Waszyngton krytykuje Libię za fetowanie terrorysty

Waszyngton krytykuje Libię za fetowanie terrorysty

Dodano:   /  Zmieniono: 
Biały Dom jest zaniepokojony faktem, że zwolniony ze szkockiego więzienia zamachowiec z Lockerbie, Libijczyk Abdelbaset Ali al-Megrahi, został w Libii powitany jak bohater.
Nieuleczalnie chory na raka Megrahi, jedyny skazany za związki z zamachem na samolot amerykańskich linii Pan Am nad szkocką miejscowością Lockerbie w 1988 roku, w którym zginęło 270 osób, został w czwartek zwolniony przez szkockie władze z więzienia ze względów humanitarnych. Libijczyk spędził w więzieniu osiem lat; skazano go na dożywocie z możliwością wyjścia na wolność najwcześniej po 27 latach.

W czwartek na Megrahiego czekał na lotnisku w Trypolisie tłum powiewający szkockimi i libijskimi flagami. W samolocie uwolnionemu zamachowcowi towarzyszył syn Kadafiego, który po wylądowaniu uniósł rękę Megrahiego w geście zwycięstwa.

"To morderca nie bohater"

- To niepokojące widzieć zdjęcia sugerujące, że Megrahi był witany jak bohater zamiast być traktowany jak skazany morderca - powiedział rzecznik Białego Domu Bill Burton. - Przekazaliśmy libijskiemu rządowi, że takie powitanie jest głęboko obraźliwe dla rodzin setek ludzi, którzy stracili życie w zamachu nad Lockerbie - dodał.

Także szef brytyjskiej dyplomacji David Miliband potępił entuzjastyczne powitanie Megrahiego w kraju. - To, w jaki sposób libijski rząd będzie postępował w ciągu kilku dni po powrocie Megrahiego, będzie bardzo wiele znaczyć dla sposobu, w jaki świat postrzega powrót Libii do cywilizowanej wspólnoty narodów - powiedział Miliband. Brytyjski minister potępił jedynie przyjęcie zamachowca w ojczyźnie, a nie samą decyzję o jego zwolnieniu, podjętą przez władze w Edynburgu w ramach oddzielnego systemu sądowniczego Szkocji.

Rodziny ofiar będą protestować

Tymczasem rodziny amerykańskich ofiar zamachu rozważają różne możliwości zademonstrowania oburzenia w związku ze zwolnieniem Megrahiego. Niewykluczone są protesty w czasie wizyty libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego w Nowym Jorku we wrześniu w związku z sesją ONZ. 

Dezaprobata Obamy

Prezydent USA Barack Obama powiedział, że entuzjastyczne przyjęcie zamachowca z Lockerbie, Abdelbaseta Alego al-Megrahiego, w Libii było "wysoce niewłaściwe".

Obama wypowiedział się w ten sposób zapytany przez dziennikarzy w Białym Domu o odczucia po przylocie Megrahiego do kraju.

PAP, arb, keb