Czeczenia: uprowadzeni pracownicy "Memoriału" nie żyją

Czeczenia: uprowadzeni pracownicy "Memoriału" nie żyją

We wtorek rano w Groznym znaleziono ciała dwojga czeczeńskich obrońców praw człowieka - Zaremy Sadułajewej i jej męża Alika Dżibrałowa, uprowadzonych tam poprzedniego dnia - poinformował Aleksandr Czerkasow ze stowarzyszenia Memoriał. Wiadomość o znalezieniu ciał potwierdziła miejscowa milicja, MSW i prokuratura Czeczenii.
Szefowa organizacji pozarządowej "Spasiom pokolenije" (Uratujmy pokolenie-red.) i jej mąż zostali uprowadzeni w poniedziałek w stolicy Czeczenii Groznym - podała agencja AFP powołując się na przedstawicieli innych organizacji pozarządowych. Czytaj więcej

Wtargnęli do biura, wepchnęli do szarej Łady...

Czerkasow dodał, że ciała dwojga obrońców praw człowieka z ranami postrzałowymi znaleziono we wtorek rano w groźnieńskiej dzielnicy Czernoreczije. Sadułajewa i Dżibrałow zostali porwani w poniedziałek ok. godz. 14 czasu moskiewskiego (godz. 12 czasu polskiego-red.) z biura organizacji w centrum Groznego. Niezidentyfikowani sprawcy wepchnęli ich do szarej łady i wywieźli w nieznanym kierunku. Później porywacze wrócili do biura po telefon komórkowy i samochód Dżibrałowa. Ciała obojga uprowadzonych znaleziono w bagażniku tego auta.

Najpierw Estemirowa, teraz oni

Organizacja "Uratujmy pokolenie" zajmuje się głównie pomaganiem czeczeńskiej młodzieży w znalezieniu miejsca w społeczeństwie, tak by nie została wciągnięta do ugrupowań zbrojnych. Dżibrałow w przeszłości należał do jednej z takich grup. Przed niespełna miesiącem w Groznym uprowadzono Natalię Estemirową, jedną z głównych półpracownic Memoriału na Kaukazie. Tego samego dnia jej ciało z ranami postrzałowymi znaleziono w Inguszetii, republice sąsiadującej z Czeczenią. Szef Memoriału Oleg Orłow obarczył odpowiedzialnością za porwanie Estemirowej prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa.

pap,dar

Czytaj także

 1
  • Wiktor IP
    Dzika Czeczenia i dziki jej prezydent!