Drzewiecki: Jakubiak była bardziej rozrzutna

Drzewiecki: Jakubiak była bardziej rozrzutna

Minister sportu Mirosław Drzewiecki przekonuje, że jest oszczędniejszy niż jego poprzedniczka na tym stanowisku Elżbieta Jakubiak z PiS. – Minister Jakubiak wyceniła działalność Narodowego Centrum Sportu na 49 milionów złotych, a ja zmniejszyłem tę kwotę do 35 milionów. To 14 milionów złotych oszczędności – powiedział w TVN24.
Pytany o głośną w ubiegłym tygodniu sprawę wysokich premii przyznanych szefom spółki PL.2012 minister stwierdził, że choć premie te należały się władzom spółki, ale ich sprawa „jest już załatwiona". Pieniądze mają powrócić do budżetu państwa, a nad sposobem ich przekazania pracują już prawnicy.

"Cel uświęca środki"

Dlaczego szefowie PL.2012, a także kadra Narodowego Centrum Sportu powinna zostać sowicie nagrodzona? – Jesteśmy po drugim etapie przetargów. Nie było żadnych protestów. Mamy cztery miasta bezwarunkowo potwierdzone przez UEFA do organizacji Euro 2012 – wylicza zasługi swoich podopiecznych minister Drzewiecki. Minister sportu zauważa również, że czasami warto działać zgodnie z zasadą „cel uświęca środki".

Bulwersujące premie

O sprawie premii dla szefów spółki PL.2012 jako pierwszy napisał „Super Express". Zarząd spółki za rok 2008 miał otrzymać nagrody w wysokości ok. 110 tysięcy złotych netto. Później okazało się, że nagrody w wysokości 15-20 tysięcy złotych otrzymali również pracownicy NCS. Szefem tej spółki jest Rafał Kapler, pełniący jednocześnie funkcję wiceprezesa PL.2012.

TVN24, arb

Czytaj także

 0