MSWiA: rajd Bandery nie wjechał, bo "wyłudzili wizy"

MSWiA: rajd Bandery nie wjechał, bo "wyłudzili wizy"

(fot.mswia.gov.pl)
MSWiA nie zgodziło się, aby uczestnicy rajdu Bandery, wjechali na terytorium naszego kraju. Jak poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemioniak, powodem odmowy wjazdu było niewłaściwe wypełnienie wniosków wizowych przez uczestników rajdu. Wnioski o wizy nie odpowiadały rzeczywistemu celowi pobytu kolarzy na terenie Polski - poinformował Siemioniak. Dzień wcześnie wicepremier Grzegorz Schetyna poinformował o całej sprawie ministra spraw zagranicznych Ukrainy Jurija Łucenkę.

Siemoniak podkreślił, że decyzja o odmowie została podjęta "w zgodzie z polskim prawem i prawem UE", a polskie władze nie oceniają poglądów uczestników rajdu. Organizator rajdu Paweł Sawczuk, prezydent Fundacji Dobroczynnej "Eko-Miłosierdzie", na razie nie komentuje całej sprawy.

Rozdzieleni i przetrzymywani

Organizatorzy rajdu alarmują, że nikt z nimi nie rozmawiał, o decyzji polskiego MSWiAi nic nie słyszeli i nie wiedzą dlaczego nie są wpuszczani do Polski. - Znajdujemy się na granicy, ale nikt nas nie poinformował, że nie mamy prawa wjazdu do Polski - powiedział o godz. 15.15 czasu polskiego w rozmowie telefonicznej z PAP, Pawło Sawczuk, organizator rajdu.

Sytuacja na granicy, jaką opisał w rozmowie telefonicznej z PAP, wygląda zatrważająco. Jak tłumaczył, sa obecnie znajduje się w pomieszczeniu Straży Granicznej, dokąd skierowano go, gdy pojawił się na polskiej granicy. - Ja i moi koledzy zostali rozdzieleni. Siedzimy w osobnych pokojach, nie mamy ze sobą kontaktu - poinformował.

Tłumaczył również, że osoby, które przekraczają granicę, zazwyczaj okazują dokumenty funkcjonariuszom granicznym i, jeśli nie są podejrzewane o naruszenie prawa, nie są wzywane do żadnych pomieszczeń.

 

Organizator rajdu Bandery, który usłyszał o wydanym przez MSWiA zakazie wjazdu do Polski od korespondenta PAP, zastanawia się, co może oznaczać ta decyzja dla uczestników rajdu. - Będziemy deportowani? Otrzymamy zakaz wjazdu do Unii Europejskiej? - dopytywał.

Schetyna uspokajał Ukraińców

Sprawa "rajdu Bandery" była wczoraj temat spotkania wicepremiera Grzegorza Schetyny z ministrem spraw wewnętrznych Ukrainy Jurijem Łucenką. Podczas rozmowy Schetyna poinformował Łucenkę o możliwej odmowie zgody na wjazd dla uczestników rajdu im. Stepana Bandery. Jednocześnie Schetyna zapewnił ukraińskiego kolegę, że u decyzja o odmowie wjazdu leży w interesie "dobrych stosunków polsko-ukraińskich" i "uczciwej pamięci o historii". Wicepremier przekonywał również, że w przyszłości obywatele Ukrainy będą zawsze mile widzianymi gośćmi na terenie Polski. Przypomniał również, że w ostatnim czasie oba strony podpisały umowę o małym ruchu granicznym.

Kontrowersyjny rajd

Na przejściu granicznym w Medyce, kilkanaście osób od kilku godzin protestuje przeciwko kolarzom. Demonstranci mają transparenty z napisami "Stop faszyzmowi Bandery" i hasłami przypominającymi o zbrodniach UPA.

