"Stany Zjednoczone nie doceniają Polski"

"Stany Zjednoczone nie doceniają Polski"

Adam Daniel Rotfeld (fot. A. Jagielak /Wprost)
Administracja prezydenta Barracka Obamy nie doceniła znaczenia 1 września dla Polski, tak jak nie docenia spraw i problemów całej Europy Środkowo-Wschodniej – stwierdził w rozmowie z Radiem TOK FM były minister spraw zagranicznych, a obecnie członek Rady Mędrców przy NATO Adam Daniel Rotfeld.
- Amerykanie myślą innymi kategoriami, dla nich wojna zaczęła się 7 grudnia 1941 roku, tak jak dla Rosjan datą rozpoczęcia wojny jest 22 czerwca 1941 roku – stwierdził Rotfeld komentując informację, że z USA na uroczyste obchody 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej organizowane 1 września w Polsce nie przyjedzie żaden z ważnych polityków.

"Nieistniejąca" część Europy

Były minister spraw zagranicznych zwrócił uwagę, że po przejęciu władzy w USA przez Barracka Obamę USA zaczęły traktować region Europy Środkowo-Wschodniej jako „nieistniejący". Zdaniem Rotfelda może to doprowadzić do sytuacji, w której nastąpi powrót do podejmowania przez duże państwa decyzji, bez brania pod uwagę głosu państw małych i średnich. Tymczasem, zdaniem Rotfelda, USA powinny pamiętać, że w ciągu ostatnich 100 lat podmiotowość mniejszych państw wzrosła na tyle, że dziś wielkie kraje UE uzależniają los Traktatu Lizbońskiego od decyzji maleńkiej Irlandii.

Bez tarczy też zyskamy

Odnosząc się do spekulacji na temat wycofania się USA z decyzji o budowie w Polsce i Czechach elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej Rotfeld stwierdził, że najważniejszy w całej sprawie jest fakt, iż Amerykanie zobowiązali się do przekazania Polsce „rekompensaty" w postaci rozmieszczenia na terytorium naszego kraju baterii rakiet Patriot. – Okazuje się, że nawet bez tarczy możemy osiągnąć cele, jakie zakładaliśmy angażując się w ten projekt – zauważył były minister spraw zagranicznych, dodając, że od początku uważał tarczę za sprawę „amerykańską, a nie polską".

TOK FM, arb

Czytaj także

 0