Paranoiczne Rodzicielstwo

Paranoiczne Rodzicielstwo

Rodzice są nadopiekuńczy i przewrażliwieni na punkcie bezpieczeństwa swoich dzieci. Tymczasem żeby pociechy zachowywały się rozsądnie, trzeba dać im więcej swobody i samodzielności. Tak twierdzi Lenore Skenazy, dziennikarka, autorka książki „Free- -Range Kids” (Dzieci swobodnego chowu).
– Dzieciaki, które mają dziś więcej samodzielności, będą wygrywać w  dorosłym życiu, będą bardziej pewne siebie i przebojowe – mówi „Wprost" Lenore Skenazy. Gdy lęk rodziców o dziecko jest tak silny, że nie może ono spędzać czasu samo z kolegami, to wyklucza je to z życia społecznego. A pozbawione bodźców i  wyzwań nie rozwinie umiejętności niezbędnych do funkcjonowania w  świecie, będzie społecznie upośledzone. Nadopiekuńczość rodziców jest powodowana lękiem przed niebezpieczeństwami, często wyimaginowanymi. Jak wynika z kanadyjskich statystyk, na 66,5 tys. zaginięć dzieci do 18. roku życia zdecydowana większość jest wynikiem ucieczki z domu. W 349 przypadkach dziecko zostało uprowadzone przez któregoś z rodziców, najczęściej z powodu sporu o prawa do dziecka. Tylko w 30 przypadkach porywaczem był ktoś obcy bądź członek dalszej rodziny. – Nasze dzieci nie są dziś mniej bezpieczne, niż my byliśmy w ich wieku. I tak jak nas nie można ich wychować pod kloszem. Same muszą się nauczyć przestrzegania zasad bezpieczeństwa i radzenia sobie w trudnej sytuacji, czy to będzie niegrzeczny chłopak na podwórku, czy prześladowca. W życiu dorosłym nie  będą miały obok mamy, która pomoże w każdej sytuacji – mówi Skenazy.
Na rynku są dziesiątki gadżetów mających zwiększyć bezpieczeństwo dziecka. Do pleca- ka dziecka można włożyć GPS, by sprawdzać, gdzie dziecko przebywa, a w  pokoju zainstalować elektronicznę nianię, by słuchać, czy dziecko oddycha. Kaski dla małych dzieci mają je chronić podczas zabawy i nauki chodzenia. – To szaleństwo. I sugestia, że żadna opieka, jaką zapewniamy dziecku, nie jest wystarczająca. Prowadzi do tego, że traktujemy dzieci jak inwalidów, wszystko robimy za  nie, we wszystkim pomagamy i o wszystkim decydujemy. Jak w takich warunkach mają się nauczyć samodzielności? – pyta Skenazy.
Prof. Frank Furedi, socjolog z University of Kent w Wielkiej Brytanii, w książce „Paranoid Parenting" (Paranoiczne rodzicielstwo) opisuje kulturę strachu, która zniewoliła zarówno dzieci, jak i rodziców. Przypomina, że  jeszcze w 1971 r. 80 proc. ośmiolatków bez opieki rodziców każdego dnia wędrowało do szkoły. Obecnie taką swobodę ma mniej niż 10 proc. dzieci w  tym wieku. – Boimy się potrącenia przez samochód, ale jeszcze bardziej pedofili i zboczeńców. Ta psychoza strachu powoduje, że rodzicom trudno przełamać powszechnie obowiązujące zasady – mówi „Wprost” prof. Daniel Freeman, psychiatra w King’s College London, autor książki „Paranoia: The 21st-century Fear” (Paranoja: lęk XXI wieku).
Popularne zabawy i gry dziecięce znikają z podwórek, bo zdaniem ekspertów są niebezpieczne. Niektóre szkoły podstawowe w Wielkiej Brytanii zakazały gry w berka podczas przerw, inne zakazują wszelkich gier kontaktowych. Dyrekcja Burnham Grammar School wprowadziła zakaz gry w piłkę nożną, żeby uchronić dzieci przed uderzeniami piłką. Dzieciom zabrania się aktywności zarówno fizycznej, jak i umysłowej. W wielu bibliotekach publicznych w Nowym Jorku osoby do  18. roku życia nie mogą przebywać bez opieki dorosłych. Ale dorośli też znaleźli się pod ostrzałem. Każdy dorosły w Wielkiej Brytanii, który w  jakikolwiek sposób nawiązuje w kontakt z dzieckiem, jest potencjalnym pedofilem. Przedszkolanki, nauczyciele, opiekunowie, a nawet rodzice, którzy chcą uczestniczyć w wycieczkach szkolnych jako opiekunowie, muszą się zgłosić na policję, przejść badania i udokumentować, że nie mają przeszłości kryminalnej związanej z molestowaniem dzieci. Wszelkie dotykanie dzieci jest w zasadzie zakazane – prawnie lub nieformalnie. Przedszkolanki boją się smarować dzieci kremem do opalania, żeby nie zostać oskarżone o  molestowanie. Taka atmosfera strachu i wywoływany przez nią dystans nie  sprzyja prawidłowemu rozwojowi dzieci.
Okładka tygodnika WPROST: 30/2009
Więcej możesz przeczytać w 30/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • slimo@tlen.pl IP
    Witam,
    czy mozna sie z Pania redaktor w jakikolwiek sposob skontaktowac - najepiej mailowo - niestety nigdzie nie potrafie znalezc jakiegokolwiek kontaktu :(
    moj mail to slimo@tlen.pl
    Bardzo prosze o kontakt.Ewa

    Czytaj także