Planowana trasa rajdu biegnie w Polsce przez Przemyśl, Sanok, Kraków i Oświęcim. 12 sierpnia rajd zamierzał dotrzeć na Słowację. Finisz zaplanowano na 24 sierpnia w Monachium, przy grobie Bandery. Wtedy świętowany jest Dzień Niepodległości Ukrainy

Sawczuk podkreślił, że zdaje sobie sprawę z kontrowersji, jakie wywołuje w Polsce organizowana przez niego impreza, jednak ma nadzieję, że obędzie się ona bez incydentów. - Oczekujemy, że Polska jako państwo cywilizowane zapewni bezpieczeństwo dzieciom, które uczestniczą w tym rajdzie - powiedział.

Zbrodniarz wojenny

Rajd wywołuje protesty polskich organizacji kombatanckich i kresowych. Uważają one, że jego uczestnicy propagują faszyzm, w związku z czym nie powinni zostać wpuszczeni na terytorium Polski. Samego Banderę obarczają winą za ludobójstwo Polaków na dawnych Kresach Wschodnich i współpracę z Niemcami hitlerowskimi podczas II wojny światowej.

- O jakiej współpracy można tu mówić, skoro Bandera siedział w obozie koncentracyjnym (w Sachsenhausen - red.), a jego dwóch braci Niemcy zakatowali w Oświęcimiu? Podczas wojny dochodziło do zbrodni, ale wyliczanie wzajemnych krzywd to droga donikąd - powiedział Sawczuk. I dodaje: "Dla nas Bandera jest człowiekiem, który poświęcił życie w walce o niepodległą Ukrainę. Nie chciał, by była ona pod panowaniem Rosji, Austrii czy Polski. Chciał, by była wolna". Podkreślił również, że grupa ukraińskiej młodzieży nie ma zamiaru afiszować się w Polsce z żadnymi symbolami, które uraziłyby mieszkańców tego kraju. Będziemy ubrani w stroje sportowe - zapewniał również organizator.

Protesty? MSZ uspokajał

Rajd "Europejskimi śladami Stepana Bandery" wystartował 1 sierpnia spod pomnika Bandery w Czerwonogradzie. W czwartek jego kilkunastu uczestników dotarło do Mościsk przy granicy z Polską. Patron rajdu był przywódcą jednej z frakcji OUN, której zbrojne ramię, Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), dokonywało od wiosny 1943 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej czystek etnicznych na ludności polskiej, mordując od 100 do 150 tys. osób.

Przeciwko rajdowi protestują m.in.: Światowy Kongres Kresowian, który wysłał w tej sprawie pismo do wicepremiera, szefa MSWiA Grzegorza Schetyny, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, krakowskie środowiska kombatanckie oraz Sanockie Stowarzyszenie "Wiara Tradycja Rozwój". CZYTAJ WIĘCEJ

Naczelnik wydziału komunikacji i promocji w biurze ministra SWiA Jacek Sońta informował po proteście ks. Isakowicza-Zaleskiego, że nawet gdyby informacje o organizacji rajdu na terenie Polski potwierdziły się, "nie ma potrzeby uzyskania jakiejkolwiek zgody władz polskich na organizację imprezy". - Obywatele ukraińscy poddają się kontroli, przekraczają granicę i w formie zorganizowanej lub nie przemieszczają się po Polsce - powiedział Sońta.

Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło w zeszłym tygodniu nadzieję, że ukraińscy uczestnicy rajdu z szacunkiem odnosić się będą do historii Polski, a ich zachowanie nie narazi ich na interwencję służb podległych MSWiA lub innych organów porządku publicznego.

