen zawiadomienie o zakończeniu trzech spraw, jakie toczyły się pomiędzy tą spółką - jako pozwanym, a Agrofert Holding - jako pozywającym, 30  czerwca: w dwóch przypadkach oddalił żądania Agrofert Holding, co - jak podkreślono w stanowisku płockiego koncernu - było zgodne z oczekiwaniem.

W wyniku rozpatrzenia pierwszej sprawy wniesionej przez Agrofert w styczniu 2006 r. PKN Orlen został zobowiązany do zapłaty czeskiemu holdingowi w terminie do 3 lipca 2009 r. - kary umownej w wysokości 77,2 mln EUR wraz z odsetkami w  wysokości około 28 mln EUR.

Roszczenia Agrofert Holding w sprawie z drugiego pozwu o zapłatę kary umownej w wysokości 77, 2 mln EUR sąd oddalił w całości i zobowiązał każdą ze stron do  pokrycia swoich kosztów postępowania. Za bezzasadny uznał także trzeci pozew wniesiony przez Agrofert Holding, dotyczący żądania zapłaty kary umownej w  wysokości 15,8 mln EUR. W tym wypadku do pokrycia kosztów postępowania poniesionych przez PKN Orlen zobowiązany został Agrofert Holding.

Nadal trwa postępowanie w sprawie czwartego pozwu Agrofert Holding, o którym PKN Orlen został zawiadomiony 13 grudnia 2006 r.

W komunikacie PKN Orlen podkreślono, iż "mimo osiągniętej przewagi w  postępowaniach" i uznania większości racji płockiego koncernu, spółka ta nie jest "w pełni usatysfakcjonowana" ostatecznym wyrokiem czeskiego Sądu Arbitrażowego w pierwszej sprawie z zasądzoną na rzecz Agrofert Holding karą wraz z odsetkami.

Według PKN Orlen, do podjęcia decyzji o wypowiedzeniu niekorzystnych umów zawartych z Agrofert Holding w 2003 i 2004 r., "zobowiązywała spółkę nadrzędna konieczność ochrony interesów akcjonariuszy" zarówno Unipetrolu jak i płockiego koncernu.

"Przeprowadzone przez ekspertów zewnętrznych głębokie analizy dokumentacji oraz wpływu realizacji wspomnianych umów na funkcjonowanie grupy PKN Orlen, wskazały, że zbycie aktywów na podstawie warunków wynikających z umów byłoby zdecydowanie niekorzystne, a potencjalne kary związane z wypowiedzeniem kontraktów byłyby mniejsze niż straty poniesione w wyniku sprzedaży spornych aktywów po tak nierynkowych cenach" - zaznaczono w komunikacie płockiego koncernu.

Pozwy Agrofert Holding przeciwko PKN Orlen, z których pierwszy został złożony w czeskim Sądzie Arbitrażowym w 2005 r., dotyczą niewywiązania się płockiego koncernu z umowy zbycia na rzecz Agrofertu części chemicznych aktywów czeskiego Unipetrol.

PKN Orlen nabył 62,99 proc. akcji Unipetrolu w maju 2005 r., ale wcześniej, bo w latach 2003 i 2004, ówczesny zarząd płockiego koncernu podpisał umowy, zobowiązując się do sprzedaży części aktywów Unipetrolu dwóm podmiotom, w tym Agrofert Holding, który miał kupić spółki związane z produkcją rolną.

W połowie sierpnia 2005 r. ówczesny prezes PKN Orlen Igor Chalupec informował, że spółka utworzyła 376 mln zł rezerwy na pokrycie ryzyka związanego z umowami zawartymi przez poprzedni zarząd płockiego koncernu m.in. z Agrofert Holding. PKN Orlen informował w tym czasie, że po zasięgnięciu opinii ekspertów polskich i czeskich, nie uznaje roszczenia Agrofert Holding za uzasadnione i  podejmie zdecydowane działania zmierzające do obrony swych praw. W stanowisku płockiego koncernu podkreślano wtedy, że spółka ta "konsekwentnie potwierdza, iż  wspomniane umowy wykonała w stopniu, w jakim pozwalało na to polskie i czeskie prawo i nie widzi żadnych podstaw do zgłaszania kolejnych roszczeń z nimi związanych".

ND, PAP

 0

Czytaj także