Rośnie liczba ofiar zamieszek w Sinkiangu

Rośnie liczba ofiar zamieszek w Sinkiangu

Bilans ofiar śmiertelnych zamieszek w chińskim Sinkiangu wzrósł do 192 osób - podały władze w Urumczi, stolicy tego autonomicznego regionu. Wcześniej oficjalne dane mówiły o 184 ofiarach.

Liczba rannych również wzrosła: z 1680 do 1721. Jak poinformowała chińska agencja Xinhua, 881 ludzi nadal przebywa w szpitalach, przy czym stan 66 jest krytyczny.

Podczas zamieszek spalono 331 sklepów i 627 pojazdów.

Władze podają, że większość zabitych to etniczni Chińczycy - Hanowie, podczas gdy Ujgurzy uważają, że to ich mniejszość bardziej ucierpiała podczas represji.

Z wcześniejszych danych wynikało, że wśród 184 ofiar śmiertelnych 137 to  Hanowie, 46 - Ujgurzy, a jedna osoba to jeszcze inna grupa etniczna - Hui.

Ujgurzy, którzy są muzułmanami i związani są kulturowo z Azją Środkową, stanowią około 40 procent 20-milionowej ludności Autonomicznego Regionu Sinkiang-Ujgur. W samym Urumczi i w większych oazach większość stanowią napływowi Chińczycy.

Wielu Ujgurów jest niechętnych nasilającej się chińskiej imigracji oraz  kontroli partyjnej nad ich życiem społecznym i religijnym. Twierdzą, że są politycznie marginalizowani na swym ojczystym terytorium, dysponującym bogatymi złożami ropy i gazu ziemnego oraz cennymi minerałami.

Z kolei Hanowie, zachęcani przez władze do osiedlania się w Sinkiangu, uważają, że Ujgurzy powinni być wdzięczni rządowi za szybki rozwój regionu.

W środę w Urumczi panował spokój, obowiązywały zaostrzone środki bezpieczeństwa, zwłaszcza w pobliżu rejonów zamieszkanych przez Ujgurów.

Według Światowego Kongresu Ujgurów - organizacji ujgurskich uchodźców z  siedzibą w USA - w Urumczi zginęło 600-800 osób.

Wydarzenia w Urumczi porównał do ludobójstwa premier Turcji Recep Tayyip Erdogan. Mówiąc o nich w zeszły piątek ocenił, że popełnione zostało "jawne barbarzyństwo".

Ujgurzy są ludem tureckim, dlatego też krytyka przemocy na tle etnicznym w  tej prowincji była w Turcji szczególnie ostra mimo coraz silniejszych więzów gospodarczych kraju z Państwem Środka. Obecny Sinkiang leży na terenach określanych w XIX i do połowy XX wieku jako Turkiestan Wschodni.

ND, PAP

Czytaj także

 1
  • Leonidas. IP
    No i coz mozna dodac, komentujac liczbe zamordowanych ludzi - i to \"oficjalna\". Wiadoma jest zonglerka cyframi prowadzona przez komunistyczne rezimy jak i totalitarne. Osobiscie tam nie bylem - i nie mam zamiaru. Ale srodki przekazu potwierdzaja schemat komunistycznych zagran. A te, nie sa mi obce. I co na to \"nasze\" lewactwo?
    A,... niczewo.