pap, arb, dar

 7
  • husarz IP
    Husaria rozbiła peleton. Więcej na http://its24.wordpress.com/2010/01/04/rowerowe-bandy-upa/
    • Eugeniusz Myszkowski email - emyszkowski@wp.pl IP
      Banerowcy mordowali Polaków siekierami, małe dzieci nadziewali żywcem na sztachety ogrodzeń domowych, żywe dzieci wrzucali do studzien lub rzucali dziećmi o ściany domu, palili Polaków żywcem w ich domach, ręce dorosłych Polaków krępowali drutem kolczastym i zabijali siekierami lub każdym innym narzędziem którym można było zabić. Tak zostali bohaterami narodowymi Ukrainy z Banderą na czele. Takich zbrodni dokonano we wsiach pow. Buczacz woj. Tarnopol. Moi rodzice cudem przeżyli te ukraińskie mordy chowając się na polach i gdzie tylko to było możliwe. Tych ukraińskich zbrodni a w ich mniemaniu \"bohaterstwa narodowego\" zapomnieć nie można.
      • Bernard IP
        Nie dla ukraińskiej prowokacji! Bandera był pospolitym bandytą mordującym Polaków. Dlaczego Polskie władze dopiero teraz zareagowały?!!!
        • szerszen@poczta.wprost.pl IP
          NIE! NIE! NIE! - stanowczo NIE! - dla banderowcow. Gdyby nie on, Ukraina (a chocby w gumiakach) bylaby juz wraz z Polska i Litwa w EG. Niech sie dowiedza, ze: ne tudy doroha.
          • kiełek IP
            Co za władze zgodził się na taki rajd. Wstyd i hańba. Ktoś podeptał groby naszych zamordowanych przodków a my udajemy że to drobiazg. Władze które na taki rajd zezwoliły powinno się wypędzić na ukrainę. Niedługo rajd hitlera lub stalina będzie po Polsce śmigał. Tak nas polaków dawno nikt nie opluł. Ciekawe jak polacy zoragnizowali by rajd AK po kresach. Polsko co z tobą? Niewinnych polaków zabijali a my im pozwalamy pog sztandarem mordercy jechać po naszym kraju , kraju ludzi których mordował? Ale jaja. Podajcie trase to ich godnie powitamy.
            • bez-nazwy IP
              teraz z niecierpliwoscia czekam na rajd dzieci bylych czlonkow waffen ss i zgodnie z oczekiwaniami organizatorow bedzie on przyjety w zgodzie z cywilizacyjnymi normami i odbedzie sie bez incydentow. w zamian za to tablica upamientniajaca mord ( bo niewpuszczenie kilkunastu jencow wojennych do bunkra przeciwlotniczego podczas nalotu to wyrafinowany mord) na hamburgskim cmentarzu zostala po kilku dniach usunieta. o grobach czy nekropoliach juz nawet nie wojskowych ale cywilnych bezczeszczonych na ukrainie nawet nie ma co wspominac. za to w imie cywilizacji ( tej ukrainsko sowiecko niemieckiej ma sie rozumiec) polacy maja reagowac w sposob kulturalny. a nasz milosc i pokoj milujacy rzad oczywiscie nie widzi i nie slyszy.
              • Weryfikator IP
                \"Kontrowersyjnego rewolucjonisty Stepana Bandery..\" ?!?!
                Bandera był takim \"kontrowersyjnym rewolucjonistą\" jak np. Eichmann. Przed wojną TERRORYSTA, głowny ideolog wraz z Doncowem ukraińskiego nacjonalizmu i faszyzmu w jego najgorszej postaci - ZBRODNICZEJ! [vide: http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=bandera]
                Adekwatnie wypowiedział się prezes Podkarpackiej Ligi Samorządowej Andrzej Zapałowski - rajd jest prowokacją nacjonalistów z zachodniej Ukrainy, którzy chcą zbadać, na ile mogą sobie pozwolić w Polsce. - Wykorzystywanie dzieci i młodzieży do prowokacji międzynarodowych jest obrzydliwe i należy się temu przeciwstawiać. Nie chodzi o politykę, ale o zwykłą ludzką uczciwość. *** Po owocach ich poznacie.. takie jest pokłosie politykierstwa, pożal się Boże, \"polskich polityków\" w stosunku do zbanderyzoweanej Ukrainy. Bandyci na cokołach i \"Raid im. Bandery\" w Polsce... HAŃBA! *** [Więcej na temat -> blog ks. Isakowicza-Zaleskiego i portal Kresy.pl]

                Czytaj także