Mieszanie w stoczniach

Mieszanie w stoczniach

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Gdyby państwu naprawdę zależało na znalezieniu inwestora dla stoczni w Gdyni i Szczecinie, mogłoby sprzedać zakłady już rok temu. Część firm zainteresowanych zakupem tych przedsiębiorstw oraz osoby związane z przemysłem stoczniowym twierdzą, że nie zostały one sprywatyzowane przez państwowych urzędników, bo szukali oni takiego inwestora, który pozwoliłby im zachować wpływy w przedsiębiorstwach zarządzanych przez nowych właścicieli.Gdyby państwu naprawdę zależało na znalezieniu inwestora dla stoczni w Gdyni i Szczecinie, mogłoby sprzedać zakłady już rok temu. Część firm zainteresowanych zakupem tych przedsiębiorstw oraz osoby związane z przemysłem stoczniowym twierdzą, że nie zostały one sprywatyzowane przez państwowych urzędników, bo szukali oni takiego inwestora, który pozwoliłby im zachować wpływy w przedsiębiorstwach zarządzanych przez nowych właścicieli.
Jeszcze dwa lata temu w kolejce chętnych do przejęcia stoczni w Gdyni i Szczecinie stało kilka poważnych podmiotów. Wśród nich m.in. firma RCC Ltd. izraelskiego armatora Ramiego Ungara (jest zachwycony jakością polskich statków; mówił, że są lepsze nawet od koreańskich), spółka Amber należąca do jednego z najbogatszych Polaków, potentata na rynku stalowym Przemysława Sztuczkowskiego, ukraiński ISD (Związek Przemysłowy Donbasu, drugi pod względem wielkości konglomerat przemysłowy na Ukrainie, właściciel stoczni Gdańsk) oraz Mostostal-Chojnice wraz z norweskim producentem statków, spółką Ulstein Verft. Gdy władzę przejęła PO, inwestorzy badali już kondycję finansową i stan prawny Stoczni Gdynia. Za najpoważniejszego kandydata do przejęcia branża uznała Ramiego Ungara, który wybudował u nas 20 statków. Wszyscy oniemieli, gdy minister skarbu Aleksander Grad stwierdził, że izraelski armator nie jest brany pod uwagę jako inwestor.
Więcej możesz przeczytać w 37/2009 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 9
  • FM   IP
    Czego się spodziewać po ludziach z PO, wystarczy przypomnieć tutaj aktorów zamachu stanu obalających Olszewskiego i Maciarewicza.ZGROZA!!!!!!!!
    • zibor   IP
      Artykul napisany jest tendencyjnie i durnowato. Podaje się jakieś dane o Ukraincach, którzy mieli genialny plan ratowania stoczni. To jakiś żart. Ukraina tonie w korupcji i dugach Ukraińcy z Donbasu to przedlużenie gospodarczego zbrojnego ramienia Moskwy. Oni mieliby ratować stocznię za pieniądze z budżetu państwa. Z drugiej strony, skoro z Izraelczykami stocznia miala wcześniej straty to chyba naturalne, że takiego inwestora traktuje się z daleko idącą ostrożnością. Z aartykulu nie wynika w jakiż to sposób państwo sprzedając stocznię Katarczykom mialoby większy wplyw na stocznie niż przy innym inwestorze. Caly artykul to jakis belkot. GDZIE SIĘ PODZIELI OBIEKTYWNI DZIENNIKARZE????!!!
      • brunnerolo@wp.pl   IP
        Tajemnicą poliszynela było to, że PO jest partią \"biznesmenów\". Naród kupił historię o Kaczorach i kolesie z Kongresu Lewych Dochodów, UW, i Gazety Wybiórczej dorwali się do korytka. Cała nadzieja w tak rzekomo nienawidzonych Kaczorach. Moim zdaniem naród ma już dość propagandy rodem z Tusk Visioon Network.
        • 10.X.09   IP
          PROROCTWO? czy autor coś wiedział:)
          • zastewek   IP
            Mysle ,ze rozwiazaniem problemu jest powtorna negocjaca z strona ukraiunska i zmiana profilu produkcji na nowy typ pociagu, ktory jest widoczny na obrazie pana Luigi Rossolo.

            Czytaj także